trochę jeszcze popperyzmu dobre np. dla tych którzy przy okazji fanatyzmu lubią wchodzić w energie satana , oskarżyciela innych z woli i przed tronem Boga : )
"(...) zbliżanie się do prawdy nie jest łatwe. Prowadzi do niej tylko jedna droga: droga przez błędy. Uczymy się tylko poprzez błędy! Uczyć się mogą tylko ci, którzy doceniają, a nawet podziwiają błędy innych jako odskocznię do prawdy, oraz ci, którzy poszukują swoich własnych błędów, gdyż tylko ci, którzy uświadomią sobie swoje własne błędy, mogą się od nich uwolnić."
http://www.humanizm.net.pl/popper78.htm"Oświecenie nie odrzuca fanatyzmu i fanatycznych przekonań z czysto utylitarnych względów, albo dlatego, że zdało sobie sprawę, iż w polityce albo życiu praktycznym można więcej osiągnąć, przyjmując bardziej trzeźwą postawę. Oświeceniowe odrzucenie fanatycznych poglądów jest raczej naturalną konsekwencją przekonania, że poszukiwać prawdy powinniśmy, krytykując swoje błędy. Ten samokrytycyzm i emancypacja są możliwe tylko w społeczeństwie pluralistycznym, to jest społeczeństwie otwartym, które toleruje błędy nasze i błędy innych ludzi.
Idea emancypacji przez wiedzę, która była podstawową ideą Oświecenia, jest sama w sobie potężnym wrogiem fanatyzmu, ponieważ zmusza nas ona do oderwania się, lub nawet odcięcia się, od naszych własnych przekonań, po to, by móc na nie spojrzeć krytycznie; utrudnia natomiast, lub wręcz uniemożliwia identyfikację z nimi. Uświadomienie sobie, jak potężny był w historii wpływ niektórych idei, powinno pomóc nam zrozumieć, jak ważne jest uwolnienie się od tego wpływu – idei słusznych i niesłusznych. W interesie prawdy musimy uczyć się patrzeć na swoje ulubione idee równie krytycznie, jak na idee, z którymi jesteśmy w sporze. "
(...)
"Z punktu widzenia naszego wielkiego historycznego zadania budowy wolnego, pluralistycznego społeczeństwa, i wraz z nim stworzenia warunków społecznych dla rozwoju wiedzy i emancypacji przez wiedzę, nic nie jest ważniejsze niż umiejętność krytycznego spojrzenia na nasze własne przekonania. Nie oznacza to jednak zgody na relatywizm lub nadmierny sceptycyzm. Nie powinno też prowadzić do utraty odwagi i determinacji do walki o swoje przekonania, nawet jeśli zdajemy sobie sprawę, że przekonania te mogą wymagać korekt, i że tylko w ten sposób możemy się uwolnić od błędów, bez czego niemożliwy jest rozwój osobisty i emancypacja przez wiedzę."