Autor Wątek: Sesje uzdrawiania z Braco za darmo przez kilka dni  (Przeczytany 37436 razy)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-09, 17:10:54 »
przyjrzyjcie się jego lewe oko jest sporo większe od prawego, jego męska część jest zdominowana przez kobiecą, może miał dominującą matkę. Chociaz znam sporo takich mężczyzn i co ciekawe realizują się dobrze w związkach, chociaż oba pierwiastki chyba powinny byc raczej w równowadze w człowieku, ale mam na ten temat za mało danych :)

matek

  • Gość
[#]   « 2014-06-09, 16:18:16 »
:)
Jak dla mnie jego "kobiecosc" jest powierzchniowa. Dlugie wlosy, delikatne rysy twarzy itp. Ma w sobie duzo delikatnosci ale wyglada to u niego naturalnie. U gejow czesto zauwazam delikatnosc sztuczna, po prostu jakby udawanie ze sie jest bardziej delikatnym niz w rzeczywistosci. Ale moze to tylko moje uprzedzenia;)

Dzieki za info, Marcinie, pozdrawiam:)

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-09, 16:10:06 »
rzeczywiście, ciekawy człowiek, niebieski UA, z ogromną urzeczywistnioną siłą współczucia, ale co najciekawsze dominuje w nim kobieca część.

Coś w tym jest z tą kobiecą częścią. Jak go zobaczyłem, jak się porusza itd., myślałem, że jest gejem itd., ale potem dowiedziałem się, że ma żonę i dziecko, czy dzieci :).

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-09, 16:06:12 »
rzeczywiście, ciekawy człowiek, niebieski UA, z ogromną urzeczywistnioną siłą współczucia, ale co najciekawsze dominuje w nim kobieca część.

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-09, 15:26:54 »
Martinus

"Kiedyś badałem mu unikalny talent duszy i wyszło to, co robi na sesjach. Więc według mnie działa swoim unikalnym talentem duszy. A one mają zawsze dużą moc i jest to bardziej wtedy, że działa przez kogoś, Bóg/Źródło itd., a nie dana osoba przez osobowość itd. Jest tu bardziej poddanie się, brak kontroli tego, co się dzieje, bo dopiero wtedy może zacząć działać Bóg, czy Boska część danej osoby."

Zgadzam się z tym co napisałeś:) Ja np nie utożsamiam się z jakimiś moimi talentami tego typu, bo mam poczucie, że to nie ja to robię, ja tylko jestem czymś w rodzaju narzędzia. To nie jest coś co się kontroluje. Po prostu pozwala się by to płynęło. To taka trochę współpraca z Bogiem:)
Znika wtedy przywiązanie do szczegółów, analiz, bo jest to zbędne. Nie ma potrzeby karmienia tym ego. Działa, jest ok, najlepszej możliwej jakości, idealnie, więc nie trzeba nic dodawać, określać.

Zauważyłam, że podobnie jest z innymi talentami, gdy już się pogodzi bardziej z Bogiem, popuszcza indywidualizację, to nagle przychodzi świadomość, że najlepszy wariant to poddać się Boskiemu strumieniowi, a nie tworzyć coś swojego- indywidualnego. Mam na myśli to, że poddanie Bogu niczego nam nie ujmuje, także naturalnej indywidualności:) Ale często aniołki chcą po swojemu- czyli odwrotnie i inaczej wobec Boga.

Tak. Od jakiegoś czasu interesuje się właśnie kontrolą. I zauważyłem, że ego, czy jak ja wolę sztuczne tożsamości, z którymi się identyfikujemy kontrolują, chcą kontrolować itd. Bo wtedy podtrzymuje się iluzja ich istnienia. Wiadomo, jak widzi się, że można na coś wpływać, ma się dowód, że jest się realnym. Ego nie lubi nie zauważać, ze kontroluje, że ma wpływ, bo wtedy dotyka swojej śmierci itd. Ale oczywiście jest to iluzja śmierci, powstała, tak myślę, z wyparcia swojej prawdziwej natury. Wtedy powstała pustka siebie, nicość, więc, żeby uciec od tego, od tego nieprzyjemnego doświadczenia, tworzy się iluzje siebie, czyli ego, sztuczne tożsamości itd. I wtedy zaczyna się kombinowanie, kontrola itd., żeby podtrzymywać iluzję istnienia tego fałszywego ja, z którym się identyfikujemy.

