Poza tym jest jeszcze jedna dosc ciekawa rzecz: poznalem kilku narzekajacych obcokrajowcow i generalnie nie mieli oni az takich problemow np. z praca jak u nas. Nie twierdze, ze tam jest rozowo ale twierdzenie ze kreacja to jedyna droga do osiagniecia prosperity to jak twierdzenie, ze praca sama przyjdzie do nas. Nie przyjdzie, po prostu mamy gorszy rynek pracy i tyle. A myslec pozytywnie trzeba zawsze, bo kazdy woli utrzymywac kontakty z kims, kto jest pozytywnie nastawiony i emanuje to z niego niz z kims kto ma pochmurna mine. Proste.