Bubu
1. stawiasz w tych postach poniżej znak równości miedzy sprzedaje się = dobry produkt , nie sprzedaje się = słaby, a przyczyna tego może leżeć i (często tak jest) nie tylko w jakości produktu
2. różni ludzie mają w różnym stopniu rozwinięte pewne talenty i chcą je rozwijać, bo to lubią, co do zależności sprzedaży wytworzonych tak dóbr / przedmiotów na tych różnych poziomach rozwoju tych talentów- patrz punkt pierwszy ,
umiejętności wytwarzania i sprzedawania to dwa różne rodzaje umiejętności, do tego często jak tłumaczył to jeden gościu którego filmik wklejałem na forum, obecnie firmy świadomie tworzą coś o niższej jakości ( czyli jakby mniej używają talentów i umiejętności wytwarzania ) żeby było tańsze i móc rozszerzać rynki zbytu ( czyli maksymalizują talenty i umiejętności sprzedaży) a przez to móc usatysfakcjonować więcej klientów
3. kurs prosperity to nie jest taki sam kurs jak spawania , czy jazdy na wózku widłowym - te ostatnie to są kursy przysposabiające do zawodu, więc warto dowiedzieć się co jest oferowane, a co gwarantowane na i po takim a nie innym kursie, za co się płaci : )
4. przyczyny niewielkich efektów mogą być zarówno po stronie prowadzącego jak i uczestników, jeżeli ktoś stawia na takie kursy motywacyjne w których uznaje się, że nastawienie umysłu jest kluczowe i zawsze musi przynieść oczekiwane efekty, to powinno się to nastawienie w 100% zgrać - np. prowadzący nastawia się tylko na takich w pełni otwartych uczestników, których potrafi skutecznie zmotywować, a uczestnicy na to że trafiają na taki kurs który jest dla nich najlepszy... i wtedy wszyscy są zadowoleni i uznają, że dali z siebie i otrzymali to co najlepsze...na miarę własnej otwartości , a to co nie pasuje do tego interpretują jako podświadome zakłócenia czyli sprzeczne nieświadome intencje programy ograniczenia i wzorce, do uwolnienia
a jeżeli ktoś temu przeczy i w to wątpi, to znaczy że takie kursy nie są jeszcze/już dla niego - ewentualnie może w nich uczestniczyć ze świadomością, że jest to istotny ale tylko wycinek szerszego tematu i efekty zależą od tego czy akurat ten oferowany wycinek jest kluczowy w danym przypadku i momencie życia dla nich, a jeżeli nie teraz to wciąż może to być inwestycja na przyszłość
również prowadzący może sobie założyć że przyciągnie szerszą grupę którzy w różnym stopniu na tym skorzystają - wtedy dobrze byłoby żeby tacy ludzie wyszli z poczuciem że coś z tego wynieśli a w tym z większą świadomością tego co ich wciąż ogranicza (np. w nich samych), chodzi o wzrost świadomości i zrozumienia pod wpływem takiego kursu, jako wyniesiona korzyść i wartość, bo inaczej generuje to pretensje tak jak piszesz (albo świadczyć może o nieświadomości i /lub niekompetencji prowadzącego generującym swoją postawą wzajemne nieporozumienia)
5. co do efektów to jeżeli ktoś ma ciężkie obciążenia w rodzaju choćby kilku(nastu) wcieleń zakonnych w przeciągu ostatnich kilkuset lat czy kilku tysięcy, gdzie wyrzekano się dóbr i ślubowano to przed Bogiem, to będzie miał po tym samym kursie takiego "otwarcia się na to co Bóg ma najlepszego" inne efekty jak ci którzy mieli ich mniej i w dodatku udało się im je z pomocą prowadzącego jeszcze w trakcie warsztatów je usunąć wraz ze strażnikami - to są filtry otwartości zależne od nas samych, a są też i takie sytuacje gdy ktoś filtruje to dla nas zgodnie z tym co mu zrobiliśmy np. okradając, rabując czasem na wielką skalę wielu ludzi, systematycznie i z dużym zapałem przez wiele wcieleń, również traktując to jako "wolę Boga", stąd bywa, że taka karma bywa łatwo, albo trudno usuwalna, albo i jest to zadanie na całe wcielenie, czasem zwyczajnie tak a nie inaczej to co stworzyliśmy kiedyś teraz zanika - w ściśle określonym tempie i czasie (np. przez połowę życia) i inaczej być nie chce : )