Analiza to według mnie też taka kontrola. Wiele razy robiłem sesję i zauważyłem, że chcę wiedzieć, dlaczego coś się dzieje, po co itd., i czułem, że to blokuje naturalny przepływ sesji. Wtedy robiłem mapy myśli, o których kiedyś wspominałem na tym forum. Porobiłem, poczułem, jak odpada sztuczna tożsamość, i sesja ruszała dalej. Znikała jakaś tam kontrola ze strony tej sztucznej tożsamości.

Według mnie kontrola ze sztucznej tożsamości, z ego, blokuje zadziałanie się coś w sposób naturalny, czy jak kto woli naturalnie boski. Kontrola robi taką stop klatkę czegoś, co wydarza się po boskiemu, przynajmniej tak jest z punktu kogoś, kto to doświadcza. Bo wydaje mi się, że jest to po prostu iluzja, której doświadczamy, bo wyparciu czegoś boskiego. Wyparcie to powstaje poprzez wchrzanienie się do czegoś, co się wydarza po boskiemu, żeby tym manipulować, kontrolować itd.

Jest na pewno strach i wątpienie, czy to jest OK. Bo jak to, mam przestać kontrolować i poddać się czemuś. Myślę, że tak myśli ego, z którym się silnie utożsamiamy, a którym tak naprawdę nie jesteśmy.

A odnośnie unikalnych talentów duszy myślę, że im mniej kontrolujemy, maczamy swoje paluszki w czymś, co się dzieje, tym silniej może działać poprzez nas nasza boska część. Czyli unikalny talent duszy nie polega, że robi się jakąś technikę itd. Ona sama się wydarza, jak już. I tak naprawdę, im bardziej się wchrzaniamy w proces, tym bardziej się od niego oddalamy i blokujemy jego naturalny przejaw.

Przykład z ciałem. Skaleczymy się. Jest problem. Jednak ciało wie, co z tym zrobić. Czasami trzeba pomóc, wiadomo, założyć bandaż itd. Ale ciało wie, jak reperować, uzdrawiać. Nie trzeba się wpierdzielać w to. Bo jak się będziemy wpierdzielać, wtedy ciało nie będzie mogło reperować, bo my będziemy tam.

Więc może tak, jak i z ciałem, jest i na wyższych poziomach. Wystarczy się poddać i przestać kombinować, kontrolować itd. A natura sama poustawia wszystko, co nie jest na swoim miejscu, na swoje właściwe miejsce.

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-09, 15:12:19 »
Martinus, a jakie jest oddziaływanie energii przez sesje on-line? Oglądam je od 2 dni kilka razy dziennie, ale nie odczuwam przepływu energii (bo ja w ogóle nigdy nie odczuwam przepływu energii).

Niektórzy nic nie czuję i jest to ok, potem zmiany mogą być w życiu itd.

Ja akurat mniej czuję w sesjach online, za to dużo na żywo.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-06-09, 14:34:47 »
Muszę przyznać, że jak płynie światło to ja też to jakoś mało czuje.  Jakby często nie identyfikuję tej energii na zasadzie: o jest, płynie. Inni czują, a ja nie.
Kiedyś ta energia była dla mnie bardzo odkrywcza. Może tak się dzieje, gdy jest duża różnica w stosunku do tego co się czuje na co dzień? Jeśli energie są niskie, to światło, miłość może być czymś
odkrywczym, takie "wooow". A potem gdy ma się tego dużo  w życiu odczucie powszednieje.
Ale nie wiem czy na pewno o to chodzi:)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-06-09, 14:25:46 »
Martinus


"Kiedyś badałem mu unikalny talent duszy i wyszło to, co robi na sesjach. Więc według mnie działa swoim unikalnym talentem duszy. A one mają zawsze dużą moc i jest to bardziej wtedy, że działa przez kogoś, Bóg/Źródło itd., a nie dana osoba przez osobowość itd. Jest tu bardziej poddanie się, brak kontroli tego, co się dzieje, bo dopiero wtedy może zacząć działać Bóg, czy Boska część danej osoby."

