Autor Wątek: Prosperująca świadomośc, świadomość bogactwa, kreacja mentalna.  (Przeczytany 309583 razy)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-12, 08:55:20 »
Kinga

Ja bym właśnie chciała być takim "ignorantem" jak napisałaś:-) Żeby mnie to wszystko co ludzie kreują oblatywało. Bo dlaczego w sumie cudze intencje i decyzje mają mieć na mnie wpływ?

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-10-12, 08:35:25 »
Bóg ma dla mnie zawsze bogactwo dostatek dobrobyt i spełnienie marzeń bez względu na to co kreują inni ludzie i co wybierają:) To bezpieczne niewinne w porządku.

Laka,
ta afirmacja może brzmi nawet banalnie, ale to co napisałaś to podstawa prosperity :). Jak człowiek zaczyna coraz bardziej wszystko opierać na Bogu to naprawdę nie musi ani wiele pracować, ani ciężko pracować, by zarabiać duże pieniądze. Bóg jest baaaardzo bogaty : ). I przychodzi taki czas, że realnie zaczynamy odczuwać jego moc sprawczą w naszym życiu i stajemy się pewnego rodzaju „ignorantami”. Wtedy nie ma negatywnego wpływu na nas to, jak żyją ludzie wokoło, czego życzą nam inni,  że z roku na rok podatki są coraz wyższe czy to, że Zus jest oparty na systemie mafijnym. 

A propos rozwijania firmy to ostatnio rozmawiałam ze znajomą, która w perspektywie paru miesięcy chce otworzyć działalność. No i najlepsze, że jeszcze tej działalności nie ma, a już zaczęła kombinować, jak będzie musiała zamknąć ją po 2 latach i otworzyć na kogoś innego, by nie płacić „dużego” Zusu. Byłam w szoku, że ktoś może mieć takie podejście. Ona chyba w jeszcze większym, jak jej powiedziałam, że z takim myśleniem to nie uda jej się przekroczyć zarobków rzędu 2000zł i że jak chce naprawdę prosperować to musi zacząć się zastanawiać, jak przez dwa lata rozwinąć na tyle firme, by po tym czasie zarabiać 10.000, tak żeby „duży” Zus był tylko małą częścią kosztów jej firmy. Dziewczyna zbladła : ). Jednak po kilku głębszych oddechach coś do niej dotarło i stwierdziła, że faktycznie tak jest o wiele lepiej :). To mi pokazało, że wielu ludzi jest mocno przyzwyczajonych do kombinowania i do tego, że zawsze mają „pod górkę”. Warto wyjść poza takie schematy, jeśli człowiek chce żyć szczęśliwie i naprawdę bogato : ).

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-12, 01:44:17 »
Acha i zawsze też tak miałem ,ze jak gdzieś pytałem o pracę to mnie przyjmowali .
W tym roku to się sprawdziło w ten spoosób ,ze jak w jeden dzień pojechaliśmy zaproponować w kilka miejsc zajęcia z ceramiki to WSZĘDZIE wyrazili ,chęć ,wszędzie się odbyły a kasa już wydana:)

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-12, 01:40:02 »
A ja jakoś tak mam ,że na około biedy nie widzę, raczej wprost przeciwnie ,sąsiedzi wszyscy majętni ,kilka porządnych biznesów w najbliższym sąsiedztwie ,domy nowe bądź poodnawiane ,jacyś dalsi znajomi bogaci ,bliżsi znajomi rozwojowcy też nieźle sobie radzą .
Ja sam wiem ,ze też można zarobić ,wiele razy 2000-3000 zarabiałem w kilka dni ,czasem nawet w dwa .
Tylko przekonanie mi zostało jeszcze ,że na to się muszę narobić ,przemęczyć a już mi się nie chce .Czuję ,ze jakbym chciał to bym tyle zarabiał dużo częściej chce jednak się bawić w pracy i już tego doświadczam i doświadczyłem ,ze zarabiałem na zabawie (twórczości ) nawt na tyle ,zeby robić tylko to, jednak ciężko mi znaleźć NA TERAZ możliwości zarobienia w ten sposób większych pieniędzy ,bo twórczośc to towar luksusowy i nasze społeczeństwo za biedne ,żeby już wydawać na luksusy dużą kasę ,no i że jeszcze w sumie dopiero zaczynam i nie rozwinąłem się twórczo aż tak bardzo.Materialnie też czuję się zaspokojony ,rewelacyjne mieszkanko ,ogród ,samochód ,sprzęt narciarski,wspinaczkowy itp. za blisko 10 000. Na dom mnie nie stać ale nie mam parcia wolę realizować inne marzenia ,chyba najsilniejsze jakie czułem w życiu:)

