i tak samo jak Osha osobowośc nie ma nic do rzeczy i to ze cos mial "nieodreagowane' nie umniejsza przekazu, tak samo Korwina, dla mnie to nie jest wazne kim on jest osobiscie, liczy sie tylko to co on chce wprowadzic i osobiscie dalbym sobie za to łeb uciąc (za zasadnosc tej koncepcji, bo wprowadzenie to juz sprawa i karma ludu), zeby nie tlumavzyc zbyt wiele. Mowie o gospodarce. Ludzie jednak widzą tylko jego prowokacyjne wypowiedzi i nie widzą calosci systemu tylko jego częsci, ktorych nie mozna zen wyłaczac. Są jak krowki na łace, ewolucyjnie nie zmienilismy się wiele i jestesmy na tym poziomie co nazistowskie niemcy w latach 30. Da sie nad tym gatunkiem miec pełna kontrole, zwlaszcza w tych czasach.