Autor Wątek: Pyszne, czyli radość jedzenia.  (Przeczytany 6830 razy)

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-15, 22:27:41 »
Produkty mleczne od krowki a nie z mleczarni to rewelacyjny smak po prostu, przepyszny jak sa swieze.Polecam kwasne mleko i maslo.Kolosalna roznica w jakosci do tego co nas przyzwyczajono w sklepach.No i zdrowe.To co w sklepach powinno sie inaczej nazywac bo nazywanie tego maslem serem, mlekiem, smietana to oszustwo.Kto sprobuje bedzie wiedzial dlaczego.

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-15, 22:17:58 »
Jedna ze znanych mi kobiet zaczyna dzień od pysznej kawy czy herbaty. Wcale nie bezkofeinowej, czy bezteinowej ( so to say)
A ERD ma 33. Leszek zwahał :)

Do tego jest śliczną blondynką :)
Lepiej sie na niej nie wzorowac bo picie kawy z rana przy innych jej wyborach to maly pikus.

markg

  • Wiadomości: 3
  • Płeć: Mężczyzna
  • Marek Grzecznik
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-11-15, 18:52:12 »
Smaczne jedzenie zazwyczaj sprawia przyjemność, ale czy zawsze jest zdrowe ? Bardzo często okazuje się, że to co jest zdrowe może niekoniecznie być smaczne. Niezdrowa dieta może nam poważnie zaszkodzić na zdrowiu, ale za to zdrowe odżywianie pomoże nam wyjść z wielu niedomagań organizmu a nawet wyleczyć choroby i zapobiec nowotworom - http://zdrowe.eu/zdrowe-odzywianie/

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-10-20, 15:01:03 »
poranne picie kawy albo herbaty nie wpływa istotnie na kolor włosów, a na ile na  urodę?  a może dlatego, że ona je pije to ma 33 a nie 35 ? ; )
 
tak czy siak, to zawsze kwestia proporcji i wypadkowa różnych wpływów, np. zaleca się by błogosławić jedzenie i zachwala się tego pozytywny wpływ, ale jakby nie we wszystkich przypadkach takie postępowanie, korzystne na poziomie energetycznym, jednocześnie usunie truciznę z jedzenia tudzież uzupełni niedobory składników i witamin, np. będąc na wege diecie można sobie  sprawdzić poziom wit. B12, zwykle obniżony

znani są ludzie którzy żyją do późnej starości i dobrze się trzymają, mimo że palą, piją i przeklinają, więc ten negatywny wpływ na poziomie fizycznym jest niwelowany u nich  przez inne czynniki, innym ludziom nawet super dieta i pozytywne myślenie nie pomaga w tym wcieleniu i albo umierają za młodu, albo chorują, co nie znaczy że jedzenie i pozytywne/negatywne myślenie na jednych i drugich nie wpływa : )

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-10-20, 14:38:43 »
Jedna ze znanych mi kobiet zaczyna dzień od pysznej kawy czy herbaty. Wcale nie bezkofeinowej, czy bezteinowej ( so to say)
A ERD ma 33. Leszek zwahał :)

Do tego jest śliczną blondynką :)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-10-20, 13:47:59 »
Cytuj
Tak, że reasumując, czy naprawdę takie istotny jest skład pierwiastkowo-witaminowy posiłków ?
(...)
Czy raczej ważniejsze jest  nasze nastawienie psychiczne podczas ich spożywania.
 I wdzięczność Bogu za to co jemy ?

jedno z drugim się łączy, jak zwykle w różnych proporcjach u różnych ludzi : )
zwykle wpływ tego co się je jest uznawany za bardzo istotny również na stan umysłu, często też jest wpływem dominującym nad nastawieniem, choć samo pozytywne nastawienie przy jedzeniu jest niewątpliwie bardzo korzystne, ale  dopiero gdy potrafisz siłą umysłu przetransformować truciznę w nektar, albo dzięki błogosławieństwie Boga uzupełniać niedobory (albo obywać się bez jedzenia jak ten Prahlad Jani którego jak twierdzi pobłogosławiły trzy Boskie Matki),  można kwestię jakości i składu jedzenia pominąć jako nieistotną ; )