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-12, 01:24:24 »
Ja też mam dobre dotychczas doświadczenia z kadrą Urzędu Skarbowego ,nie tak dawno nawet sam dyrektorka zajęła się mną gdy miały problemy jej podwładne i więcej zrobiła niż musiała ,załatwiła sprawę szybko i sprawnie ,bardzo życzliwie .
Mimo to znam uczciwe osoby ,którym Urząd Skarbowy wszedł na konta i mnóstwo ,mnóstwo pieniędzy zgarnął .Takich o jakich my myślimy grając w totka .
 

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-12, 01:16:30 »
Laka
"No ja właśnie też jestem ostatnio tym bombardowana. I o dziwo przez mojego szefa, który prowadzi firmę ok 25 lat, ma dwa dobrze prosperujące lokale i jest uznawany za jednego z najlepszych fotografów w mieście, a właściwie za najlepszego.
I od niego słyszę takie rzeczy i widzę jak czyta gazety i się negatywnie na kręca na miasto, kraj brak możliwości....

Zastanawiam się, to jak Ci ludzie dobrze prosperują skoro tak się nakręcają negatywnie, mają tyle lęków i niezadowolenia?"

A zobacz na Lecha i na to co mówi i pisze na temat sytuacji gospodarczej w Polsce i na Świecie .Może to nie czarnowidztwo tylko dostrzeganie faktów i rzeczywistości takich jakie są ? Mielibyśmy o wiele łatwiej gdyby nie nieuczciwość ,złodziejstwo na najwyższych szczytach władzy i na niższych ,gdyby naszego wspólnego majątku w ramach różnych przekrętów nie oddano za bezcen ,mieli byśmy znacznie łatwiej gdyby nie finansowanie kościoła z budżetu ,gdyby nie łożenie na wojny w Afganistanie i Iraku ,gdyby nie marnowano naszych pieniędzy z róznego typu podatków ,gdyby nie durne decyzje polityków itp. itd.Trzeba mieć naprawdę dużą siłę przebicia i pozytywne nastawienie ,wysoką samoocenę ,umiejętności ,pracowitość aby sukces materialny osiągnąć ,ale  JEST TO MOŻLIWE i w takich realiach .I wielu daje świadectwo tego .Ludzi bogatych i uczciwych jest wielu ,wystarczy rozejrzeć się dookoła ,bogactwa jest dużo wystarczy popatrzeć na wypasione domy i samochody (większość pewnie na kredytach ale jednak).
Rozwijający się duchowo mają z jednej strony łatwiej a z drugiej trudniej .Łatwiej bo mogą świadomie zmieniać swoje wyobrażenia a trudniej bo muszą znacznie cześciej niż inni wyrzucić śmietnik ze swojej głowy na temat bogactwa ,często mnóstwo wzorców ascetycznych ,trzymanie się ubóstwa bo tak łatwiej do Boga i nie odciągnie światowe życie od najważniejszych celów ,rozwoju ,Boga .
Gdy się duchowiakowi uda osiągnąć sukces materialny wreszcie to myślę ,że jest on trwalszy ,jest związany z zarabianiem na własnych pasjach i talentach ,nie jest za cenę oszustw ,przemęczania się i napięć .
 Tak ja na to patrzę.
 

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-11, 23:17:18 »
Bóg ma dla mnie zawsze bogactwo dostatek dobrobyt i spełnienie marzeń bez względu na to co kreują inni ludzie i co wybierają:) To bezpieczne niewinne w porządku.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-11, 23:09:27 »
Grażyna

"Przedtem miałam problem z konfliktem wewnętrznym, bo kompletnie nie wierzyłam, że to co chcę ma szansę się zrealizować, bo przecież rzeczywistość jest taka a nie inna. Więc jakim cudem mogą się pełnić moje marzenia?
A jednak mogą :)"

No ja właśnie też nie wierze, moze dobrze by mi zrobiło poczytanie tej książki o której piszecie:)

Ostatnio ludzie bardzo się boją i świrują z tym kryzysem, polityką.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-10-11, 22:58:57 »
A czuje ostatnimi dniami bardzo wyraźnie, że to co mnie najbardziej teraz ogranicza przed byciem bogatym to nie sytuacja gospodarcza kraju, a ten ogrom negatywnych wyobrażeń utrzymujących w klimacie niemocy i bezsilności. Czuje się jakbym tkwił w takiej ciemnej, klejącej papce energetycznej z której nie potrafię zobaczyć wyjścia.

