Autor Wątek: Magia i mistyka w działaniach politycznych i społecznych. Dla osób o mocnych ner  (Przeczytany 291776 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-05, 19:02:00 »
Sytuacja Ukraińców jest ciut inna niż naszych rusofobów, ale ciekawe jest przy tym, że podobny % wypranych przez propagandę Amerykańców co Ukraińców, czuje zagrożenie ze strony Rosji:
http://wpolityce.pl/polityka/187910-69-proc-amerykanow-widzi-rosje-jako-zagrozenie
rusofobia łączy  :-)

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2014-07-05, 17:52:26 »
http://forsal.pl/artykuly/808081,ukraincy-polska-i-usa-to-nasi-najwieksi-sprzymierzency-rosja-najwieksze-zagrozenie.html

Skandal ! to nawet Ukraińcy w sporej cześci postrzegają Rosję jako zagrożenie.
naprawde nie wiem , jak ci rusofobowi mogli coś takiego wymyśleć
 czy oni nie rozumieją ,że  Putin i Rosja są fajni i  w ogóle

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-05, 17:25:46 »
     
     
Polskie rusofoby wyautowane z rozmów:
Co to zna­czy, że Pol­ska od­pa­dła?

Miała inne wy­obra­że­nie o ob­cho­dze­niu się z tym kon­flik­tem. Niem­cy i Fran­cja zaj­mu­ją bar­dziej umiar­ko­wa­ne sta­no­wi­sko. Za­ry­so­wu­je się pewna ten­den­cja, zgod­nie z którą pewna grupa - wschod­nie pań­stwa człon­kow­skie UE - nie uczest­ni­czy w ak­tu­al­nych ne­go­cja­cjach. Je­że­li mia­ło­by tak zo­stać, by­ło­by to pro­ble­matycz­ne dla jed­no­myśl­no­ści UE.
http://m.onet.pl/wiadomosci,zbmnc

A Poroszenko i tak zależny jest od neonazistów u siebie a w między czasie robi łaskę Amerykanom:
http://polish.ruvr.ru/2014_07_04/Europa-czeka-na-odpowiedz-Poroszenki-a-Poroszenko-konsultuje-sie-z-USA-1529/

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-05, 17:16:10 »
Różnica między podejściem do wydarzeń  na Ukrainie różnych członków Nato, zapewne dla rusofobów, szczególnie polskich, którzy w poczuciu historycznego osamotnienia i realnego zagrożenia, co rano wypatrują rosyjskich czołgów za oknem, niepojęta postawa:

"Niemal trzy czwarte obywateli Niemiec sprzeciwia się rozmieszczeniu stałych baz NATO w Polsce i w państwach bałtyckich w reakcji na wydarzenia na Ukrainie – pisze agencja Reutera.
Jak donosi agencja Reutera, w sondażu dla czasopisma Internationale Politik 74 % ankietowanych obywateli Niemiec opowiedziało się przeciwko rozlokowaniu stałych baz Sojuszu Północnoatlantyckiego w krajach Europy Środkowo – Wschodniej w związku z wydarzeniami na Ukrainie.  Co więcej, budowa stałych instalacji wojskowych NATO w Polsce i w krajach bałtyckich została poparta przez mniej niż 20 % badanych."
http://www.defence24.pl/news_niemcy-nie-chca-baz-nato-w-polsce-i-krajach-baltyckich

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-05, 16:55:40 »
Barnaba
ok, można by tak w koło macieju, skoro nie wdzisz rusofobii w polityce polskiej i w tego rodzaju argumentacji to  nie dogadamy się :-)
------

Zagęszcza się atmosfera wokół Kołomojskiego:
http://polish.ruvr.ru/news/2014_07_02/Rosyjski-sad-zaocznie-aresztowal-ukrainskiego-oligarche-1044/
http://polish.ruvr.ru/2014_07_04/Zaoczne-aresztowanie-co-czeka-brygade-Kolomojskiego-5846/

