Autor Wątek: Prosperująca świadomośc, świadomość bogactwa, kreacja mentalna.  (Przeczytany 309065 razy)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-14, 10:20:51 »
ontoja

Zgadzam się z tym co napisałeś, że rozwojowcy jak do czegoś dochodzą to jest to trwałe, stabilne. To jest duży plus:)



Właśnie sobie uświadomiłam jak ważne jest by czuć sie w porzadku i niewinnie, a także bezpiecznie w dalszej kolejności z tym że mi dobrze, łatwo, bez napięć wszystko co najlepsze przychodzi. To bardzo ograniczające, gdy ma się takie obciążenia.
I jeszcze to, by czuć się w porządku bezpiecznie i niewinnie z tym że czuję w porządku, bezpiecznie i niewinnie:-) Mam prawo do niewinności:P

To mnie bardzo ograniczało do tej pory, a dopiero zidentyfikowałam o co chodzi:)

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-13, 12:38:27 »
A żeby nie marudzić to powiem ,ze od pewnego czasu czuje ,że mi to mocno puściło i puszcza i to powód do zadowolenia:)

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-13, 12:36:55 »
I mi się właśnie uświadomił jeden wzorzec ,chyba z dzieciństwa.Marudzić ,żeby nie zapeszyć ,nie daj Boże się cieszyć i pochwalić:)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-13, 11:11:20 »
Dziś po przebudzeniu czułam się fatalnie i zrobiłam poranna sesję. Wyszło mi przy okazji coś takiego, że moja pś wierzy, że samodzielne życie w materii, radzenie sobie, zarabianie pieniędzy to jest coś bardzo trudnego, ciężkiego i nieprzyjemnego. Nie ma przy tym czasu i miejsca na przyjemność, jest rygor codziennego życia. Zapomina się zupełnie kim się jest, traci kontakt ze sobą, z Bogiem. W takim transie i pośpiechu, bez przyjemności, za to w stresie by "dać radę" trzeba funkcjonować, by przeżyć. Zapracować sobie na jako takie życie. Tylko, że paradoksalnie wyszły mi jednocześnie wzorce umierania i niszczenia siebie, by już wreszcie ten beznadziejny żywot w materii skończyć. Czyli autodestrukcja, by doprowadzić się wreszcie do śmierci i nie tkwić dłużej w tym błędnym kole.
Inny silny dość wzorzec to przekonanie, że trzeba dostroić się do ludzi, by przeżyć, żyć w materii. Brak możliwości bycia czystą, świetlistą istotą. Bo w ten sposób nie zarobię pieniędzy, a pieniądze trzeba wyciągać od ludzi.
Trudno mi też uwierzyć, w niekończący się przepływ bogactwa.
« Ostatnia zmiana: 2012-10-13, 11:14:04 wysłana przez Laka »

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-12, 20:44:05 »
Asia
Cieszę się ,ze Ci się przydało:)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-10-12, 20:39:48 »
Swoją drogą można zrobić mentalną sztuczkę i obciążyć kosztami takimi jak podatki i ZUS swoich zleceniodawców ,wtedy absolutnie nie żal tych pieniędzy .Chcę zarobić tyle i tyle +koszty (wszystkie łącznie z ZUS i podatkami) =cena dla zleceniodawcy .Wtedy my zarabiamy tyle ile chcemy a koszty płaci kto inny .Ja zawsze tak do tego podchodziłem:)

Ontoja, dziękuję, niech Ci się darzy :))

