Autor Wątek: Prosperująca świadomośc, świadomość bogactwa, kreacja mentalna.  (Przeczytany 308946 razy)

J034

  • Wiadomości: 599
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-04, 22:18:28 »
Jenka,
ten temat był już poruszany o cukierkowych obiecankach ludzi w przepoconych marynarkach.
Jak zaczynałem afirmacje ok 17 lat temu to mnie mdliło na ten hura optymizm z książek o pś "potega pś", bo nie lubiłem tego amerykańskiego podejścia, ale może innym to działa.
Dla mnie afirmować wolność w wiezieniu się da, ale to może być tylko wolność wewnętrzna, bo nadal się siedzi choć się po celi chodzi jak w tym kawale ;)

JenKa

  • Wiadomości: 287
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-05-04, 21:17:49 »
W ramach kuracji kreacji obejrzyjcie sobie "Opowieści na dobranoc" :)))) Tam, co prawda nie gwiazdki spadają z nieba, ale... wszystko, co pomyślane już tak (z Lincolnem i ferrari za free włącznie). Więc przestańcie panowie marudzić i kreować sobie, czego NIE CHCECIE,  bo mózg słówka "nie" nie przyjmuje. I potem wychodzi, jak zawsze ;)

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-05-04, 20:17:37 »
Poza tym jest jeszcze jedna dosc ciekawa rzecz: poznalem kilku narzekajacych obcokrajowcow i generalnie nie mieli oni az takich problemow np. z praca jak u nas. Nie twierdze, ze tam jest rozowo ale twierdzenie ze kreacja to jedyna droga do osiagniecia prosperity to jak twierdzenie, ze praca sama przyjdzie do nas. Nie przyjdzie, po prostu mamy gorszy rynek pracy i tyle. A myslec  pozytywnie trzeba zawsze, bo kazdy woli utrzymywac kontakty z kims, kto jest pozytywnie nastawiony i emanuje to z niego niz z kims kto ma pochmurna mine. Proste.

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-05-04, 16:49:48 »
To było odnośnie tego, że nie chcesz iśc w ślady milionów polaków (cokolwiek to dla ciebie znaczy) , ale motywacje masz identyczne , nastawienie podobne, a swoją sytuacje całkowicie uzależniasz od warunków zewnętrznych i to głównie skłania cię do wyjazdu.
Małeś sie domyśleć, że bez pracy nad sobą to mało prawdopodobne ;)

Po prostu nie ma czegos takiego, jak ,,gwiazdka z nieba"; nawet pracujac nad soba trzeba byc gotowym ze ktos sie do Ciebie odezwie i  zaoferuje Ci prace poza granica na warunkach jakie sa dla Ciebie dogodne. To mialem dokladnie na mysli. Dlatego do wyjazdu mi sie nie pali...ale nie odrzucam ten mysli, zobaczymy co mi wyjdzie w ciagu nastepnym kilku miesiecy. Poza tym z tego co wiem, i widze po znajomych, wielu sie udalo osiagnac to czego chcieli wiec nie widze o co to cale larum. Jesli ktos ma strasznie zanizone intencje i liczy na to, ze tam mu ,,spadnie z nieba" to nic dziwnego ze po przyjezdzie doznaje glebokiego rozczarowania. Na wyjazd trzeba miec pomysl i cos representowac, tam te nie ma nic za darmo. Jest za to efetywniejszy rynek a to co mnie na teraz najbardziej inspiruje, to zmiana srodowiska, poznanie nowych ludzi, sytuacji, mentalnosci itp.

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-05-04, 16:39:14 »
To było odnośnie tego, że nie chcesz iśc w ślady milionów polaków (cokolwiek to dla ciebie znaczy) , ale motywacje masz identyczne , nastawienie podobne, a swoją sytuacje całkowicie uzależniasz od warunków zewnętrznych i to głównie skłania cię do wyjazdu.
Małeś sie domyśleć, że bez pracy nad sobą to mało prawdopodobne ;)

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-05-04, 16:21:47 »
Ja jednak zwróce Twoją uwagę Zed, co byś mógł pokontemnplowac sobie, bo z tego co napisałeś, się domyślac tylko mogę iż chcesz tam przenieść swoją działalność, albo zacząc kiedyś, ale jeśli tak nie owijając, chcesz tam korzystać z podaży pracy , to twoje oczekiwania się niczym nie różnią od tych 2 mln polaków :)

Przeciez podaz zalezy od sukcesu w danej dziedzinie. W ten sposob kazdy mysli, jesli chce zarobic na czyms. To chyba oczywiste. Druga sprawa, ze fajnie jest miec przekonanie wewnetrzne ze sie uda.

