Autor Wątek: Prosperująca świadomośc, świadomość bogactwa, kreacja mentalna.  (Przeczytany 309602 razy)

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-05-09, 14:53:12 »
Indra, Iustitia :))

swoją droga ciekawe się to zbiegło, bo ja dziś zaczęłam pisać artykuł (do którego się zbieram od dłuższego czasu) na temat wolności finansowej :).

Uznałam też, że prostować tego nie będę, bo mnie to za bardzo rozbawiło, więc nie traktuję tego kompletnie poważnie i się też nie gniewam za taką ocenę :). Aczkolwiek pomyślę o zatrudnieniu dobrego stylisty ;))))).

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-05-09, 14:38:08 »
Mariomar
Z tego co wnioskuję po Twoim poście, czujesz się bardzo biedny i jest to uczucie niezwiązane z realnymi finansami. Zarabiałem w swoim życiu na wyjeździe za granicą powyżej 10 000 zł miesięcznie, a w Polsce bliski 4000 zł miesięcznie. Wiem że ciężką pracą mogę osiągnąć status materialny. Jakieś pół roku temu wyjechałem do Torunia żeby nauczyć się czegoś innego - co nie jest związane z pogonią za pieniędzmi, których potrzebowałem w życiu zawsze głównie po to żeby uniezależnić się od rodziców.. i mimo że nie zarabiam dużo, to wciąż czuję się bogaty. Kiedy mam ochotę na sushi, jem sushi, kiedy mam ochotę gdzieś pojechać, wsiadam w auto i jadę. Mam najwyższej klasy rolki do jazdy wyczynowej, stać mnie na ich serwis, realizuję moją pasję. Chciałem gitarę - mam gitarę. Chciałem ukulele - mam ukulele. Chciałem lepsze ukulele - mam lepsze ukulele. Nie czuję żadnej desperacji w życiu. Kiedy chcę grać na starówce, to gram, kiedy nie mam ochoty, to nie gram. Mam przyjaciół którzy mi pomagają, a kiedy jest potrzeba to ja im pomagam - to dla mnie element bogactwa, który jest bezcenny i nieprzeliczalny na żadne pieniądze.

Za to bardzo zirytował mnie Twój post i nie zostawiam na Tobie suchej nitki. Takiego chamstwa w ocenianiu innych dawno nie spotkałem. Jest różnica między szczerością a przelewaniem swojej frustracji na innych. Widze że niepotrzebnie dodałem Cię na facebooku do znajomych, skoro oceniasz mnie po tym że wrzucam sobie zdjęcia w 10-letnim podkoszulku i dodajesz że jeszcze browara mi w ręce brakuje. Wstyd!

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-05-09, 14:31:50 »
Kinga
hipster z Ciebie i tyle :D

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-09, 14:04:49 »
W razie czego pomogę ze stylizacją :D

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-05-09, 13:57:56 »
hihihi też się ubawilam, ciekawe że ja takie pozory robię, stare buty i sweter hihihi :))) muszę chyba szafę odświeżyć :).

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-09, 13:49:32 »
Kinga Roszczyniała zarabia naprawdę bardzo dobrze, a pracuje nie więcej niz kilka godzin dziennie. Ma super urzeczywistniona prosperite. Nie wiem skąd pomysł, ze jej czegos brak

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-05-09, 13:43:29 »
Cieszę się, że się na mnie nie poobrażaliście, bo mocno się bałem. :)

Ola

  • Gość
[#]   « 2013-05-09, 13:23:09 »
- Ola - jeździ za granicę do partnerów, więc nie umie się utrzymać finansowo w Polsce


Buahahahahaha a to jest dowcip roku :D dzieki stary :)))

Ola

  • Gość
[#]   « 2013-05-09, 13:19:18 »
Mariomar, ja mieszkam od ponad 7 lat w Szkocji i przyjechalam tu nie dla pieniedzy a dla przygody i milosci :) w Polsce radzilam sobie dobrze, pracowalam jako prawnik, tu radze sobie dobrze i pracuje w researchu medycznym, a wkrotce znow wyjezdzam do innego kraju, jeszcze dalej, i tez nie za pieniedzmi (wrecz calkiem odwrotnie), a zeby sie wyrazic zgodnie z tym co mam w sobie. Czuje sie bezpiecznie w swiecie, gdziekolwiek jestem, cokolwiek robie, wiec granice nie istnieja, wybieram gdzie chce byc i tam jestem, ot tak. Jednoczesnie nie mowie, ze kazdy musi sie szamotac po wszechswiecie, zeby wyrazic siebie, Budda siedzial pod jednym i tym samym drzewem i wystarczylo hehe

dscorpio10

  • Wiadomości: 88
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-05-09, 12:58:36 »
Fakt za granica jest po prostu przyjemniej :) Zadowoleni ludzie :)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-09, 12:56:23 »
Mariomar - i znów uderzasz w skrajność :)

To, ze jakiś niewielki procent bardzo dobrze prosperuje w Polsce, a większa część społeczeństwa mocno średnio, raczej żyjąc na etapach wyrzekania się i zapierniczania, zamiast czerpania z życia, nie oznacza, ze Polska jest idealnym miejscem do życia dla każdego... i że to tylko nieudacznicy się w Polsce nie odnajdą ;)

No i pytanie ile z tego co "kapie" na tych wsiach i nie tylko - jest na kredyt, a ile wynikiem prawdziwego prosperity. Kredyt akurat tez czasem może być wynikiem prosperity, ale dla większości ludzi (takie mam wrażenie) oznacza szybki spadek prosperity i życie w zadłużeniach, na kreskę. Pozory mogą świadczyć o bogactwie (jak u mnie wcześniej, kiedy zarabiałam 5-6 tys./mies, a realia o biedzie;). Ja teraz już zmądrzałam i nie zamierzam brać niczego na kredyt, bo to bardzo złudne prosperity jest. Ale są osoby z mieszkaniem, działką,, rodziną, samochodem, budującym się domem... o których byś rzekł - ale mają prosperity, ale bogaci! i zadłużeniem na ponad milion... przez co żżera je stres, nerwica itp. Czy to jest prosperity?