No ja właśnie też jestem ostatnio tym bombardowana. I o dziwo przez mojego szefa, który prowadzi firmę ok 25 lat, ma dwa dobrze prosperujące lokale i jest uznawany za jednego z najlepszych fotografów w mieście, a właściwie za najlepszego.
I od niego słyszę takie rzeczy i widzę jak czyta gazety i się negatywnie na kręca na miasto, kraj brak możliwości....

Też takie bombardowanie ostatnio zauważyłam. Takie straszenie kryzysem i że 2013 będzie jeszcze gorzej. Aż zaczęłam się od tego odcinać, przestałam oglądać programy w tv dot. gospodarki, w mediach jak widzę w tytule kryzys to omijam szerokim łukiem artykuły. Co się będę niepotrzebnie stresować. I tak nie mam na to wpływu. A takie wiadomości nie pomagają przy planowaniu i prospericie, bo się człowiek zaczyna zastanawiać, czy jest sens zaczynać coś nowego.

Pomaga mi czytanie tej książki. Nareszcie załapałam zasadę :)

Przedtem miałam problem z konfliktem wewnętrznym, bo kompletnie nie wierzyłam, że to co chcę ma szansę się zrealizować, bo przecież rzeczywistość jest taka a nie inna. Więc jakim cudem mogą się pełnić moje marzenia?
A jednak mogą :)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-11, 21:28:15 »
Witek

Też racja:)

Ja chcę być bogata, zarabiać dobrze prosperować, ale nie chcę by było to kosztem mnie samej, mojego bycia sobą, mojego duchowego i całościowego rozwoju. O to mi chyba chodzi:-)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-10-11, 21:22:18 »
Laka
Takie osoby mają zazwyczaj spore problemy osobiste, mnóstwo napięć. Trzeba by też spojrzeć na to, do czego i z jakimi intencjami wykorzystują te pieniądze, to daje pełny obraz na ile ktoś prosperuje

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-11, 21:18:48 »
Kinga

No proszę:) Fajna sprawa co piszesz z tym urzędem:-)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-11, 21:10:25 »
Iustitia

Możliwe że jest tak jak piszesz:) Mi jakiś czas ta karma którą mam z nimi nie specjalnie przeszkadzała, wyszła na jaw, gdy zaczęłam ruszać tematy związane z dostatkiem i prosperowaniem właśnie. To było gdzieś w tle, ale nie specjalnie przeszkadzało, czekało odłożone na później;)

Z tą ofiarą, to nie wiem czemu jesteś przekonana, że się nie przejawiam:) Ja sama myślę, że to zależy kiedy, w relacji z jakimi osobami. Najbardziej odpalają mi się lęki przy dość agresywnie nastawionych, a jednoczęśnie, brzydko mówiąc tępych osobach. Czuję się wtedy jak zastraszona mała dziewczynka, która wogóle nie ma mocy i musi ulec silniejszemu, zagubiona ofiara w materii. Zauważyłam że mi to wywala w połączeniu z poczuciem winy: gdy ktoś chce zwalić na mnie winę, gdy czuję że coś nie tak zrobiłam, albo nie zrobiłam, popełniłam bląd, pomyliłam się. A co gorsza nawet wtedy gdy nic nie zrobiłam, tylko wystarczy że ktoś chce na mnie zwalić winę. A ja wtedy czuję, że to nie ma znaczenia, jak było na prawdę, i tak zostanę osądzona, niesprawiedliwie i nic nie mogę z tym zrobić, no i poniosę konsekwencje, albo będę atakowana... nie ma wyjścia.

Clint

"Zdarza mi się poczuć tą wspaniałą energię wszech-możliwości, oferującą tyle różnych opcji wzbogacenia się tu, w tym kraju i teraz, w czasach kryzysu. No ale na każdym kroku jestem gaszony przez wszechobecną energię niemocy, bezsilności, narzekania i czarnowidzenia i jakoś tak nie potrafię się pod to nie podłączać.

