Autor Wątek: Prosperująca świadomośc, świadomość bogactwa, kreacja mentalna.  (Przeczytany 309603 razy)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-07-08, 21:19:28 »
Fakt, trzeba się liczyć z uproszczeniami, ale większości ludzi to wystarcza.
Natomiast niepokoi mnie fakt, że wiele osób ogranicza się do oczyszczania podświadomosci, by wygraebać spod sterty śmieci to dobro, które KIEDYŚ pomoże im lepiej żyć.
Niestety, to wydłuża proces oczyszczania i odwleka kreację pozytywnych zmian w życiu.

Niedawno jeden z moich klientów popadł w tarapaty, ponieważ "jest na zbyt wysokim poziomie swiadomości, żeby afirmować".
Korzystał z harmonizacji półkul u mnie, z oczyszczania poprzednich wcieleń u Ani Atras, z oczyszczania aury u Magdy Żądło i chyba jeszcze u Hydrozagadki. I nagle mu się wszystko w głowie pomieszało. Wszystko rozgrzebane, nic nie ugruntowane, wiec szuka sobie winnych, którzy mu ten śmietnik zrobili. A tylko on sam jest jego AUTOREM.

eeeee Leszek, gdyby nie fraza "szuka sobie winnych, którzy mu ten śmietnik zrobili." + "i chyba jeszcze u Hydrozagadki" pomyślałbym że mówisz o mnie ale z powodu tej frazy nie pomyślę :-))))


Ja miałem problemy z zaakceptowaniem afirmacji( co nie znaczy że ich nie stosowałem - stosowałem i stosuję) ale to wynikało z potęgi i totalności pewnego poglądu, który się pojawił po osiągnięciu ... powiedzmy "celu medytacji". Gdyby ktoś był na moim miejscu sam by tak miał ;p

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-08, 19:49:02 »
Tak sobie pomyślałam o różnych sytuacjach to faktycznie jestem z siebie zadowolona, ale mam wzorzec wtedy, że to nie w porządku, że jestem zadowolona. Chyba o to chodzi, ludzie mi udowadniają wtedy, że nie mam podstaw do zadowolenia. Jest w tym poczucie winy.

To nie jest też tak, że gdy komuś coś sie nie podoba to ja od razu też tak uważam, bardziej o lęk pś, że aby żyć, przetrwać trzeba być atrakcyjnym dla innych, sprawiać by to inni byli ze mnie zadowoleni.

Czasem jest tak, że stawiane mi są jakieś nierealne oczekiwania, a jak im nie sprostam, to mi się wmawia, ze jestem słaba. Nierealne, albo jest tego zbyt dużo. Tu jeszcze nie umiem przytomnie czesto ocenic i sie na to lapie, że widocznie jestem za mało wydajna, za wolna, mało bystra, albo słabo myślę, skoro nie wymyślilam dobrego rozwiazania. A komuś innemu się udało:(

Jeszcze są jakieś wzorce że zawsze za mało robię i za wolno. Nie daję z siebie wszystkiego, a to nie w porządku. Pozwalam sobie na przyjemność, nie wyrabiając normy, nie ogarniając wszystkiego co jest do ogarnięcia? A nigdy nie udaje mi się zrobić dość dużo by było ok. To takie ciagle zycie w poczuciu winy, ze nie panuje nad swoim zyciem, nie daje sobie dosc dobrze rady. Czyli nie jestem dosc dobra.

Często jak ludzie mają jakieś pretensje o coś, to po zastanowieniu sprowadza się to do tego, że ja za mało trzymam kontrole nad wszystkim, powinnam wszystko wiedziec na wyrywki, o wszystkim pamietać, ogarniać.
« Ostatnia zmiana: 2012-07-08, 19:53:43 wysłana przez Laka »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-07-08, 19:38:50 »
Laka
Nie licz na zadowolenie innych z Ciebie, póki sama nie jesteś zadowolona i nie dajesz sobie prawa do zadowolenia (czujesz się winna, jakbyś naruszała tabu).

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-08, 19:38:31 »
No tak, ale jeśli wykładowca oceni Ci pracę na 3 to Ty nie możesz być zadowolona z niej? Czy jeżeli klient Ci wybrzydza to musisz podzielać jego opinię i też być niezadowolona ze swojej pracy?

Po za tym to działa tak, że jeśli jesteś zadowolona ze swojej pracy niezależnie od opinii innych, to się zawsze znajdą tacy klienci, którzy też będą zadowoleni z tego co im oferujesz. Jeżeli klient jest niezadowolony z tego co mu oferujesz, to on po prostu nie jestem odpowiednim dla Ciebie klientem, a Ty nie jesteś odpowiednim dla niego usługodawcą. Technicznie jest to niewykonalne, żebyś była w stanie zaspokoić potrzeby każdego możliwego klienta. Jeżeli sobie przyciągasz niezadowolonych to po prostu Ci to coś pokazuje i w żadnym razie nie jest sygnałem, że Ty masz przestać być z siebie zadowolona, bo jemu coś nie pasuje.

