Autor Wątek: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane  (Przeczytany 148937 razy)

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-07-16, 21:44:52 »
"..ciekawy temat ale  skoro nie widzę tu (po raz kolejny)  żadnej płaszczyzny porozumienia, to podsumowując: ..."
 

Według Ciebie płaszczyzna porozumienia jest wtedy jak dyskutant podziela w 100% Twoje poglądy ? Równie dobrze możesz dyskutować z lustrem ..i równie dobrze będzie Ci przeszkadzać odwrócone odbicie ;)

"..takie metody są dla tych ludzi których guru, praktyki buddyjskie, w tym recytowane, czy wyśpiewywane imiona Boga/mantry itp. - oczyszczają i wyzwalają, na pewno nie dla tych których ograniczają : ))  .."

Tu się zgadzamy. Jedni lubią trans, inni trzeźwość i przytomność.

"..no i spoko, tak czy siak się w końcu umiera, w rd często podnoszona jest  kwestia stanu świadomości w momencie umierania, a na to ma wpływ karma czy to co się robiło w życiu,  stąd takie a nie inne wezwanie do "Bhadźa Gowindam", czyli pracy z umysłem za pomocą dźwięków (co dla wielu jest bajką ) bo nie każdemu potem wystarczy ostatnie siedem dni życia spędzonych na medytacjach czy kontemplacjach Boga do ostatecznego wyzwolenia, zresztą  często trudno jest też przewidzieć kiedy się umrze .."

No popatrz tu także się prawie w 80% zgadzamy ;)

Aczkolwiek mając w pamięci nauki z Ruchu Hare Kryszna pamiętam jak mi jeden bhakta tłumaczył, że wyznawca może całe życie mantrować Hare Kryszna Hare Kryszna Hare Rama Hare... i w chwili śmierci może usiąść na nim mucha a on się na chwilę tę zapomni i odrodzi się jako mucha bo na niej skupił swoją myśl :D

Więc co jeśli ten akurat bhakta miał rację ? :D

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-16, 21:00:39 »
no i spoko, tak czy siak się w końcu umiera, w rd często podnoszona jest  kwestia stanu świadomości w momencie umierania, a na to ma wpływ karma czy to co się robiło w życiu,  stąd takie a nie inne wezwanie do "Bhadźa Gowindam", czyli pracy z umysłem za pomocą dźwięków (co dla wielu jest bajką ) bo nie każdemu potem wystarczy ostatnie siedem dni życia spędzonych na medytacjach czy kontemplacjach Boga do ostatecznego wyzwolenia, zresztą  często trudno jest też przewidzieć kiedy się umrze

coś dla tych którzy nie doceniają siły dźwięku (w tym mantr), czy kojarzą go z odlotem i dziwnie nie widzą jego (ani innych żywiołów i ich cech) związku z Bogiem:
"Piąty żywioł - eter, jest najbardziej przenikalny, ponieważ charakteryzuje się tylko jednym atrybutem - dźwiękiem. Gdzie jest eter? Jest wszędzie - w całym stworzonym wszechświecie, gdyż dźwięk wypełnia cały kosmos. Akaszam gaganam sunjam - eter to niezgłębiona przestrzeń kosmosu. Jedynym atrybutem owej przestrzeni jest dźwięk. Ludzie mylą się, sądząc że eter znajduje się gdzieś wysoko w przestworzach. Jest on wszędzie tam, gdzie jest dźwięk. Eter przenika nawet ten oto stół, czego dowodzi dźwięk powstający w momencie uderzenia dłonią w blat. "
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.109
"Arwind (przemawiający wcześniej student) prosił, żebym wyjaśnił naturę pięciu żywiołów. Na tym świecie nie istnieje nic poza nimi. Są one wszechobecne. Kosmos jest organem Boga. Księga zawierająca informacje o istotach niebiańskich znana jest pod nazwą Pańczanga. A to znaczy, że istoty niebiańskie również zbudowane są z pięciu żywiołów (pańczabuta) stanowiących integralną cząstkę Boga.
Atrybutem eteru jest dźwięk - odwieczny dźwięk OM. Wsłuchujcie się w OM (A-U-M), gdyż jesteście ucieleśnieniami tego dźwięku."