Genialne rozwiązanie (szczególnie jeśli wcześniej się czuło pś obciążonym tym wszystkim) :)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-12, 18:22:27 »
Laka mi się zdarza spotykać szczęśliwych "normalnych" ludziach w zwykłych miejscach do których trafiam. Niektórzy mają niektóre aspekty poukładane lepiej, niektórzy inne aspekty, wiadomo, nie spotykam ideałów i większość ma coś chociaż lekko namieszane, ale da się często poczuć pozytywne nastawienie do życia. Częściej spotykam takie kobiety niż facetów ale to może dlatego że kobietami bardziej się interesuję. Zwłaszcza w kawiarniach. Jest też taka jedna laseczka na sklepie w którym czasem bywam, to pewnie jej pierwsza praca bo wygląda na 18-19 lat, jest niewinna, słodziutka, szczęśliwa, nie męczy ją ta praca wcale, w jej szefowa ciągle sfrustrowana, z garbem wchodzącym na łeb, ciągle coś mamrocze. A ta laseczka jak z innej bajki, jakby w ogóle nie zauważała o co chodzi szefowej :))) Dużo kobiet ma też rozwiniętą lekkość życia tak dużą że aż zazdroszczę.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-12, 17:36:33 »
Semira

Też to zauważyłam o czym piszesz:) To jedna z form, druga to robienie wszystkiego byle tylko pracownik nie poczuł sie zbyt pewnie i wartościowy. By nie był zbyt pewny siebie. Na zasadzie "pan i sługa", musi pamiętać, kto tu jest panem.
Nie wyobrażam sobie osobiście pracować w firmie, gdzie są takie wzorce, byc co chwile przygaszana, strofowana. To pod mobbing podchodzi, moze dlatego alternatywą stał sie kryzys;)

Z tego co obserwuję w otoczeniu tzw" normalnych ludzi", ktorych ciagle spotykam ostatnio, ze wzgledu na prace i inne działania w materii, to są oni, az mi sie chce powiedziec, że wszyscy, bardzo negatywnie nastawieni do zycia, swiata, do ludzi i w ogóle wszystkiego, jak tak posłucham co klienci mówią i jakie mają nastawienie to łapki opadaja:) Dawno nie miałam tyle kontaktów z róznymi ludzmi. Nie dziwi mnie ze tak jest w Polsce, skoro taka jest mentalność. Czasem jak słucham to brzmi, aż dziwnie, jak kiepska bajka.  Doceniam teraz to na jakim etapie jestem i jak wygląda na codzień moje zycie, a przekonania o szczesliwych "normalnych ludziach" to wielki mit rozwojowców:P

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-10-12, 15:02:37 »
Ja zauwazylam,ze wiele pracodawcow zwlaszcza w polsce narzeka na zus-y,podatki,wydatki itd firmy przy pracownikach poniewaz chca tym zasygnalizowac mu ,zeby w przyszlosci nawet nie przyszlo mu do glowy pytac o podwyzke lub awans.W ten sposob pracodawca tak jakby zabezpiecza sie przed prosbami pracownikow o podwyzki,i chce wyrobic w pracownikach poczucie,ze powinni sie cieszyc,ze w ogole maja prace i te pare groszy ,ktore on im za nia placi.Sprytna manipulacja.A w dobie rzekomego kryzysu(ktorego ja jakos tak bardzo nie widze) takie zabiegi wrecz sa wybawieniem dla pracodawcy,bo zawsze mozna wszystko zwalic na kryzys.
Ja mialam taka sytuacje w mojej pierwszej pracy,gdzie oczywiscie firma w ktorej pracowalam swietnie prosperowala,ale  wszystkie benefity z tego zbieral menadzer.A nas straszono,ze firma musi oszczedzac itd.Ja oczywiscie zwolnilam sie z tej firmy po 2 miesiacach bo pracowanie w takiej atmosferze jakos nie napawalo mnie optymizmem.Znalazlam kolejna prace praktycznie od razu i po  miesiacu zapytalam o podwyzke,ktora tez dostalam.
« Ostatnia zmiana: 2012-10-12, 15:05:45 wysłana przez Semira »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-12, 14:42:32 »
Kinga

Dzięki:)
No właśnie wczoraj odkryłam pewien aspekt obrażenia na Boga;) Związany z tym. Wcześniej byłam obrażona w kwestiach związkowych. Na szczęście to już za mną. Teraz czas odkurzyć inne tematy:))