I nie tylko rozwojowcy radzą sobie lepiej za granicą. Nie tylko oni zachwycają się tym, ze mogą w takiej Wielkiej Brytanii czy Irlandii żyć spokojnie, godnie, w radośniejszym i bardziej wyluzowanym społeczeństwie, czując, ze to co zarabiają starcza im z łatwością na podstawowe potrzeby, jak i na spełnianie marzeń; Choć sama na razie żyje i zarabiam w Polsce, to za każdym razem, jak jadę na zachód, czuje różnicę energetyczną na plus - tam jest więcej akceptacji, radości, luzu; W Polsce jest pod wieloma względami ciężki, energetyczny beton. I nie są to tylko moje subiektywne wrażenia.

Po prostu tam łatwiej o to wszystko, niz w Polsce. Zatem to raczej zdrowy odruch - ułatwić sobie życie, niż utrudniać :)
« Ostatnia zmiana: 2013-05-09, 13:03:18 wysłana przez hydrozagadka »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-09, 12:53:58 »
Haha, a ja jestem ciekawy skąd wziąłeś u mnie te 1100 zł, bo nigdy za tyle nie pracowałem :D

U mnie z prosperitą słabo to prawda, ale ja jeszcze nad tematem prawie w ogóle nie pracowałem. Te całe 4 lata to były głównie podstawy (samoocena i bezpieczeństwo przede wszystkim) plus wszystko co konieczne pod kreacje związku. Związek wymarzony w końcu mam, więc dopiero teraz się porządnie biorę za prosperitę - przede mną jeszcze kupa pracy :)

Ale tak tragicznie chyba u mnie nie jest. W ostatnie wakacje na dorywczej, bardzo przyjemnej pracy, która praktycznie nie była jak praca i karmieniu kotów ciotki zarobiłem 4 tys. w 2 miesiące i tydzień. A pracowałem 6,5 godziny dziennie. Ostatnia praca w którą wszedłem była kijowa (choć kasę można było tam niezłą wyciągać), ale to wynikało z moich wzorców i ja potrzebowałem przez to przejść. Teraz rzeczywiście nie pracuje, ale ja wciąż kończę studia dzienne jakby nie patrzeć i dopiero wchodzę w dorosłe życie. No i nie pracuje, bo jeszcze nawet nie zacząłem szukać na poważnie pracy - wciąż tylko przeglądam na luzie oferty, ale jeszcze żadnego CV nigdzie nie wysłałem.

A kwestia oceniania osób w taki, a nie inny sposób też zabawna - bo ja np. nie planuje własnego mieszkania, chyba że będę zarabiał na tyle dużo, że będę mógł sobie na nie pozwolić bez większych kredytów. Ja się nie zamierzam zadłużać na kilkadziesiąt lat. Zanim kupię samochód też miną raczej długie lata, bo nie odczuwam takiej potrzeby posiadania go, żeby wtapiać w niego tyle forsy, którą można ciekawiej spożytkować. No, ale ja lubię długie spacery i komunikacje miejską :)

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-09, 12:48:39 »
Mariomar
Ogólnie to co napisałeś było szczere i zabawne, ale to co powiedziałeś o dziewczynach (które w końcu widziałam na żywo :))) każe mi wierzyć, że Twoja ulubiona stylówka to złoty sikor i buty ze skóry węża ;)))))

A tak, to jak pisała Asia, dla każdego prosperita oznacza co innego. Ja się jeszcze nie czuję spełniona w temacie i jestem na etapie ogarniania ;) Ale kocham mieć czas wolny! I zaraz się biorę za szycie bidnej bluzy z materiału, który mam po babci :D :P

p.s. i tak Cię lubię ;)

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-05-09, 12:46:16 »
Zaś Polska wcale nie jest najlepszym krajem do rozwijania różnych swoich możliwości - często zagranicą jest dużo łatwiej i przyjemniej, także energetycznie - mieszkać i zarabiać. Oczywiście - jest do tego potrzebna odwaga - zatem nie tyle jest to nieudacznictwo, co właśnie przebojowość, odwaga wyjechania zagranice i łapania nowych, lepszych możliwości :)

Nie rozumiem za bardzo. To jak w takim razie wielu Polaków radzi sobie finansowo w Polsce, mają wille-pałace, jeżdżą jeepami-beemkami? Czyli jednak można? Bo nie wierzę, że te wszystkie osoby bogate, to kombinatorzy, manipulanci, osoby przebojowe, bo posiadające krokodyle np. astralne lub mentalne? Coś dalej mi tu nie pasuje. Bo w takim razie dlaczego tylko rozwojowcy poradzą sobie lepiej za granicą, a nie w Polsce. Nie mogę tego pojąć. Bo wystarczy przejechać się po mieście czy na "nowobogacką" wieś, by zobaczyć, ile jest przepychu, bogactwa, pieniędzy.

To się kupy nie trzyma. :)

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-05-09, 12:32:45 »
P.S. Uzupełniłem moją wypowiedź poniżej.

Grażynka, nie obrażaj się, nie chciałem nikogo urazić. :)