W sumie Vanilla, miło, że założyłaś ten wątek.
Bo czasami tzw rozwój duchowy kojarzy się z umartwianiem się i w ogóle z ascetyzmem.
Pod każdem względem
Tymczasem ja nie lubię ascetów - są tacy surowi i raczej nietolerancyjni.
Radość z jedzenia - pyszności

To sztuka !