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2014-07-05, 16:13:27 »
"i wtedy okazuje się że podstawą jest lęk przed Rosją, ktora ponoć nam zagraża ,grozi i atakuje nas, trzeba tworzyć bufor rozumiany jako mur i zaporę itd. itp."
1. nie lęk przed Rosją ,ale troska o pokój i nie zabijanie się nawzwajem. To działania rosysjkich sepratystów uzbrojone i nasyłane przez Rosję rozpoczeły tam zamęt. nie odwrotnie .
2. Chęć buforu nie musi wynikać z lęku czy rusofobii  - a wręcz przyczyn irracjonalnych ,ale z politycznej kalkulacji na szachownicy państw. Taka postawa jest uzasadniona kiedy Krym zajmują zielone ludziki, o których oficjalnie W.Putin i jego minister nic nie wiedzą, a potem ten sam Putin z uśmiechem przyznaje ,że zielone ludziki to oczywiście żołnierze rosyjscy.  Z takimi ludźmi właśnie należy kalkulować politycznie jw. :)
Może jest to antyputinizm ,ale nie rusofobia.


Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-05, 14:34:45 »
Barnaba
Cytuj
Dlatego  wg mnie  nie  jest trafnym jest określenie rusofobem każdego kto wyraża sprzeciw wobec polityki wspierania separatyzmu na Ukrainie
.
Oczywiście że nie, dlatego pytam się dlaczego ktoś wyraża sprzeciw... i wtedy okazuje się że podstawą jest lęk przed Rosją, ktora ponoć nam zagraża ,grozi i atakuje nas, trzeba tworzyć bufor rozumiany jako mur i zaporę itd. itp.
A co leży u podstawy obwiniania Rosjan za całe zlo które się wydarza na Ukrainie? Przeczytaj jeszcze raz to co napisał kopergamin wczoraj do Ciebie, jest tam  idylla spolecznego zrywu zniszczona przez zlych putinowców... tylko i wyłącznie przez nich, cala reszta jest podpięta pod tą ideę

Co do Stalingradu :-) rozumiem mieszane uczucia, zresztą dlatego też miało tam być referendum , akurat ja nie mam takiego problemu ze skojarzeniami ze Stalinem, podchwyconego przez antyrosyjską propagandę że oto Putin wraca do stalinowskich symboli, wg mnie jest to narodowa propaganda w jego wykonaniu, o niebo lepsza i zdrowsza od tej banderowskiej w wykonaniu Ukraińców, ale sam symbol jest ponadnarodowy (dotyczący całego świata), ponadsystemowy i na pewno ponadosobowy,  w pewnym sensie ponadczasowy
« Ostatnia zmiana: 2014-07-05, 14:37:31 wysłana przez Frisky »

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2014-07-05, 13:54:46 »
rusofobia to zdecydowana niechęć wobec wszystkiego rosyjskie.
Lub nawet jeśli wziąć Frisky Twoją definicję - niechęć/strach w stosunku do Rosji- bez względu na jej aktualną organizację polityczną.W takim razie sugestia Kopera, żeż sobie tą rusofobię na tym forum  sam wymyślił wydaje się być jak najbardziej zasadna.Tu są wypowiedzi krytyczne wobec polityki Rosji ,czyli konkretnie Władimira Putina w konktekście konfliktu na Ukrainie , który wybuchł z mocą na przełomie lutego / marca tego roku. Zauważ,że przedtem ani nawet wcześniej na cudzie :) nikt nie miał "problemów" z Rosją czy nawet samym Władimirem Władimirowiczem. Oczywiście ma prawo panować  i zawsze jest wskazana różnica poglądów, jeden nie lubi jak USA są światowym żandarmem ,za to  docenia starania Rosji , która "broni" swoich "interesów" To jest j chyba jednak kwestia innych zapatrywań politycznych a nie amerykano- czy rusofobii. Dlatego  wg mnie  nie  jest trafnym jest określenie rusofobem każdego kto wyraża sprzeciw wobec polityki wspierania separatyzmu na Ukrainie.
odnośnie Stalingradu to też mam mieszana uczucia, z jednej strony doskonale rozumiem tych weteranów i podzielam pogląd  ,ze nazwa tego miasta to wielki symbol, punkt zwrotny  , który przyniósł ostatecznie klęskę hitlerowskich niemiec i zakończenie koszmaru II WŚ- z drugiej strony , Stalin wymordował więcej ludzi niż Hitler, także trzeba mieć tu dobre wyczucie i wrażliwość by nie wywoływać demonów. (w książce Sai Baby" Hitler i Stalin byli groźnymi demonami),  także wg mnie  nie ma powodu aby czcić ich imię ,ale prędzej aby ludzkość o nich zapomniała raz na zawsze.









