Iustitia
Możliwe że jest tak jak piszesz:) Mi jakiś czas ta karma którą mam z nimi nie specjalnie przeszkadzała, wyszła na jaw, gdy zaczęłam ruszać tematy związane z dostatkiem i prosperowaniem właśnie. To było gdzieś w tle, ale nie specjalnie przeszkadzało, czekało odłożone na później;)
Z tą ofiarą, to nie wiem czemu jesteś przekonana, że się nie przejawiam:) Ja sama myślę, że to zależy kiedy, w relacji z jakimi osobami. Najbardziej odpalają mi się lęki przy dość agresywnie nastawionych, a jednoczęśnie, brzydko mówiąc tępych osobach. Czuję się wtedy jak zastraszona mała dziewczynka, która wogóle nie ma mocy i musi ulec silniejszemu, zagubiona ofiara w materii. Zauważyłam że mi to wywala w połączeniu z poczuciem winy: gdy ktoś chce zwalić na mnie winę, gdy czuję że coś nie tak zrobiłam, albo nie zrobiłam, popełniłam bląd, pomyliłam się. A co gorsza nawet wtedy gdy nic nie zrobiłam, tylko wystarczy że ktoś chce na mnie zwalić winę. A ja wtedy czuję, że to nie ma znaczenia, jak było na prawdę, i tak zostanę osądzona, niesprawiedliwie i nic nie mogę z tym zrobić, no i poniosę konsekwencje, albo będę atakowana... nie ma wyjścia.
Clint
"Zdarza mi się poczuć tą wspaniałą energię wszech-możliwości, oferującą tyle różnych opcji wzbogacenia się tu, w tym kraju i teraz, w czasach kryzysu. No ale na każdym kroku jestem gaszony przez wszechobecną energię niemocy, bezsilności, narzekania i czarnowidzenia i jakoś tak nie potrafię się pod to nie podłączać.
A czuje ostatnimi dniami bardzo wyraźnie, że to co mnie najbardziej teraz ogranicza przed byciem bogatym to nie sytuacja gospodarcza kraju, a ten ogrom negatywnych wyobrażeń utrzymujących w klimacie niemocy i bezsilności. Czuje się jakbym tkwił w takiej ciemnej, klejącej papce energetycznej z której nie potrafię zobaczyć wyjścia."
No ja właśnie też jestem ostatnio tym bombardowana. I o dziwo przez mojego szefa, który prowadzi firmę ok 25 lat, ma dwa dobrze prosperujące lokale i jest uznawany za jednego z najlepszych fotografów w mieście, a właściwie za najlepszego.
I od niego słyszę takie rzeczy i widzę jak czyta gazety i się negatywnie na kręca na miasto, kraj brak możliwości....
Zastanawiam się, to jak Ci ludzie dobrze prosperują skoro tak się nakręcają negatywnie, mają tyle lęków i niezadowolenia?