Ciekawe, że o niej wspominasz, bo akurat dwa dni temu wyszła za mąż za tego jegomościa ze zdjęcia, który jest Chorwatem. I tak się akurat składa, że Swami jest również od kilku dni w Chorwacji, bo udziela tam darshanów. Oczywiście udzielał również ślubu naszej parze w pełnym wedyjskim obrządku. A ostatnio takiego ślubu (czyli w nie skróconej wersji) udzielał 18 lat temu. Była więc puja, yadźnia itd. Wielka uroczystość jednym słowem.
Wiesz... w dzisiejszych czasach, dzięki zaawansowanej technologii powstał taki specjalny wypasiony komunikator na telefony komórkowe, który nazywa się 'telegram'. Bhakti Marga posiada więc kanał międzynarodowy a dodatkowo grupa polskich wielbicieli posiada swój. Jest tam zalogowanych ok. 100 Polaków. To działa na zasadzie takiej grupowej poczty. Ktoś pisze wiadomość i automatycznie dostają ją wszyscy użytkownicy. Taki wielki czat. No i na bieżąco dzielimy się ze sobą wszelkimi informacjami. Dziennie kilkaset wiadomości. :-)
W praktyce to wygląda tak, że zawsze kilka - kilkanaście osób z Polski jest akurat gdzieś ze Swamim i non stop przesyła info w postaci zdjęć, nagrań głosowych, filmów itd. Wszystko co się akurat dzieje. To jest tak, że czujemy się wspólnie jedną wielką duchową rodziną, jakbyśmy mieszkali razem ze Swamim pod jednym dachem. :-) Ludzie dzielą się dosłownie wszystkim. Jest też inny komunikator Twitter, na którym sam guruji pisze do nas codziennie piękne sms-y, wysyła zdjęcia itp., bo pragnie być z nami jak najbliżej. Piękna relacja.
Dlatego choć na uroczystości ślubnej nie byłem, to czuje się jakbym tam był osobiście. :-)
No a w ten piątek lecimy wszyscy do aśramu, ponieważ będzie ogromna impreza, największa od 10 lat. Bhakti Marga obchodzi bowiem swoje dziesięciolecie. Spodziewanych jest między 2000 a 3000 tysiące gości. Wszelkie miejsca noclegowe w promieniu kilkudziesięciu kilometrów wyprzedane. Impreza potrwa trzy dni, a w zasadzie trzy doby. :-) Przez 24h/dobę będą więc odprawiane puje w czterech różnych świątyniach, bhajany w wykonaniu niesamowitych wykonawców itp. itd.,... atrakcji jednym słowem co niemiara. :-)