Zgadzam się z tym co napisałeś:) Ja np nie utożsamiam się z jakimiś moimi talentami tego typu, bo mam poczucie, że to nie ja to robię, ja tylko jestem czymś w rodzaju narzędzia. To nie jest coś co się kontroluje. Po prostu pozwala się by to płynęło. To taka trochę współpraca z Bogiem:)
Znika wtedy przywiązanie do szczegółów, analiz, bo jest to zbędne. Nie ma potrzeby karmienia tym ego. Działa, jest ok, najlepszej możliwej jakości, idealnie, więc nie trzeba nic dodawać, określać.

Zauważyłam, że podobnie jest z innymi talentami, gdy już się pogodzi bardziej z Bogiem, popuszcza indywidualizację, to nagle przychodzi świadomość, że najlepszy wariant to poddać się Boskiemu strumieniowi, a nie tworzyć coś swojego- indywidualnego. Mam na myśli to, że poddanie Bogu niczego nam nie ujmuje, także naturalnej indywidualności:) Ale często aniołki chcą po swojemu- czyli odwrotnie i inaczej wobec Boga.
« Ostatnia zmiana: 2014-06-09, 14:27:59 wysłana przez Laka »

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-09, 14:08:36 »
Martinus, a jakie jest oddziaływanie energii przez sesje on-line? Oglądam je od 2 dni kilka razy dziennie, ale nie odczuwam przepływu energii (bo ja w ogóle nigdy nie odczuwam przepływu energii).

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-09, 13:01:59 »
Kiedyś badałem mu unikalny talent duszy i wyszło to, co robi na sesjach. Więc według mnie działa swoim unikalnym talentem duszy. A one mają zawsze dużą moc i jest to bardziej wtedy, że działa przez kogoś, Bóg/Źródło itd., a nie dana osoba przez osobowość itd. Jest tu bardziej poddanie się, brak kontroli tego, co się dzieje, bo dopiero wtedy może zacząć działać Bóg, czy Boska część danej osoby.

Jak się kiedyś przypatrzyłem podczas sesji z nim, to strumień światła wchodzi do niego z góry w koronę i potem wychodzi przez oczy w kierunku ludzi.

Według mnie gość jest bardzo konkretny. Nie mówi żadnych ideologii, w ogóle na sesjach nic nie mówi. Wychodzi na 5-7 minut popatrzy się na jednych, drugich i tyle. Konkret. A na sali np. 500 osób. I fajnie jest potem posłuchać ludzi, bo zawsze po sesjach jest, przynajmniej tutaj w Nowym Jorku, jak wpłynęły na nich, na ich życie sesje z Braco itd..

Tom

  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-09, 12:52:00 »
hmm,
'Braco sam mówi, że nie jest uzdrowicielem i, że to nie on pomaga ludziom. Podczas gdy obejmuje wzrokiem grupę ludzi przekazując im ciepło i miłość - COŚ pozytywnego, jakaś MOC przepływa przez niego. '

W działaniu Braco jest podobny mechanizm jak u brazylijskiego uzdrowiciela Jana od Boga...
czyli to taka forma pozytywnego mediumizmu ;)

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-06-09, 09:01:48 »
Atlanta
Energia czystej miłości nie jest od spełniania oczekiwań jak ma się przejawiać. "Nie wiem" jest wyzwoleniem ze stanu kontroli umysłu na poziomie "nie ma to znaczenia", bo jest czysty przepływ. Nie zawsze osoba o pewnych umiejętnościach chce być szufladkowana poprzez umysł, nadmiar analizy i ocen. Chociaż akceptuje takie potrzeby innych i patrzy na to z miłością.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-09, 00:23:19 »
hmm,
'Braco sam mówi, że nie jest uzdrowicielem i, że to nie on pomaga ludziom. Podczas gdy obejmuje wzrokiem grupę ludzi przekazując im ciepło i miłość - COŚ pozytywnego, jakaś MOC przepływa przez niego. '

po tylu latach pracy to powinien już umieć określić CO przez niego przepływa i skąd pochodzi

a to ciekawe:
'gdy Braco ujrzzał Ivicę'
.......
a z jakim zainteresowaniem spogląda na tą brunetkę

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-08, 19:34:20 »
czy ktoś coś może więcej powiedzieć na temat tego pana? ciekawi mnie jego pochodzenie