Autor Wątek: Inspirujące i "rozwojowe" filmy  (Przeczytany 97351 razy)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-10-23, 12:43:01 »
Olga - obejrzeć można. Zdjęcia i obraz są rewelacyjne. Ale jak widziałaś te starsze filmy, to wg mnie oprócz tego nie ma po co.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-23, 12:24:40 »
Szkoda;)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-10-23, 11:01:55 »
Sebastian - no właśnie, tez mi się tak wydawało.

W "Barace" i "Koyaanisqatsi" te przejścia w 80% są ze sobą mocno powiązane na zasadzie skojarzeń wizualnych lub ideowych np.: przejście od dredu na głowie "świętego" hinduskiego, do dreda, którym sobie zaznacza tekst pobożny żyd; legwan sfilmowany tak, ze przypomina górę > przejście do góry Uluru; ludzie na wielu schodach ruchomych w speed motion - fabryka kiełbasek; tatuaże na ciele jakiegoś plemienia > tatuaże u "cywilizowanych" ludzi itp, itd ;)
« Ostatnia zmiana: 2012-10-23, 11:03:37 wysłana przez hydrozagadka »

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-22, 21:29:35 »
hydrozagadka

Wydaje się, że w Samsarze tej spójnej "nici" między ujęciami po prostu nie ma. Mnie też nużył momentami, choć pozostawił ciepłe odczucie na końcu.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-10-22, 20:57:44 »
Jestem świeżo po "Barace" w kinie (wcześniej widziałam tylko na kompie) - i powiem jedno - podtrzymuję, ze jest to zdecydowanie lepszy, bardziej medytacyjno-duchowy i spójniejszy film niż "Samsara".

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-10-22, 11:04:23 »
i jeszcze jedna rzecz - Koyaanisqatsi i Barakę widziałam wielokrotnie i nigdy mnie nie nudziły, zawsze wprowadzały umysł w stan medytacyjny - a Samsara mnie częściowo... znudziła. Tego samego dnia dla porównania ponownie zapuściłam sobie Koyaanisqatsi i od razu odczułam różnicę. Samsara jest przepiękna w formie ale wydała się mniej spójna w treści, i częściowo wtórna. Chyba ze nie złapałam "nici" pomiędzy wszystkimi obrazami i wątkami, które wydawały się bardziej poszatkowane i przypadkowe niż w K i B. Może jednak o to chodziło? Może ten właśnie zabieg miał podkreślić, ze jest to mandala, koło Samsary, spirala - pewne watki nawracają, zestawione w kontrapunkcie tworzenia i niszczenia, pojawiania się i znikania?

 Były też wg mnie intencjonalne odniesienia w Samsarze do 30 letniego Koyaanisqatsi, jak i 20 letniej Baraki - i to może w pewnym stopniu podważyć zarzut wtórności - pojawiały się powtarzające się sceny, miejsca w perspektywie czasowej - i to co np.: było zagęszczeniem pojazdów, maszynowością, mechanicznością, życiem w pędzie pozbawionym równowagi w Koyaanisqatsi - w Samsarze jest jeszcze bardziej potworne: - samochodów jest więcej, ludzi jest więcej, maszynowość i okrucieństwo jest większe.

"Recepta" jaką można wysnuć z Samsary - nieprzywiązywanie się i zachowanie dystansu, jak mnisi buddyjscy wobec mandali, która tworzą a na koniec w spokoju "niszczą" mieszając kolorowe ziarnka piasku. Do tego skupienie się na różnorodności, z dystansem ale i spokojem. To tak pokrótce, bo pewnie każdy może interpretować na własny sposób :)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-10-22, 10:42:37 »
Też byłam na "Samsarze", od dawna oczekiwałam tego filmu i chyba trochę się rozczarowałam - może dlatego, ze wg mnie był dużo mniej przemyślany i nie wykorzystał całego potencjału, jak można by pokazać temat Samsary, nie wpadając we wtórność i zachowując bardziej zdecydowany "watek opowieści" - tak jak to było w Koyaanisqatsi (pierwszym tego typu filmie) czy Barace. W Koyaanisqatsi bardziej tez mi się podobało zintegrowanie muzyki z obrazem, obraz i muzyka wypływały z siebie, tworzyły dodatkową spójną całość.

Plusy "Samsary" mimo to - rzeczywiście rewelacyjny obraz, zdjęcia, technika. Ciekawe, ze odebrałam Samsarę dużo bardziej pesymistycznie niż te dwa poprzednie filmy. Była dla mnie bardziej przygnębiająca, niektóre sceny bardziej wstrząsały -choć końcowe sceny przynosiły pewne uspokojenie, podniesienie energii. Baraka i Koyaanisqatsi zawsze zostawiały we mnie radosny spokój (mimo że Koyaanisqatsi tez nie jest super optymistyczne;) - Samsara zaś pozostawiła trochę przygnębioną i z poczuciem niedosytu.

