Zakładam nowy wątek, inne - podobne - brzmią mi zbyt radykalnie. Nie przestrzegam żadnej szczególnej diety ani doktryny, jeżeli chodzi o odżywianie się i chciałabym porozmawiać z osobami otwartymi i rozwijającymi się duchowo, które czerpią radość z jedzenia (większą niż z głodówek).
Mam nadzieję, że obejdzie się bez kontrowersji i bicia piany, bo, szczerze mówiąc, skoro polityka i religia mi włazi do łóżka, to może chociaż ideologia i hiszpańska inkwizycja nie wejdzie do mojej kuchni.
Paradoksalnie, z przekory, nie zacznę od inwokacji do Nutelli.
Oto fajna strona o przyprawach, którą chciałam się podzielić. Przy okazji kilka informacji o anyżku.
http://www.przyprawowy.pl/anyz.html