Autor Wątek: Prosperująca świadomośc, świadomość bogactwa, kreacja mentalna.  (Przeczytany 308197 razy)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-20, 23:02:35 »
matek,

Cytuj
plec piekna o wiele latwiej znajduje rozne wydatki:D (i to jest piekne!!!:)) 

I czyż to nie jest kreatywne - napędzające gospodarkę - znajdowanie ? ;))

A to, że uznałeś to za piękne świadczy o tym, że jesteś prawdziwym mężczyzną !
Takim który sie tego znajdowania nie obawia.
A potrafi docenić i podziwiać jego rezultaty :)

Dziękuję.
To rzeczywiście istotne.
Tym bardziej że widzę rezultaty tej mojej pasji w oczach i wręcz w życiu tych, których ona dotyczy.
Frajda obopólna :))

matek

  • Gość
[#]   « 2015-07-20, 22:55:58 »
Acha, jeszcze mialem Ci pogratulowac tego, ze robisz cos, co jest Twoja pasja. To bardzo duzo:)

matek

  • Gość
[#]   « 2015-07-20, 22:48:48 »
Tess,

ja w pelni Twoja opinie szanuje, ale zwyczajnie wydaje mi sie, ze majac 5000 na reke w srednim miescie, i nie majac nikogo procz siebie na utrzymaniu, to juz o rachunki ani jedzenie martwic sie nie trzeba, a i odlozyc spory kawalek jest nietrudno. Ale moze kobiety maja troche inaczej - bez urazy, ale wiem, ze plec piekna o wiele latwiej znajduje rozne wydatki:D (i to jest piekne!!!:))

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-20, 22:43:49 »
tod,
Indeed ;))

A tak w sumie to wykonuję pracę, która jest moją pasją. Lubię ją i jestem w tym dobra.

Tylko ze jeżeli chodzi o warunki finansowe - uważam ją za działalność charytatywną :)
Tak po prostu jest . Tutaj tak jest. I muszę się na razie z tym zgodzić.

Ale  nadal uważam, że te 5 tys to w sumie niewiele.
Widzę jednak, że pogląd jest kontrowersyjny.
Zastanawiające dlaczego ?
Jak doszło do tego, ze  uważa sie , że można żyć cały czas  oszczędnie.
Przecież bogaci napędzają gospodarkę.
Bo wydają te swoje pieniądze.

( Znam to . Pamietam :) )

Pomyślmy : gdyby każdy przecietny człowiek mógł mieć te sporne 5 tys to naprawdę byłby aż taaaki rozpasany nadmiar pieniędzy ? Taki  luksus ?

A może wtedy można by było :
- mieszkać jak sie lubi
- jeść co sie lubi
- przestać się bać o rachunki na podstawowe potrzeby takie jak prąd, gaz, paliwo
- spędzać wakacje tak jak sie lubi
- realizować swoje pasje
.....
- można uruchomić wyobraźnię :)

Tak, ze reasumując:
 To ze moja  pensja nie wynosi obecnie 5 tys nie znaczy, że nie wiem co to znaczy je mieć. Lub nawet więcej :)
I dlatego nie uważam, że to jest dużo :)

Daniel,
Wyraziłam więc swoją opinię.
Czyż nie o to prosiłeś ?

tod

  • Wiadomości: 261
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-07-20, 21:51:30 »
Ale w sumie żałuję że wzięłam udział w tej dyskusji.
Czasami milczenie może okazać się złotem.
Nawet jeśli chodzi o takie wirtualne forumowe milczenie. :)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-20, 16:14:30 »
Daniel,

to cytat z mojego postu

Cytuj
Czuję, że jak dla ciebie i od znajomego - to mało.
   

I twoj cytat
Cytuj
pytam, bo samemu chyba nigdy nie przyszłoby mi nazwać jakiejkolwiek sumy, która jest ponad moim wynagrodzeniem inaczej niż "dobra" lub jeszcze lepiej.

- kwestia wyobraźni :)

Ale w sumie żałuję że wzięłam udział w tej dyskusji.

Daniel

  • Gość
[#]   « 2015-07-20, 02:56:30 »
Mariusz,
spoko :) Tak jeszcze na marginesie - przenosząc się między krajami, tak naprawdę porównania mają niewielki sens, ponieważ wraz z migracją zmienia się struktura wydatków. Za mieszkanie trzeba płacić wszędzie, ale inne wydatki się zasadniczo zmieniają - kupujesz inne jedzenie, odzież, wydajesz na inne usługi, atrakcje, itd. Trochę porównać można to do mieszkania w małej wiosce i np. Warszawie - i tu i tam, wydatki będą zasadniczo różne.

