Ontoja.
A dziękuję.Dla mnie to było też normalne ,ale trochę wkórzające było to (jak jeszcze nie rozwijałam się duchowo ),że inni się bawili np.w dom ,a ja widziałam duchy ,albo jak stały nade mną .Najśmieszniejsze było to ,jak oczyszczałam koleżankę ,a zauważyłam jak myśli ''jak to schowam przed nią ,to ona tego nie zobaczy i może mi się jeszcze przyda '',to było zabawne ,powiedziałam jej o tym ,przytaknęła ,że faktycznie tak po myślała i chciała coś przede mną ukryć.Pewnego razu postanowiłam zapoznać się z naturą tak świadomie i zobaczyć jaka ona naprawdę jest .Pojechałam w tym celu do lasu ,usiadłam na ziemi i w myślach powiedziałam ,Boże pokaż mi jak naprawdę wygląda natura.To była bajka.Nagle zobaczyłam jak ziarnka piasku ,które były ''zwykłą ziemią''nagle swym kolorem i energią oczyszczają mnie z mojego byłego partnera ,a miały niesamowitą moc,i zaczęło się.Bóg zaczął mi pokazywać ile kolorów zielonych mają drzewa ,to było kilka rodzai zielonego ,że tak powiem na różne ''okazje''.Była piękna pogoda i nagle zagrzmiało ,walnął piorun ,ale nadal świeciło słońce ,ten piorun był przyjazny dla mnie ,zobaczyłam jak rozbija nerwicogenne energie ,potem przyszła mała chmurka jak w bajce ,serio ,taka malutka ,to było najzabawniejsze spadło kilka kropli deszczu ,ta chmurka pokazała mi jak mnie otula i kocha ,byłam wdzięczna sobie za taki pomysł z poznaniem natury.