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-10-12, 14:16:36 »
Laka:-),uzdrowi sie to tylko kwestia czasu :-) Ty, po mimo obrażenia sie na Boga w niektórych dziedzinach, masz dobrą intuicję i jak skoncentrujesz uwage bardziej do serca niz na zewnątrz, pozytywnie sie zdziwisz:-)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-12, 12:02:19 »
Kinga:)

NO ja chyba jestem na takim etapie ze wychodze z tego bycia blisko Boga, wychylam nosa:) Bo od jakiegos czasu bylam wsrod ludzi ktorych sama wybieralam, bylo fajnie. Inne rzeczy sie pojawiaja i wlaczaja gdy wychylam sie spolecznie. Zgadzam sie z tym co napisałas o atakach i wychylaniu sie. To jest to:-)
Pisze afke i wywala, oj wywala;) Chora jestem nawet troche, gardlo mnie boli. Poszlo glownie na gardlo, troche 3 oko. Niech sie latwo i lekko przepracuje:)
« Ostatnia zmiana: 2012-10-12, 12:04:52 wysłana przez Laka »

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-12, 11:22:22 »
Tak ,większy ZUS to tylko 400 zł więcej i przy zarobkach powyżej pewnego progu nie warto oszczędzać i  tracić wypracowanej już renomy i marki firmy dla tych 400 zł .Ten kto planuje zmianę po 2 latach to jednocześnie podświadomie nie planuje sukcesu firmy.
Swoją drogą można zrobić mentalną sztuczkę i obciążyć kosztami takimi jak podatki i ZUS swoich zleceniodawców ,wtedy absolutnie nie żal tych pieniędzy .Chcę zarobić tyle i tyle +koszty (wszystkie łącznie z ZUS i podatkami) =cena dla zleceniodawcy .Wtedy my zarabiamy tyle ile chcemy a koszty płaci kto inny .Ja zawsze tak do tego podchodziłem:)
 Niektórzy płacą np. 30 ZUS-ów (za swoich pracowników) i ich stać ,bo im się to mimo wszystko opłaci .

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-10-12, 09:20:32 »
Laka, no właśnie dlaczego? : ))
Ano pewnie dlatego, że w jakimś stopniu czujesz się zależna od innych ludzi i nie czujesz byś mogła SAMA I SAMODZIELNIE, cokolwiek zdziałać, nawet jeśli miałabyś być jedyną bardzo bogatą i szczęśliwą osobą w swoim otoczeniu to jest to w porządku, (i chyba to cię przeraża najbardziej, bo od razu spodziewasz się ataku, gdy masz się wychylić poza ogół).  Pewnie też dlatego, że kiedyś wmówiono Ci, że żeby tutaj w miare dobrze żyć (czyt. żeby w ogóle tu przeżyć), trzeba się dostroić do tych co żyją (np. ludzików),  i że coś takiego jak boska moc sprawcza, w ogóle nie funkcjonuje w materii.
W takim wypadku prócz rozwijania poczucia mocy, bezpieczeństwa, trzeba też rozwijać własną niezależność. Początkowo może to mieć taki efekt, że zaczniemy być bliżej Boga, a coraz dalej od ludzi, ale to będzie przejściowe, póki znowu nie nauczymy się komunikować z Bogiem w innych ludziach. Wtedy będzie i mnóstwo ludzi wokoło (ale tylko tych przyjaznych) i Bóg :)).

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-12, 09:17:26 »
Ontoja

No sytuacja jest taka jaka jest. I ogrom ludzi ją kreuje. Jest niby coś takiego jak jedność, połączenie wszystkich ludzi( na poziomie 1 czakry?). Ja nie rozumiem na czym miałoby to polegać. Myślę, ze to nie znaczy, ze skoro inni kreują, bo mają takie intencje i wolę, to musi to na mnie działać. Nie może być tak, że to społeczne połączenie ma wpływać na moją wolę i moje spełnienie.

Moja ps jednak boi się tego, nie widzi opcji bycia niezależną od kreacji innych i spełnioną. Liczę na to mimo wszystko, że Bóg to dla mnie ma. Nawet jeśli tego nie widzę:)