Autor Wątek: Oświecenie  (Przeczytany 105856 razy)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-15, 01:24:12 »
kurcze, ale mi się jakoś spodobała opcja spotkania oświeconego :) ciekawe, czy oświecony wie wszystko

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-08-15, 01:22:02 »
Indra
tak, chodziło o to jak sie zabrać do uzdrawiania moich pokręconych relacji z UBA

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-08-15, 01:19:55 »
Olga
daj to Bogu:) Oświecenie to promocja a nie nagroda wedle zaslug. Stawiasz sobie granice i wierzysz ze mają sens-tak naprawde maja sens dla Ciebie, skutecznie CIę odciagają na poziomie umysłu. Nie ma wysypu oświeconych w Dolinie Krzemowej ani nie bylo na Walll Street. Hollywood też jakoś nikogo nie wyłuskał. Jak chcesz to zobacz, czego Bóg od Ciebie wymaga, a przede wszystkim czy wymogi /i jakie/ mają cokolwiek wspolnego z Boskimi wibracjami

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-15, 01:11:52 »
Iustitia
A mnie zaintrygowała ta mała wskazowka do uzdrowienia, którą otrzymałaś, ale nie skorzystałaś. Mogę wiedzieć, co to było?

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-15, 01:08:02 »
hehe to napewno, ale nadal nie czuje dosytu na pytanie:

Nawet z tą niedopracowaną materią czuję że mogę. Chodzi o stan świadomości. Materia by się załapała w trakcie jakoś. Jak myślisz?

Chyba mam przekonanie ze muszę mieć każdy poziom na wysokim szczeblu rozwoju i ze to jest WARUNEK:) Masz to to i to, ok, loguj się:D
Lub działa to u mnie tak, że faktycznie tak uwarzam jako zabezpieczenie przed oświeceniem i na tą okazję wymysliłam sobie problemy z materią:) nie sa one duże, ale nie czuję w niej spełnienia:) finansowego spełnienia


Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-08-15, 00:59:59 »
Olga
kojarze jednego, ktory sie oświecil. Gdy odchodzil z domu to moim zdaniem zachowal się jak tchórz, bo mogł zostać. Miał mnie, mial swoją ukochaną i bardzo nas kochał, a po prostu poczuł, ze odejscie jest ważne. Mi zostawil male ułatwienie /wskazówkę do uzdrowienia/-, bylam tak zaślepiona, ze zamiast z tego skorzystac fundnęlam sobie z tego obciażenie na wiele wcieleń aż do tego. Tak bylysmy z Jego ukochaną zaperzone, ze Jego Milość odebralysmy jako wrogość. Nie chciałysmy go znać. Nie wzrósł nagle materialnie, nie zmienil się fizycznie, nawet chor Aniołów nie śpiewał gdy się zjawial,, niebo się nie otworzylo, etc. Miala takie oczy "po" ze dzisiaj jest mi cieplo na sercu jak to sobie przypomnę. Choc pamietam, ze czesc ludzi go nie widziała. Jakby nie mozna Go było zaczepić. Ciężko jest na logikę wyobrazić sobie czlowieka skladającego się z samej milości. Tym bardziej, ze jego pojawienia się otwieraly to, co ludzie chcieli pochowac przede wszystkim przed sobą. Z czasem też go przestalam widzieć- zwyciężyły osobiste animozje do esencji miłosci

Myślę, że po wiekach "procedura" się nie zmienila:D

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-15, 00:41:34 »
Trochę tych kobitek jednak jest:)

Odpowiesz mi na pytanie o tej materii? Chce wiedzieć czy dobrze myślę czy nie:)



Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-08-15, 00:35:58 »
Przejawiaj te talenty, przejawiaj:)ja nie mam żadnych, jak mi jest coś potrzebne to się pojawia, albo ludzie tym obdarzeni się pojawiają. Tak też jest fajnie:)Świadomie to wcielenie przekroczylam więc zobaczymy co będzie. Kiedys sie balam/po jakiejs ostrej sesji regresingu  wymiotlo mi większą część życia/ , ze będę jedyną oświeconą więc z przyjemnoscią czytam o kobietach na tej drodze:)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-15, 00:29:20 »
Hej, przeciez mozesz być szczęśliwa w oświeconym stanie, ale rozumiem ze ps postanowiła i już;)
Ja na drodze zycia mam wpisany moment w którym dostaje przepustke do oświecenia, wiąże sie to z rozwinięciem umiejętności uzdrawiania, no i to zaczeło sie dziać i chyba panikuję bo czuję ze mogę;) Nawet z tą niedopracowaną materią czuję że mogę. Chodzi o stan świadomości. Materia by się załapała w trakcie jakoś. Jak myślisz?