Zadowolenie z siebie ma być bezwarunkowe - jeżeli czujesz że robisz coś dobrze, tak jak należy to jest ok, to masz pełne prawo być z tego zadowolona, a ktoś inny ma prawo być z tego niezadowolony - tak to już działa :)
« Ostatnia zmiana: 2012-07-08, 19:41:47 wysłana przez Clint »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-08, 19:29:47 »
Clint

Niby tak, ale nie zupełnie tak jest, bo jednak to wykładowca ocenia na ile wartosciowa jest moja praca dyplomowa i co za nią dostanę, to klient ocenia, czy jest zadowolony z mojej pracy, czy usługi i czy to kupi, no i jeszcze pracodawcy. Więc ciagle gdzieś mój byt jest uzależniony od oceny innych ludzi.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-08, 19:26:10 »
Czyli to zadowolenie z siebie jest uzależnione od cudzych opinii, a to niedobrze - TY masz być zadowolona, nie otoczenie :)

Nie sprawdzaj w otoczeniu czy masz prawo do tego zadowolenia lub czy na nie zasłużyłaś. To nie im oceniać i decydować :)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-08, 19:23:55 »
Niestety u mnie jest tak, że gdy ja jestem z siebie, z tego co zrobilam zadowolona to zaraz dostaję komunikat zwrotny od ludzi, że to co zrobiłam jest beznadziejne, słabe, i czar pryska.

No i zawsze jest tyle ważnych spraw do zrobienia, obowiązków, że czuje się jak kopciuszek, który nigdy nie pójdzie na bal.
Z kolei jeśli skupię się na przyjemności, wrzucę na luz, to zaraz okazuje się, że to nie w porządku, że sobie szkodzę, bo nie robię tego co mam robić, co muszę robić, zaniedbuję ważne sprawy i ponoszę konsekwencje. Jestem już tym wszystkim zmęczona.

Na dodatek trafiam na ludzi ciągle, którzy mam wrażenie nigdy nie są zadowoleni ze mnie, z mojej pracy, tego co robię.
« Ostatnia zmiana: 2012-07-08, 19:27:42 wysłana przez Laka »

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2012-07-08, 18:51:40 »
albo jedna z wielu podstaw :))

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-08, 18:36:22 »
 Dziękuję:)
Czyli jednak najpierw trzeba trochę w bani poprzestawiać, czyli zmienić ograniczające przekonania ;>  Ech, zadowolenie z siebie to jednak podstawa.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-08, 18:32:35 »
O tak, stan zadowolenia jest niezwykle istotny. Mnie od kiedy poziom ogólnego zadowolenia z siebie i z tego co mam dość znacznie wzrósł w krótkim czasie, zacząłem zauważać bardzo dużo pozytywnych zmian i to nie tylko w samopoczuciu. Życie wygląda zupełnie inaczej z takiej perspektywy niż z perspektywy osoby sfrustrowanej, wiecznie oczekującej na lepsze czasy (gdzieś tam w odległej przyszłości) i mającej postawę roszczeniową na zasadzie (czemu ja tego nie mam, skoro mi się należy?)

To mi jednak przypomina, że potrzebuje jeszcze porządnego ugruntowywania i pogłębiania tego zadowolenia. Chyba wiem jaką cechę urzeczywistnienia sobie pokontempluje w najbliższym czasie :)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-07-08, 18:13:48 »
Zaczyna się oz ZAPRECZENIA negatywnym myslom!
A więc:
Jestem madra, wartościowea, cenna i zasługuje na..,..
Umiem i wiem wystarczająco dużo.
Jeśli uda Ci sie wytworzyć stan ZADOWOLENIA z tego, to masz 99% drogi do zukcesu za sobą. Reszta to wiedzieć, czego chcesz :)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-08, 16:42:33 »
"Niedawno jeden z moich klientów popadł w tarapaty, ponieważ "jest na zbyt wysokim poziomie swiadomości, żeby afirmować". "- hehe, dobre :D

 Dobrze, że zwracasz na uwagę na ten aspekt odwlekania zmian, może mi się coś rozjaśni, bo póki co mam pomieszanie. Bo skoro mam np. przekonania,  że jestem do niczego, głupia, nic nie umiem, że nie zasługuję na pieniądze, nie mam pomysłu na zarabianie- a jednoczesnie zacznę się bawić w kreowanie pieniędzy- to co mi może z tego wyjśc?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-07-08, 15:55:39 »
Fakt, trzeba się liczyć z uproszczeniami, ale większości ludzi to wystarcza.
Natomiast niepokoi mnie fakt, że wiele osób ogranicza się do oczyszczania podświadomosci, by wygraebać spod sterty śmieci to dobro, które KIEDYŚ pomoże im lepiej żyć.
Niestety, to wydłuża proces oczyszczania i odwleka kreację pozytywnych zmian w życiu.

Niedawno jeden z moich klientów popadł w tarapaty, ponieważ "jest na zbyt wysokim poziomie swiadomości, żeby afirmować".
Korzystał z harmonizacji półkul u mnie, z oczyszczania poprzednich wcieleń u Ani Atras, z oczyszczania aury u Magdy Żądło i chyba jeszcze u Hydrozagadki. I nagle mu się wszystko w głowie pomieszało. Wszystko rozgrzebane, nic nie ugruntowane, wiec szuka sobie winnych, którzy mu ten śmietnik zrobili. A tylko on sam jest jego AUTOREM.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-08, 15:45:56 »
Clint
Dzięki za przypomnienie, że nie zawsze trzeba się napracować i w pocie czoła uwalniać, żeby móc coś fajnego wykreować w swoim życiu :)