Chyba obejrzę jeszcze raz i zobaczę o co chodzi, prócz mniejszej integracji obrazu i muzyki, mocniejszych, bardziej bezpośrednich scen, oraz dla mnie - mniejszej integralności i spójności filmu od tych starszych.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-10-21, 21:46:41 »
Haha :) fajnie tak wyjść, poczuć coś bliskiego.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-21, 21:24:50 »
Ładnie powiedziane.

U mnie na filmie wszyscy byli elegancko ubrani - i wpasowałem się w ten klimat bo pierwszy raz od długiego czasu postanowiłem wyjść z domu odstrzelony w eleganckiej koszuli. U mnie nie było buddyjsko. Ale podobało mi się to, że chociaż przez pierwszą połowę wszyscy oglądali w totalnej ciszy.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-10-21, 21:20:56 »
Sebastian,

już sam tytuł działał na mnie emocjonalnie i miałam pewne wyobrażenia z nim związane. Dlatego wyciągnęłam chłopaka do kina. Ogólnie staram się wychodzić w różne miejsca, aby się zintegrować społecznie. Myślałam, że sam dźwięk i obraz mi nie wystarczą, zawsze potrzebuję dialogów, a tutaj o dziwo wpadłam w medytacyjną zadumę. Po prostu oglądałam. Odgłosy gongów, przynosiły mi fajne odprężenie. Na seans przyszli specyficzni ludzie, leciało od nich buddystami, także można to było ocenić po ubiorze.

W trakcie filmu robiło mi się smutno, na zmianę radośnie. To wszystko ułożyło się w jedną całość, poruszyło moje zmysły. Całość którą zobaczyłam to jakaś destrukcja do której dążą ludzie. Chciałam być ponad tym.

Poruszył mnie klimat związany z buddystami, ponieważ jest to dla mnie najbliższy karmicznie temat. Cały film zachęca do zadumy nad życiem, refleksją dotyczącą sensu, postępowania, nad ulotnością wszystkiego. Tworzymy, gonimy za czymś, walczymy a to potem i tak przemija. Po drodze niszczymy, boimy się, chaotycznie modlimy się do Boga, wołamy o coś w strachu, bo nie wiemy jak sami się odnaleźć. Przedstawienie religii to były dla mnie utrwalone urojenia. Czułam się jakby ponad tym co jest przedstawiane, ponieważ jestem wegetarianką, nie utożsamiam się z żadną religią. Dlatego było mi dużo łatwiej odczuwać, rozumieć.

Potem pomyślałam, że to takie dziwne wołać do Boga. Wszyscy do niego wołają. O coś proszą, jak wygłodniałe pisklęta. Czy moje problemy mają w tym jakiś większy sens? Ja chyba nadaje im zbyt wielką wagę.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-21, 20:39:21 »
Nie miałaś ochoty momentami wyjść? Ten film chwilami mocno mnie przytłaczał. Nie da się go odbierać intelektem, tylko zmysłami i świadomością. A dla moich zmysłów to było dużo.. Dotrwałem do końca i po wyjściu czułem się taki... inny, nie umiem uchwycić tego w słowa. Pokora, akceptacja rzeczywistości - no tak, też to poczułem.

Najlepsze wrażenie zrobiła na mnie dziewczynka na końcu w tańcu tysiąca rąk. I usypywanie mandali na początku:)

Film pokazuje wiele dziwactw jakie wytworzyła świadomość ludzka - tak z dystansem, daje się odczuć przekaz że te rzeczy przyszły, odejdą i będzie po nich coś nowego

Będę oglądał dziś Barakę na dobitkę ;)
« Ostatnia zmiana: 2012-10-21, 20:44:57 wysłana przez Sebastian »

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-10-21, 19:14:54 »
Byłam na Samsarze, niedawno wróciłam. Powiem Wam, że w trakcie miałam ochotę na modlitwę. Przyszło do mnie dużo pokory i akceptacji rzeczywistości. Podobało mi się, przyjemnie. Szczególnie muzyka i przekaz.

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-09-30, 02:26:55 »
"Butelki zwrotne" -historia starego małżeństwa ,trochę o przemijaniu ,trochę o pożądaniu ,trochę o małżeńskiej miłości i seksie ,skokach w bok opowiedziane z typowym dla czeskich filmów humorem ,dystansem i akceptacją ludzkich słabości i przypadłości.

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-09-29, 13:09:47 »
"Pod słońcem Toskanii" .Fajny dla tych ,którzy długo kogoś szukają ,ale ogólnie też warto obejrzeć.

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-09-29, 09:49:43 »
ontoja

Ja bylam we wtorek na tym filmie Intouchables,nie wiem dlaczego ale dopiero teraz jest pokazywany w niezaleznych kinach w uk.Premiera byla rok temu.Ale film swietny,poruszajacy do glebi.Calkowita akceptacja zycia takim jako one jest :)