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-10-20, 13:38:03 »
Tak some rozmyślam na temat czerpania przyjemności z jedzenia. Po prostu.
Np narody środziemnomorskie, ich dieta oparta jest głownie na wszelkiego rodzaju oliwie. Do tego bywa wino - gł Włosi , Francuzi. Warzywa i owoce to wiadomo. Mięso jadają.
Ale najważniejsze, wg mnie, to wspólne celebrowanie posiłków. Siedzą sobie i konwersują. Młodzi ze starymi. Każdy każdego z respektem słucha. Starzy są inspiracją dla młodzieży -bo doświadczenie. Młodzi, ze swoimi pomysłami i żywiołowością, dla starych.
Chorób serca tam prawie nie ma. Jelita od tych oliw naoliwione :) O winie pisać nie mam zamiaru, bo w Polsce kojarzy się ze stanem ubzdryngolenia na maksa a nie piciem do obiadu. Poza tym jak sobie tak między sobą pogadają to wizyty u psychologa nie potrzebują. Rady między sobą powymieniają. Wszak problem nazwany - w połowie rozwiązany.
No i jest poczucie więzi. Ważne tu na ziemi :)

Tak, że reasumując, czy naprawdę takie istotny jest skład pierwiastkowo-witaminowy posiłków ?
( zawsze mnie zastanawiało, jak to jest możliwe, żeby określić JAK dana żywność, witaminy i poszczególne pierwiastki, zachowują się/ przetwarzają się, transformują w żołądku żywego człowieka ? Kto to kiedy zbadał ? Bo jeśli badana była treść z żołądka to już nie było to wewnątrz, nie było mieszania jej z pozostałymi sokami, enzymami, czy innymi takimi tam :) A to przecież nieustannie zachodzi wewnątrz organizmu człowieka. )
 
Czy raczej ważniejsze jest  nasze nastawienie psychiczne podczas ich spożywania.
 I wdzięczność Bogu za to co jemy ?
Takie  przemyślenia ;)

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-05, 11:44:37 »
haha, drogi forumowy imienniku :) śmietanki akurat nie jadam, ale pora wrzuciłam na listę zakupów ;)

Kornel

  • Wiadomości: 304
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-05-04, 22:06:33 »
Dawno nie jadłam pora, czuję się zainspirowana :)

A zatem droga Kornelio:) pora na pora/ ze smietanką :)

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-04, 21:45:29 »
Dawno nie jadłam pora, czuję się zainspirowana :)

A to moje nowe pyszne smoothie:
ananas, kiwi, świeża bazylia (liście i łodygi), plasterek świeżego imbiru, woda - kto nie wierzy niech sprawdzi! ;)

Kornel

  • Wiadomości: 304
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-05-02, 21:10:21 »
Ja jak robię surówkę z pora to kroję drobno wszystkie zdrowe części. Do tego tylko jabłko, tarte na grubej tartce.
Ze śmietanką 12% , trochę soku z cytryny , cukier , sól himalajska, pieprz.
Z majonezem nie trawię. To za tłusto/gęste jak dla mnie.

Natomiast do kanapek to por pokrojony w plastry jest superowy. Mam takie dni że tylko śniadanie a potem praca do wieczora. Jeść coś trzeba więc przygotowuję kanapki.
Nie jestem weganem więc pieczywa nie odrzucam. Masełko , jakaś wędlinka i por.
Polecam.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-02, 19:55:54 »
Ależ pyszności.
 Ulubiam pory :) Zawsze je lubiłam wyjadać, nawet z zup.
Gdzieś miałam nawet taki przepis na surówkę : pory - oczywiscie bielutkie jej części - drobniutko pokroić plus ( niestety) kukurydza :))
Wszystko w majonezie. I doprawić jak się chce. Nie pamiętam czy tam nie było przypadkiem jabłko. Dawno tego nie robiłam.
Ale było proste i pyszne :)
Pory, gotowane,  są ponoć dobre na jelita.

kopergamin

  • Gość
[#]   « 2015-05-01, 00:57:27 »
"Godzina 7 rano, poranny pociąg z Warszawy do Poznania. Szybko udaje mi się zająć właściwe miejsce i obserwować przeciskających się ludzi, gdy nagle w drzwiach mojego wagonu staje nie kto inny jak Maciej Nowak. Wiadomo, jak to się musiało skończyć - śniadaniem w WARS-ie i rozmową o porach!