Dlatego, z mojego doświadczenia, najprościej jest - sprawdzić średnią dochodów w danym kraju (mieście), lepiej jeszcze zbadać medianę - ale takie dane trudniej zdobyć, i praktycznie każda płaca powyżej tej wartości powinna być OK. Druga praktyczna metoda, to po prostu zapytać ludzi, jaka płaca jest uważana za dobrą w danym regionie ;)

Matek,
dzięki. Warunki pozafinansowe powinny być OK, burdeli nie odwiedzam ;)

Tess,
tak z ciekawości, na jakiej podstawie sądzisz, że kwota, którą podałem i która przekracza Twoje obecne zarobki jest "przeciętna"?
Pytam, bo samemu chyba nigdy nie przyszłoby mi nazwać jakiejkolwiek sumy, która jest ponad moim wynagrodzeniem inaczej niż "dobra" lub jeszcze lepiej.

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-07-19, 21:46:21 »
Odnosnie mojego posta, tak mi przyszlo, bo oglądałem ostatnio 4 godzinny wyklad ogolnie nt sektora finansowego i dziedzin powiązanych, gdzie gość (przy okazji) wykazał, że w Londynie nie da się normalnie żyć za 50 tys £ na rok (był to wyklad kierowany do studentow jednej z najlepszych uczelni- LSE) , gość byl nie tyle profesorem co ekspertem i praktykiem, wiec chyba by się troszke skompromitował gdyby tak nie było. Mowa o dochodzie przed opodatkowaniem, dla kogos kto nie ma wlasnego mieszkania i pracy w centrum.
« Ostatnia zmiana: 2015-07-19, 21:49:33 wysłana przez medżikowsky »

matek

  • Gość
[#]   « 2015-07-19, 21:45:34 »
zaraz, przed moim wpisem "dziewczyny tak maja" byl post pewnej uzytkowniczki, niechze moderacja usunie moja odpowiedz, bo wygladam na nie do konca sprawnego umyslowo:)

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-07-19, 21:25:49 »
 w UK poza Londynem 50k na pewno dobry pieniadz ;-)

matek

  • Gość
[#]   « 2015-07-19, 21:01:25 »
Dziewczyny tak maja...:)

matek

  • Gość
[#]   « 2015-07-19, 19:27:49 »
Oczywiscie chodzilo mi o 5000 zl netto, nie 50 000:)
Chyba przypomnialy mi sie cyfry z denominacji z 1995 roku - dzisiejsze 5000 to owczesne 50 milionow:)

matek

  • Gość
[#]   « 2015-07-19, 14:26:38 »
Daniel,

mieszkam w UK, ale oczywiscie mam rodzine w Polsce z ktora jestem w stalym kontakcie, wiec orientuje sie, jak to wyglada.
50 000 netto w srednim miescie w Polsce, to (abstrahujac od wszystkich pretensji "rozwojowca", ktory moze zawsze sobie pomyslec "a niby dlaczego nie 500 000"?) jesli nie masz rodziny na utrzymaniu stawka, za ktora spokojnie, na luzie przezyjesz. Jesli masz rodzine (np. zona na utrzymaniu i 1-2 dzieci) to tez bedziesz w stanie sie utrzymac, tylko pewnie juz bardziej "na styk" i nie poszalejesz.

Jesli warunki pracy sa wystarczajaco dobre - to znaczy:
1)bedziesz robic to, sprawia Ci (chociaz troche) przyjemnosci
2)praca w milej atmosferze
3)czas pracy nie bedzie przekraczac 40 godzin na tydzien i nie bedziesz musial nagminnie pracowac "po godzinach"
4)przysluguje Ci urlop

to mysle ze jest to bardzo dobra oferta. Jesli nie szlajasz sie nocami po knajpach i burdelach, to powinienes spokojnie zyc i odlozyc ze 2000 miesiecznie.


Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-19, 14:01:13 »
Daniel,

Cytuj
zastanawiam się, czy to jest dobra oferta? Paru znajomych stwierdziło, że tak, ale usłyszałem też, że to dość przeciętna stawka.
 

Ja tyle - jeszcze ;)) -  nie zarabiam, ale to 'dość przecietna stawka', indeed.
Czuję, że jak dla ciebie i od znajomego - to mało.

Szału nie ma :)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-07-17, 21:37:46 »
Rzeczywiście troche to zbytnio uprościłem :-)
Z ciekawości zajrzałem na stronę z przychodami i wydatkami budżetu Australii żeby zobaczyć jak wyglądaja w porównaniu do polskich ale ... nie chce mi sie przez to wszystko przedzierać. Widać jednak na pierwszy rzut oka, że podatki się tam płaci.