"Piątym żywiołem jest niebo. Jedyną cechą, jaką posiada niebo, jest śabda czyli dźwięk. Wszystkie pozostałe cechy znikły, dlatego stwierdzamy, że niebo jest obecne wszędzie. Bóg wykracza ponad i poza wszystkie te pięć zmysłów postrzegania. Nie posiada żadnej z pięciu cech czy atrybutów materii. Dlatego jest lżejszy niż te żywioły i jest obecny wszędzie. "
http://www.swiatlomilosci.com/2012-vii-viii-ix-59-2-wedyjskie.php


ciekawy temat ale  skoro nie widzę tu (po raz kolejny)  żadnej płaszczyzny porozumienia, to podsumowując:
 takie metody są dla tych ludzi których guru, praktyki buddyjskie, w tym recytowane, czy wyśpiewywane imiona Boga/mantry itp. - oczyszczają i wyzwalają, na pewno nie dla tych których ograniczają : )) 

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-07-16, 20:31:11 »
Mnie ten inny ratunek nie przekonuje.

Odczuwam to samo co odczuwałem na wykładach Lamy Ole. On też przy śmierci kazał coś tam intonować i robić(poła chyba) by znaleźć się od razu wśród Buddów (czy jakoś tak).
Więc dla mnie to intonowanie świętych imion to taka sama bajka czyli odlot w dany astral grupy.


Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-16, 19:01:29 »
wydaje mi się że o inny ratunek tutaj się rozchodzi niż uratowanie przed śmiercią i
akurat to zachęcanie do śpiewania imienia i wielbienia Boga w motywie  odwoływania się do inteligencji słuchających, jakby niekoniecznie  związane jest tu z ideą uniknięcia śmierci czy przedłużania życia, choć pewnie i tak się zdarza ( przynajmniej jeśli chodzi o jakieś tam przedłużenie) ,  ale 10 lat wte czy we wte to i tak koniec jest taki sam czyli ostatecznie nadchodzi czas śmierci, a wtedy ... "O głupcze, Reguły gramatyczne nie uratują cię, Gdy nadejdzie godzina twej śmierci." : ))

co do Sai Baby to jego życie było dokładnie zaprogramowane i przekroczył w nim wiele granic w ramach realizacji swej misji, więc po realizacji tej części programu związanej z życiem w ciele po kilkudziesięciu latach  zwyczajnie przeszedł do dalszej bezcielesnej części realizacji swojej misji i wywierania wpływu na tej planecie, która ma trwać kilka tysięcy lat (nie pamiętam czy 2500 czy 5000 w jego przypadku?)

jeszcze co do śmierci i odwoływania się do inteligencji : 
jest bardzo ciekawa książka Sai Baby Bhagawata Wahini w której mistrz opowiada  o chwale Kryszny królowi Parikszitowi na którym ciąży wyrok śmierci  ( zostało mu raptem siedem dni życia po rzuceniu klątwy śmierci)  i jako że był wspaniałym władcą dbającym również o pustelników i ich aszramy więc wszyscy mieszkający w jego państwie  święci gromadzą się wokół niego na brzegu rzeki by go pożegnać...choć mogliby mu przedłużyć życie, ale jednak mimo że wszyscy go szanują i kochają to żaden tego nie robi,  zamiast tego wspólnie słuchają opowiadań o chwale Kryszny i towarzyszą mu w tej jego końcowej j drodze i w ten sposób go ratują, zgodnie z przesłaniem zawartym w tym tekście "Bhadźa Gowindam"

„Wszystkie zjawiska są przemijające, jak jesienne chmury.
Narodziny i śmierć przypominają sztukę odgrywaną w teatrze.
Życie ludzkie jest jak błysk światła i wody górskiego strumienia.”
 Budda

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-07-16, 17:41:10 »
Widać Sai Baba nie bardzo wierzył Gowindzie bo bardziej zaufał lekarzom w szpitalu. Teraz niestety nie dowiemy się czy  gdyby olał lekarzy i tylko mantrował święte imiona to żyłby dłużej.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-16, 15:51:21 »
 różne rzeczy można w tych słowach zobaczyć, np. nawiązanie do tego powszechnie znanego tekstu będącego zachętą odwołującą się do inteligencji, a nie eliminowaniem inteligentnych ludzi na starcie : )  :
https://www.youtube.com/watch?v=RfFtmbxfiAI

Bhadźa Gowindam bhadźa Gowindam
Gowindam bhadźa mudha mate
Samprapte sannihite kale
Nahi nahi rakszati dukrin karane.