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-05-04, 16:19:51 »
Ja jednak zwróce Twoją uwagę Zed, co byś mógł pokontemnplowac sobie, bo z tego co napisałeś, się domyślac tylko mogę iż chcesz tam przenieść swoją działalność, albo zacząc kiedyś, ale jeśli tak nie owijając, chcesz tam na początku jednak korzystać z podaży pracy , to twoje oczekiwania się niczym nie różnią od tych 2 mln polaków :)

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-05-04, 15:30:45 »
Po prostu majac checi i odpowiednie nastawienie wplywa sie tez na swoja podswiadomosc a to kreuje sytuacje pomagajace zaistniec temu, co chcemy. Tu gdzie zyje odnosze wrazenie ze moje ,,wibracje" nijak pasuja do otoczenia, nawet ostatnio tak uswiadomilem sobie ze starzy znajomi, z ktorymi sie jeszcze dogadywalem jakby przestali mnie interesowac (albo oni sie przestali odzywac albo ja nie szukam zbytnio z nimi juz kontaktu) a zbieglo sie to w czasie ze zmiana nastawienia do rzeczywistosci mnie otaczajacej; od kilku miesiecy pozadnie czuje potrzebe realnej zmiany zycia, sposobu w jaki zyje/zarabiam (byc moze poglebienie/rozszerzenie mojej dzialalnosci), rowniez pracuje mocno nad otwarciem sie na nowe, cos co mnie zainspiruje, poznanie nowych ludzi, byc moze nawet wejscie w satysfakcjonujacy zwiazek z kobieta etc. Generalnie czuje, ze moj czas tutaj dobiegl konca i chce wykorzystac szanse. Co bedzie, pokaza nastepne miesiace. Oby do przodu :).

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-05-04, 15:16:31 »
OK. A co konkretnie masz na myśli "to co jest szeroko dostępne w krajach zachodu" ?

Standard zycia wynikajacy z mozliwosci gorspodarczo-ekonomicznych. Proste, zeby robic cos trzeba miec na to popyt. Popyt nastepuje wtedy, kiedy dane spoleczenstwo ma zapewnione podstawowe srodki i stac je na konsumcje srodkow wyzszych. Mozna kreowac cos takiego, ze jest sie tutaj a zarabia gdzie indziej (ja tak mam narazie) ale cos czuje, ze zmeczylem sie Polska, mentalnoscia polska, ludzmi tutaj, wlasnie tym wszedobylskim narzekaniem itp.

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-05-04, 15:12:43 »
OK. A co konkretnie masz na myśli "to co jest szeroko dostępne w krajach zachodu" ?

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-05-04, 14:56:10 »
To, że w Polsce nie można czuć obfitości to bzdura do kwadratu i tylko balast podświadomości. Przekonywanie innych do przyjecia takiego punktu widzenia w niczym nie pomoże, to strategia już gruntownie sprawdzona przez miliony polaków, a efekty sa jak w artykule Wilsona ;)
Praca nad prosperującą świadomością nie polega na zmianie rządu ani wyjeżdżaniu z kraju. A jak się okaże że to dla niego najlepsze to i tak będzie musiał się pozbyć negatywnego ładunku energii związanego z Polską.

Wszystko od tego, czego sie chce. ja np. chce tego, co jest dostepne w szeroko pojetym swiecie krajow zachodu wiec sila rzeczy latwiej mi bedzie robic to tam niz tutaj. Ale wszystko jest mozliwe, czas pokaze...

Nie boj sie, jesli pojade, na pewno nie pojde sladami milionow Polakow :).

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-05-04, 14:30:02 »
Nawet wiem jakie: polska rzeczywistosc :). Rzadu afirmacjami i modlitwami nie zmienie. Moge zmienic siebie, np. wyjechac stad.

To, że w Polsce nie można czuć obfitości to bzdura do kwadratu i tylko balast podświadomości. Przekonywanie innych do przyjecia takiego punktu widzenia w niczym nie pomoże, to strategia już gruntownie sprawdzona przez miliony polaków, a efekty sa jak w artykule Wilsona ;)
Praca nad prosperującą świadomością nie polega na zmianie rządu ani wyjeżdżaniu z kraju. A jak się okaże że to dla niego najlepsze to i tak będzie musiał się pozbyć negatywnego ładunku energii związanego z Polską.

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-05-04, 12:44:12 »
ja z tematem intensywnie pracuje więc moge być troche przewrażliwiony , jeśli chodzi o różne wkręty i energie

poza tym warto rozumieć o czym mówi tytuł tego watku

tak jak powiedziałem polecam ten test chcącym się rozwijać, to co się pojawi po 'bo...' to może być tylko przekonanie

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-05-04, 12:35:42 »
Nie moge czuć totalnej obfitości teraz bo...

i tu moga być tylko negatywne przekonania !

Nawet wiem jakie: polska rzeczywistosc :). Rzadu afirmacjami i modlitwami nie zmienie. Moge zmienic siebie, np. wyjechac stad.