To samo, Kukiz wyszedł w latarniku. Miałam i tak na niego głosować, chociaż nie znałam jego programu, czy tam poglądów, nie czytałam, nie oglądałam, nie słuchałam, uznałam z góry, że bardzo różnią się od moich, a mimo to czułam intuicyjnie, że to na niego powinnam oddać swój głos. A tu taka niespodzianka, założenia miałam mylne.
Zgadzam się z Frisky, że "jak ktoś czeka na idealnego kandydata to się może nie doczekać".
I wolę zagłosować, na tego, którego wskazuje mi intuicja, mimo, że kościółkiem zalatuje, niż na Palikota, któremu ponoć RD nieobcy. Na tym forum wszyscy zajmują się RD, a nie każdego chciałabym spotkać w ciemnej ulicy