« Ostatnia zmiana: 2014-07-05, 14:01:45 wysłana przez Barnaba Kwapiński »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-05, 11:36:14 »
kopergamin
Cytuj
Dobrze, stalinowca wycofuję, ale rusofilem to ty nie jesteś na pewno, mimo widocznej obsesji odnośnie wyimaginowanych rusofobów. Na putinowca też się będziesz dąsał?
no to jak: rusofobię sobie wymyśliłem i to czyni mnie rusofilem?

przykład pierwszy z brzegu , wiele było poniżej:
"Jestem rusofobem i dobrze mi z tym. Rusofobię, jak większość Polaków, rozumiem jako trwały stan nieufności nakazujący trzymać się na baczności wobec wszelkich akcji podejmowanych przez Rosję wobec Polski. Ten stan ma charakter dziedziczny i nieuleczalny. Moja nieufność i niechęć do Rosji jest niezależna od jej aktualnej organizacji politycznej."
http://dorzeczy.pl/id,2893/Rusofobia-jest-racjonalna.html

na mój gust nie jestem żadnym rusofilem (choć nie jest to dla mnie obraźliwe stwierdzenie i jak jestem czyimś miłośnikiem to nie muszę tego ukrywać) ani tym bardziej  putinowcem haha, pomiędzy rusofobią a rusofilstwem jest wiele innych, można powiedzieć, że pośrednich, albo lepiej - odmiennych postaw, wiadomo moda jest taka że kto nie mówi źle o Rosji i Putinie, a nie podoba mu się to co robią "nasi" na Ukrainie  to ma od razu przypiętą etykietkę  miłośników Rosjan i Putina - po prostu Putin jest zły, szalony i Rosjanie zawsze kłamią, a na Ukrainie robią wszystko dobrze i  dla naszego dobra , kto temu zaprzecza to wróg , tak jak kto nie skacze to moskal (zgodnie z  prodemokratyczną, stadną i banderowską, modą panująca na Ukrainie)

zacząłem się wgłębiac w temat późno:  jak Angela zaczęła krzyczeć że Putin zwariował, zaciekawiło mnie to bo to byłaby niebezpieczna sprawa, niestety dla Angeli a stety dla sytuacji na świecie okazało się że Putin nie jest ani szalony ani nieprzewidywalny, nie jest nawet taki głupi i zły jak go malują , a krzyk Angeli wynikał z niezbyt czystych intencji i działań tejże pani,  co oczywiście czyni mnie w oczach antyrosyjskich propagandzistów oraz tych którzy palą i kopią  flagi Rosji chodząc w pochodach na Ukrainie , ruskim agentem i putinowcem... bo to nienawiść do Rosjan jest naturalna...
 
wg mnie mylisz również moją obsesję odnośnie rusofobów z obsesją rusofobów, spokojnie mógłbym pisać tutaj o jakichkolwiek innych przyczynach takiego a nie innego nastawienia do Ukrainy i Rosji w Polsce i częściowo na świecie , ale rusofobia jest taką właśnie przyczyną główną, która się wyłoniła i wyskakuje przy wielu , jeśli nie wszystkich okazjach związanych z postrzeganiem sytuacji na Ukrainie, obsesyjnie powtarzana jak mantra przez powców i pisowców, zwykłych ludzi również, często nie ukrywaną , czasem zakamuflowaną, a czasem tak wrosła w umysły ludzi że wydaje im się naturalnym stanem

 


kopergamin

  • Gość
[#]   « 2014-07-05, 04:00:44 »
Frisky

Dobrze, stalinowca wycofuję, ale rusofilem to ty nie jesteś na pewno, mimo widocznej obsesji odnośnie wyimaginowanych rusofobów. Na putinowca też się będziesz dąsał?

