no, jeśli komp nie taki znowuż stary, to ja głosuję na FEDORĘ, bo od kiedy przesiadłem się nań z ubuntu, to nie mam już zamiaru wracać, ani próbować innych dystrybucji, tak mi się ta fedora (20) spodobała
a odnośnie wine, to bawiłem się tym swego czasu, i zanotowałem, że więcej z tym zachodu niż zysku, także dla mnie wine nie istnieje, i jeśli naprawdę musiałbym kiedyś użyć jakiegoś programu, który jest tylko na windows, to wolałbym chyba znaleźć komputer z windowsem, niż się na linuksie bawić z wine