Czcij Gowindę, czcij Gowindę,
Czcij Gowindę. O głupcze,
Reguły gramatyczne nie uratują cię,
Gdy nadejdzie godzina twej śmierci.
http://www.swiatlomilosci.com/2004-xi-xii-nr-24-4-bhadza-gowindam.php

: )

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-07-16, 13:48:16 »
"Ci, których serce zostało przeszyte strzałą Miłości i łaski Guru, naprawdę wiedzą, czym jest Miłość i tylko oni znają prawdziwą tęsknotę za Panem. Nie ma sensu mówić o niej innym, gdyż oni nigdy tego nie zrozumieją, choćby im to wyjaśniać milion razy. Głupcy nigdy nie zrozumieją."

Jako nie pytany głupiec nie wiem ale się wypowiem.

Według mnie, stawianie w ten sposób sprawy ma na celu na starcie pozbycie się ludzi inteligentnych.
Skowronek wiele razy zarzucał Leszkowi, że ten przypina ludziom go nie rozumiejącym (niezgadzającym się z jego opinią) łatkę opętanych.
Tu jest zastosowana prawie ta sama technika.
Prawie.
Bo o ile opętanie lub jego brak można łatwo zweryfikować to już posądzenie o bycie głupcem w oczach guru i jego fanatycznych wyznawców takiej weryfikacji nie podlega.
Bo choćby weryfikator był najmądrzejszym człowiekiem na świecie a nie zgadzał się z poglądami gury, wyklucza go to z automatu w byciu mądrym w oczach wyznawców guru.
Taka to cwana logika.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-07-16, 13:29:20 »
Czyli za mądry..źle, głupi..też źle. Czy aby zrozumieć guru trzeba być jedynie fanatykiem guru ?
No ale to znowu ktoś powie, że fanatyk=kretyn ?!
Jakby nie ugryźć to guru-joga ze wszystkich stron wydaje się zgniłym owocem.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-07-16, 10:09:58 »
Podejrzewam, że miał na myśli mówiąc bądź idiotą bądź otwarty miej "umysł początkującego".
Osoby "mądre" częstą są zbyt mądre na nową wiedzę i na innych ludzi.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-07-16, 10:04:45 »
Takie tam z netu : "Buddyzm zen nie potępia, czy też nie patrzy z góry na intelekt jako taki. Dlatego jest tak wiele pism w tradycji zen. Jednak rozumienie zen poprzez intelekt jest błędem. To jest powód, dla którego przez pierwsze trzy lata mojego treningu mój mistrz Rosi Shibayama ciągle powtarzał: „Bądź idiotą! Bądź głupcem!”. To była bardzo dobra rada. "

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-16, 05:00:06 »
Logos
dzięki za podzielenie się wrażeniami :-)
no nie wszystkim jest to pisane, czyli nie mają tego wypisanego na czole, piękny tekst o tym:

Lakh khushiyan paatshahiyan je satgur nadar kare.
https://m.youtube.com/watch?v=uAVFAll7XPo

Text english:
http://www.gurujimaharaj.com/lakh_khushiyan_pathshaiyaan.html

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-07-16, 04:35:59 »
Logos pewnie już świętuje albo w drodze więc  niech go tam niesie albo i ściga taka pieśń ode mnie...

Żadne słowa nie wyrażą jak było niesamowicie. Przez te trzy dni spaliśmy raptem może cztery godziny. To był jeden wielki nieustający Kirtan. :-) Dużo by mówić, ale tutaj nie ma sensu. Jak napisał wczoraj Swami:

"Those whose heart have been pierce with the arrow of Guru love n grace knows truly what love is n only 1 knows true longing 4 the lord it's no use taking about it to others as they will never understand through 1may explain it a million times fools will never understand"

"Ci, których serce zostało przeszyte strzałą Miłości i łaski Guru, naprawdę wiedzą, czym jest Miłość i tylko oni znają prawdziwą tęsknotę za Panem. Nie ma sensu mówić o niej innym, gdyż oni nigdy tego nie zrozumieją, choćby im to wyjaśniać milion razy. Głupcy nigdy nie zrozumieją."

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-07-15, 10:23:18 »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-10, 01:46:46 »
Logos pewnie już świętuje albo w drodze więc  niech go tam niesie albo i ściga taka pieśń ode mnie :
https://www.youtube.com/watch?v=6mmLPaHq1tQ

i tyle ode mnie na tym kanale póki co , z braku innych interesujących rozmówców : )
 




Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-07-09, 23:28:07 »
ta sama sadhvi na dobranoc, na początku dwie minuty mahamantry, a potem jest już tylko lepiej, niezły power, rytm i kopyto, haha,  zasmaczenie w zanurzeniu :
https://www.youtube.com/watch?v=qDmQGwVUKQ0