A czuje ostatnimi dniami bardzo wyraźnie, że to co mnie najbardziej teraz ogranicza przed byciem bogatym to nie sytuacja gospodarcza kraju, a ten ogrom negatywnych wyobrażeń utrzymujących w klimacie niemocy i bezsilności. Czuje się jakbym tkwił w takiej ciemnej, klejącej papce energetycznej z której nie potrafię zobaczyć wyjścia."

No ja właśnie też jestem ostatnio tym bombardowana. I o dziwo przez mojego szefa, który prowadzi firmę ok 25 lat, ma dwa dobrze prosperujące lokale i jest uznawany za jednego z najlepszych fotografów w mieście, a właściwie za najlepszego.
I od niego słyszę takie rzeczy i widzę jak czyta gazety i się negatywnie na kręca na miasto, kraj brak możliwości....

Zastanawiam się, to jak Ci ludzie dobrze prosperują skoro tak się nakręcają negatywnie, mają tyle lęków i niezadowolenia?
« Ostatnia zmiana: 2012-10-11, 21:15:45 wysłana przez Laka »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-11, 21:07:32 »
Mam wrażenie że w kwestii prosperity, czarnowidztwo i fatalizm w tym kraju jest tak silny i potężny że nawet w środowisku duchowym jakoś tak wśród wielu osób niemrawo, a wręcz zdarzały się próby "gaszenia" nadmiernych optymistów.

Ja mam na wierzchu lęki przed przyszłością, przed tym jak mi się życie potoczy, a na forum jakoś tak kiepsko o szukanie ukojenia w tym temacie, nie licząc chlubnych wyjątków, ale to są jednostki.

Zdarza mi się poczuć tą wspaniałą energię wszech-możliwości, oferującą tyle różnych opcji wzbogacenia się tu, w tym kraju i teraz, w czasach kryzysu. No ale na każdym kroku jestem gaszony przez wszechobecną energię niemocy, bezsilności, narzekania i czarnowidzenia i jakoś tak nie potrafię się pod to nie podłączać.

A czuje ostatnimi dniami bardzo wyraźnie, że to co mnie najbardziej teraz ogranicza przed byciem bogatym to nie sytuacja gospodarcza kraju, a ten ogrom negatywnych wyobrażeń utrzymujących w klimacie niemocy i bezsilności. Czuje się jakbym tkwił w takiej ciemnej, klejącej papce energetycznej z której nie potrafię zobaczyć wyjścia.

Dlaczego tak bardzo uzależniam to wszystko od tego co jest na zewnątrz, a nie potrafię odnaleźć w sobie mocy, która by pozwalała mi żyć niezależnie od otoczenia? Ah, już wiem - bo jeszcze nie przepracowałem tego tematu! :D

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-10-11, 21:03:36 »
Gdy spotykam osobę, która dobrze prosperuję, prowadzi firmę, ma pieniądze, robi to co lubi, kręci biznes, to widzę, że te osoby i tak działają na podstawie lęku: przejmują się gospodarką, polityką, wkładają dużo wysiłku w zdobywanie klientów, często tych klientów oszukują, ściemniają, lub zmuszają się do czegoś wbrew sobie by zachęcić, lub zatrzymać.

Też znam sporo takich osób, choćby mój ojciec, od którego mimo pozytywnych wzorców na temat prosperity przejęlam wiele negatywnych. Pamiętam jak mnie straszył urzędem skarbowym, że ci ludzie tam bardzo niemili, że istnieją tylko po to by nam przedsiębiorcom dowalać z każdej strony. Masakra jakaś, ja przez pierwsze miesiące prowadzenia działalności żyłam w ciągłym lęku :))). Tak się składa, że gdy pierwszym razem wylądowałam na dywaniku w urzędzie (źle wypełniłam jakieś druczki), całe moje wyobrażenie o tych ludziach zupełnie upadło. Okazało się, że tam pracują niezwykle życzliwi i pomocni ludzie, którzy z chęcią mi pomogli i wcale ich intencją nie było dowalenie mi :). Od tamtej pory sama zaczęłam weryfikować wszystkie negatywne wyobrażenia w temacie prosperity, które przejęłam od innych. I wielokrotnie się pozytywnie zdziwiłam :))