Drogie Panie,
jeśli chodzi o afrykańskie piękności, to tak jak pisałem - są to ludy innego pochodzenia i innej natury, trzeba rozpatrywać je osobno.
Oczywiście, że najlepszym ubiorem jest brak ubioru - wtedy energia płynie najlepiej. Ale jeśli już się ubieramy, to należy to czynić zgodnie ze swoją męską lub żeńską naturą. Myślicie, że to przypadek, że przodkowie odziali kobietę w spódnicę, a mężczyznę w spodnie?

Nie wydaje mi się, żeby w czasach gdy kobiety musiały nosić długi spódnice nie było konfliktów, a powstały wtedy gdy kobiety, te stwarzaczki ochronnych kręgów miłości (tak jakby mężczyzna nie miał w sobie miłości) ośmieliły się założyć spodnie.
Te relacje psuły się stopniowo. I nie chodzi o to, że mężczyzna nie ma miłości, tylko o współdziałanie męskości i kobiecości. Mężczyzna inaczej przejawia miłość, ma inną rolę w rodzinie.
A i Piotr zwróc uwagę, że to rosyjscy-słowianie. A co z naszymi rodzimymi?
Wszyscy Słowianie pochodzą z jednego narodu , nie ma co się rozdrabniać:)