Jest różnica między "prawnie niewiążące", a "nie mające nic wspólnego z wyjściem z UE". W praktyce politycy nie wyobrażają sobie, żeby można było nie wykonać woli ludu.
W jakiej praktyce? i co to znaczy wola ludu?
chyba, że rozumiesz praktyke jako system common law, a szczegolnie europejską odmianę w ktorej politycy mają honor, to dlatego Cameron odchodzi...Patrzac na historie Anglii wola ludu tam jest bardzo respektowana,dlatego obowiązuja również dosć dawne akty prawne /XVI w/ i nikt ich nie traktuje jako archaiczny relikt ktory nalezy szybko zmieniac. I tam rzeczywiscie widac practice stosowania prawa w oparciu o niezmienione wiekami zasady.
Nie ma czegoś takiego jak "wola ludu" co najwyżej jest wola wyborców partii rządzącej i odmienna wola wyborców partii opozycyjnej /bo tzw. reszta ktora nie chodzi na wybory to wspieracze partii rządzącej- to na jej konto zalicza się nieoddanie waznego glosu/.
Nie wypowiem się o mocy prawnej nie znam na tyle prawa UK zeby stwierdzac zdecydowanie, ufam specjaliscie z linka
Latwiej będzie pisac kategorycznie po notyfikacji-wtedy można wlaczyc stoper i time

-po 2 latach UK przestaja obowiazywac traktaty, ale do notyfikacji dluuuga droga /vide Szkocja i wystapienia Pani Premier Szkocji, spotkanie w Niemczech 6 założycielskiej, wybory w UK najprawdopodobniej w przyszlym roku, czy chociażby możliwosć powtorzenia referendum, o czym juz sie mowi/. Ale do notyfikacji swietowanie wyjscia jest zwyczajnie niezrozumieniem prawa , dlatego przytaczalam paremie lacińskie dosć trafnie oddajace sens takiego radowania sie w aktualnej sytuacji.