Żyjemy w wolnym kraju, można więc pisać o żydoskich oszustwach i spiskach, co się chce, ale należy to robić z głową, by nie wyjść na oszołoma. Gdy pacjent kompulsywnie zapodaje 10 linków do artykułów, gdzie co jeden to durniejszy, ale mają jedną wspólną cechę, mianowicie źle tam piszą o Żydach, no to wnioski nasuwają się same: nie należy wtedy pochopnie odrzucać diagnozy antysemityzmu.

Tymczasem państwu Izrael od lat należy się słuszna krytyka za zbrodnie i nadużycia wobec ludności palestyńskiej. Ale jak tu wystąpić z taką krytyką, i nie zginąć na tle oszołomstwa? Czasem myślę (uwaga teoria spiskowa!), że to właśnie Izrael sponsoruje i celowo promuje te wszystkie odjechane antysemickie wariatkowa, po to właśnie, by utrudnić rzetelną krytykę ich rzeczywistych występków.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-05, 00:10:55 »
kopergamin
jest różnica między nazywaniem tu stalinowcami  ludzi którzy widzą w nazwie Stalingrad symbol zwycięstwa nad faszyzmem, czy  antysemitami ludzi którzy piszą tu o oszustach Żydach, a nazywaniem banderowców banderowcami czy rusofobów rusofobami,
to pierwsze jest jadowitym etykietowaniem a to drugie nazywaniem ludzi którzy jawnie czczą Banderę i tych którzy chorobliwie boją sie Rosji i nawet często są z tej choroby dumni, po imieniu

ale to dla ciebie jest, i nie tylko to, jakby bez różnicy ...
« Ostatnia zmiana: 2014-07-05, 00:15:34 wysłana przez Frisky »

kopergamin

  • Gość
[#]   « 2014-07-05, 00:01:22 »
Te uczucie, gdy kolega Frisky apeluje o nie przypinanie jadowitych etykietek.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-04, 23:59:16 »
O pewnej ciągłości zmian Ukrainie:

Heroje kontra klany
Gra polityczna toczy się na Ukrainie z dala od fasadowej demokracji – między wielką polityką a wielkim biznesem. Stawka jest bardzo wysoka: przegrani tracą majątki, wolność, a nawet życie.
Przebudzony obywatelsko naród powstał przeciwko skorumpowanej elicie z krwawym bandytą na czele – taki obraz ostatnich wydarzeń na Ukrainie zaprezentowały Polakom elity. To jednak obraz niepełny tak dalece, że grożący pomyleniem dekoracji z realną polityką. Nie sposób bowiem zrozumieć, co się dzieje nad dolnym Dnieprem, bez uwzględnienia wiodącej roli tamtejszych oligarchów.
Żeby zrozumieć, jak ukraiński system działa, cofnijmy się na chwilę.

http://www.kurierpieninski.pl/component/content/article/2177-kleptokracja-wojny-na-gorze-pomidzy-klanami-gra-na-rozpad-kraju.html


Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-04, 23:08:17 »
kopergamin

może zacznij odróżniać nazwę miasta jaką jest Stalingrad (i poczytaj jaki to i czego jest symbol,) od Stalina,  a przynajmniej nie przypisuj swoich płytkich skojarzeń innym, bo dla mnie różnica między tymi nazwami  jest taka jak między zależnością a niezależnością, może też poczytaj jakie są motywy przywrócenia tej nazwy, a dopiero potem przypinaj swoje jadowite etykietki bo to nie za dobrze świadczy o tym kto tak brzydko manipuluje :-)
 zacznij też odróżniać antysemityzm od wytykania złodziejstwa Żydom oszustom, często żerujących na krzywdzie swoich pobratymców , a nie tylko na gojach,   bo z tego co pamiętam to z tym też kiepsko u ciebie
wtedy może przejdziemy do trudniejszych rozróżnień związanych Ukrainą