Inga, jak robie komus przez zdjecie, cos, to nie tylko i mi tez dziala, ale i osobom ktore sa w poblizu mnie. Nie wiem co po drugiej stronie w otoczeniu... Chyba to czegos podobnego dotyka u tych osob, zalapuja sie bo sa w polu i moze tez musi dojsc do jakiejs rownowagi, wyrownania na wspolnym "gruncie". Wyzsze wibracje wypychaja nizsze, jesli nie ma ich za malo, bo sa bardziej harmonijne, "konsekwentne", stale, a nie takie rozpierniczone jak tamte, jakos tak to gdzies ktos ladnie opisal. Tendencja zawsze mysle jest do gory, jesli nie ma przewagi "liczebnej", silowej. Ale moge tylko mowic po tym co widze i czuje, bo wszystkiego co, z czego i jak dokladnie, to nie wiem i chyba musialbym wejsc w jakies szersze spektrum postrzegania rzeczywistosci.
Chyba by mi nie przyszlo do glowy, zeby dzwiek kamertonu przesylac przez zdjecie. Ciekawe, ze dziala. Energia to dosyc plastyczna jest i nie dla niej odleglosci i w ogole standardowe ludzkie postrzeganie swiata to sa jakies obciete heble i sztuczne klapki na oczach. Przyszlo mi do glowy kiedys, zeby wahadla uzyc jakko przekaznika wibracji zawartej w dzwieku, uzylem wahadla "atl" i rzeczywiscie zachowywalo sie tak jak przekaznik, a nawet wzmacniacz, bo dodawalo swoje oddzialywanie:) Fajnie tak sie bawic.