Ciemnozielone liście najczęściej lądują w zupach, a jasna część osładza sosy, zapiekanki lub kremowe zupy. Czasem też można spotkać koszmarek, w postaci surowych porów zalanych majonezem z dodatkiem kukurydzy z puszki - ale wtedy lepiej szybko się uszczypnąć i obudzić, bo surowe pory nie smakują nawet w połowie tak dobrze, jak te uduszone do miękkości. Najważniejszy jest czas, bo im dłużej pory pyrkają na malutkim ogniu, tym robią się słodsze i delikatniejsze.

Dobrze jest też pod koniec duszenia dodać odrobinę trzcinowego cukru lub syropu klonowego, aby stały się jeszcze bardziej słodziutkie. A kiedy już będą gotowe, dobrze uzbroić się w gałkę muszkatołową, która wyjątkowo dobrze podkreśla ich ciepły smak, jednocześnie dodając przyjemnej ostrości. Do tego szczypta tymianku, chlust bulionu warzywnego i najprostsza porowa zupa gotowa - jeśli chcecie, aby była aksamitnie gładka, dorzućcie do garnka ugotowanego ziemniaka i zblendujcie go wraz z resztą składników.

Poczciwy por nabiera też nowego wyrazu w połączeniu z mlekiem kokosowym, jeśli nie wierzycie, to spróbujcie podsmażyć talarki na oleju sezamowym, następnie zalać je kokosowym mleczkiem i doprawić imbirem, chili oraz limonką; a im więcej tego pierwszego, tym lepiej. Nie myślcie jednak sobie, że jedynym przeznaczeniem pora są zupy - jednym z najsmaczniejszych porowych końców jest latkes, czyli chrupiące ziemniaczane placki, które dzięki posiekanym zielonym liściom zyskują dodatkowej puszystości i ostrego, orzeźwiającego smaku. Przygotowuje się je tak samo jak tradycyjne placki, na koniec dodając do masy drobno posiekanego pora, zieloną pietruszkę i sporą szczyptę kuminu oraz chili.

Ale w tajemnicy zdradzę wam, że podczas podróży do Poznania dowiedziałam się, że nieważne, czy w zupie, w sosie, czy w purée - pory najlepiej smakują doprawione ziarnami wanilii - zapamiętajcie ten sekret, bo to jedna z najpyszniejszych i najpilniej strzeżonych porowych informacji. "

Marta Dymek, Tygodnik Wrocław 30.04.2015

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-15, 21:20:23 »
To mogą zacząć go pryskać, bo popyt się zwiększa ?
Efekty pierwsze już są - półki jarmużowo - empty ;)

VanillaOrchard

  • Wiadomości: 140
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-15, 21:04:19 »
Mam ostatnio fazę na filmiki BuzzFeed na YT i w kilku takich filmikach właśnie wyśmiewano się z przesadnie zdrowego odżywiania się mieszkańców Los Angeles - w skeczach jako taką kliszę używano właśnie jarmużu - jarmuż na pizzy, koktajle z jarmużu... "Nie mam ochoty chodzić do supermarketu na zakupy, wszędzie czterdziestolatki w spodenkach do jogi z wózkami wypełnionymi jarmużem... To przygnębiające!"

U nas na szczęście nie ma jeszcze takiego szału na jarmuż, nadal to głównie tylko dekoracja talerzy, może dlatego jeszcze jest taki dobry, mniej sikany, bo popyt mniejszy? Ino czekać, jak ruszy propaganda w pismach kobiecych.

U mnie w okolicznych Biedronkach jarmuż notorycznie wymieciony, trzeba polować, bo ciągle puste kartony stoją :)