Bo ja np nie czuję ze musze miec wszystko na tip top by się oświecić. Ale może to wkrętka?:)

Wdzięczność jest jednym z moich ulubionych uczuć:) głęboko oczyszcza i rozwija jednocześnie i łączy:) uszlachetnia:)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-08-15, 00:23:06 »
Olga
mnie? chcę gdzieś zakotwiczyć. Jak na razie wychodzi mi, że najlepiej w Bogu zakotwiczyć, ale się opieram przed tym i sprawdzam inne możliwości stąd fochy na Boga wychodzą jak ta lala:D I chcę mieć jedno w pelni szczęśliwe wcielenie przed oświeceniem więc teraz zamierzam to zrealizować. W końcu karmę przewaliłam wystarczająco:D

Dla mnie modlitwa to ostatnio wdziecznosć, chociażby za to że żyję:)że doszlam tutaj. I wlasciwie nie wiem, czy to jest modlitwa, to są spontany:D

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-15, 00:14:38 »
W sumie to zostawiłam juz inne praktyki i tylko medytuję, z rózną częstotliwością. Czasem potrafię 2 godziny siedzieć w tym stanie, a czasem po 5 min mam totalna wywałkę. Myślę że moim celem jest stać się tą wibracją a dążenie do tego jest jak biegnięciem do swojej matki- takie oczywiste i naturalne, i robię to. Wiem tylko ze mam to robić. ;p

No ale te lęki jednak są. Przed tym ze nie bede miała do kogo sie modlić. To absurd bezpodstawny, bo przecież nie bede musiała sie modlić, pozatym nieprzytomnym jest mówic co sie będzie czuło w stanie którego narazie nie ma;)



Clint, mi chodziło z tym odnoszeniem się, że do kogo mam sie odnosic jak juz będę oświecona:) teraz to wiem do kogo i czuje sie z tym bezpiecznie;) - no ale to absurd o czym napisałam wyrzej, nie wiedząc jeszcze ze odpisałeś:)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-15, 00:12:46 »
Olga
Jeśli chodzi o kwestie do kogo/czego się odnosić np. podczas modlitwy to ważne jest to, aby to robić w zgodzie z własnymi odczuciami i świadomością. Tak jak czujesz Boga i swoje miejsce w ramach Boskości, tak się do tego odwołuj. Jeżeli coś będzie się miało zmienić w tej kwestii to się w swoim czasie zmieni. Grunt żeby się czuć dobrze i w porządku ze swoimi odczuciami, nawet jeśli są takie, do jakich pś jest nie przyzwyczajona.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-15, 00:00:59 »
Ja nie kojarzę oświecenia ze stratą osiagnięć. Jestem otwarta na nowe drogi, zresztą moje ciagle sie zmieniają, zatem tymbardziej.Wyobrazam sobie jak to działa, to co piszesz Iustitia, bo jak tylko lekko wchodzę w to to tak odemnie buzuje że łojezu i juz nawet wtedy zmienia się coś, ale to jest taka wibracja, że chyba trzeba sie przekonać że z tym można zyć zwykłym zyciem. Nie umiałabym w tym stanie np szyć ciuchów, bo zbyt bardzo by mnie absorbował chyba, to co się dzieje we mnie. No ale piszę to z innego punktu widzenia. Ten przepływ jest jak buzowanie, jakby każda komórka pulsowała- moja pś wymaga chyba przyzwyczajenia i przekonania, że ten stan można oswoić:)
Będe prosić, jak piszesz:)

Iustitia, a ty na dzień dzisiejszy jaki masz stosunek do oświecenia? co cie powstrzymuje?:D


Lukasz:"nie stajesz się WJ, to WJ całkowicie przez Ciebie się przejawia" tak
« Ostatnia zmiana: 2012-08-15, 00:02:51 wysłana przez Olga »

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-08-14, 23:41:53 »
Olga
wiecej trzyma lek przed Bogiem i przed strata dotychczasowych osiagniec.
jak nie bedziesz chciala to nie ma takiej opcji, zeby ktokolwiek do Ciebie po nauki przyszdl, ale jak bedziesz chciala to kobiete na Malediwach nie ruszajac sie z miejsca nauczysz:) nie wszyscy Cię będą kochać, cześć będzie przekonana, ze teraz dopiero upadlas czesc ucieknie gdzie pieprz rosnie, milosc wokoł oświeconego dziala w promieniu kilku kilometrow-nie wszyscy umieja zniesc zycie codzienne w zasięgu takiej wibracji. I wbrew pozorom malo ludzi obejdzie, ze sie oswiecilaś, ich wszak wiaze wyobrazenie o materii,
a najprosciej-popros Boga zeby Ci pokazał:)i jak zaakceptujesz to popros o dalszy kawalek

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-08-14, 23:35:29 »
Bóg na ziemi, pełne urzeczywistnienie siebie, prawdy o sobie.


Tak gdzieś zasłyszałem że oświecenie dzieje się samo, nie jest czymś co można spowodować, nie stajesz się WJ, to WJ całkowicie przez Ciebie się przejawia, wypełnia Ciebie, jest prawidzwym Tobą, więc pozwalasz sobie być prawdziwym sobą :)
« Ostatnia zmiana: 2012-08-14, 23:41:48 wysłana przez lukaszlm »