to bardziej dlatego ze za PRLu teoretycznie wszystko bylo wspolne...a wiec wszystko mozna bylo kopnac, zniszczyc bo panstwo i tak dalo nowe a dzis nie daje i sie ludzie zala ze nalezy im sie, ze maja miec dane itp. to jest postawa roszczeniowa choc ciezko nadal wypracowac sobie cos wlasnego (paradokslanie) poniewaz ludzie ciagle chca miec cos za darmo a za uslugi trzeba komus placic, stad moim zdaniem ciagle kulejaca gospodarka zwiazana z malymi i srednimi przedsiebiorstwami gdzie najpierw trzeba wlozyc aby cos wyprodukowac i jak nie ma klienta na to zaklad/firma upada
mentalnosc pokoleniowa, wzorce obciazen DDA/DDR, rys historyczny...trudno to widze, mysle ze dopiero jakies wieksze globalne zmiany moglyby to pchnac calosciowo...pytanie czy na lepsze czy na jeszcze gorsze w imie naszego przyslowia ,,po zlym krolu jeszcze gorszy nastanie" (czyli intencja w kierunku zostawania przy tym samym bo a noz bedzie jeszcze gorzj-tutaj spory strach przed samodzielnoscia czesto spotykany przy obciazeniach typu kat-ofiara gdzie ofiara traci nadzieje na lepsze jutro i chce zostac przy tym co jest bo dobrze znane itp.)