"Godzina 7 rano, poranny pociąg z Warszawy do Poznania. Szybko udaje mi się zająć właściwe miejsce i obserwować przeciskających się ludzi, gdy nagle w drzwiach mojego wagonu staje nie kto inny jak Maciej Nowak. Wiadomo, jak to się musiało skończyć - śniadaniem w WARS-ie i rozmową o porach!
Ciemnozielone liście najczęściej lądują w zupach, a jasna część osładza sosy, zapiekanki lub kremowe zupy. Czasem też można spotkać koszmarek, w postaci surowych porów zalanych majonezem z dodatkiem kukurydzy z puszki - ale wtedy lepiej szybko się uszczypnąć i obudzić, bo surowe pory nie smakują nawet w połowie tak dobrze, jak te uduszone do miękkości. Najważniejszy jest czas, bo im dłużej pory pyrkają na malutkim ogniu, tym robią się słodsze i delikatniejsze.
Dobrze jest też pod koniec duszenia dodać odrobinę trzcinowego cukru lub syropu klonowego, aby stały się jeszcze bardziej słodziutkie. A kiedy już będą gotowe, dobrze uzbroić się w gałkę muszkatołową, która wyjątkowo dobrze podkreśla ich ciepły smak, jednocześnie dodając przyjemnej ostrości. Do tego szczypta tymianku, chlust bulionu warzywnego i najprostsza porowa zupa gotowa - jeśli chcecie, aby była aksamitnie gładka, dorzućcie do garnka ugotowanego ziemniaka i zblendujcie go wraz z resztą składników.
Poczciwy por nabiera też nowego wyrazu w połączeniu z mlekiem kokosowym, jeśli nie wierzycie, to spróbujcie podsmażyć talarki na oleju sezamowym, następnie zalać je kokosowym mleczkiem i doprawić imbirem, chili oraz limonką; a im więcej tego pierwszego, tym lepiej. Nie myślcie jednak sobie, że jedynym przeznaczeniem pora są zupy - jednym z najsmaczniejszych porowych końców jest latkes, czyli chrupiące ziemniaczane placki, które dzięki posiekanym zielonym liściom zyskują dodatkowej puszystości i ostrego, orzeźwiającego smaku. Przygotowuje się je tak samo jak tradycyjne placki, na koniec dodając do masy drobno posiekanego pora, zieloną pietruszkę i sporą szczyptę kuminu oraz chili.
Ale w tajemnicy zdradzę wam, że podczas podróży do Poznania dowiedziałam się, że nieważne, czy w zupie, w sosie, czy w purée - pory najlepiej smakują doprawione ziarnami wanilii - zapamiętajcie ten sekret, bo to jedna z najpyszniejszych i najpilniej strzeżonych porowych informacji. "
Marta Dymek, Tygodnik Wrocław 30.04.2015