A co da Ci wygrana z Watykanem, jak mentalnosc ludzi sie nie zmieni? Czy to, ze przecietny Polak przestanie placic podatki od poglownego cos zmieni, jesli idzie o jego mentalnosc? Otoz nie. Problem jest w tym, ze przez historie jestesmy jakies 200 lat do tylu, jesli idzie o sposob myslenia za Europa Zachodnia. W Polsce w przewazajacej czesci mysli sie bardziej po rosyjsku niz po niemiecku, a to dlatego, ze wieksza czesc kraju byla pod rosyjskim zaborem, a wczesniej miala tez typowo wschodni schemat oligarchiczny. Tu zawsze wladza byla na postumencie a przecietny obywatel nie mial nic do gadania i jak chcial cos miec dla siebie, to albo musial kombinowac albo wyjechac bo legalnie wladza zabraniala posiadania i swobody wypowiedzi. Tego nie da sie wymazac ,,ot tak". I tak sporo uleglo zmianie od wejscia do Unii (choc nie popieram jej calosciowo). Tu zadne glosowania i wiara, ze ktos cos zmieni nie przyniesie niczego nowego dopoki ludzie nie zmienia podejscia a to sie moze zmienic tylko wtedy, jak coraz wiecej osob bedzie mialo wrecz wymuszona stycznosc ze swiatem Zachodu, gdzie liberalizm i prawo ida w soba w parze a nie na odwrot.