Autor Wątek: Wygaszanie uwarunkowań  (Przeczytany 18376 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-17, 13:58:55 »
swoją drogą ciekawe, że zatrzymało ten wątek w bardzo wczesnej fazie rozwoju ; ) i że akurat dokładnie po 2 latach się tu wpisałem
- to chyba jeden z pierwszych  efektów nocnego wahania zahamowań powstałych w wieku 2 lat : D

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-17, 05:12:13 »
Cytuj
Mówić można dużo i długo.
A efekty przynosi dopiero praktyka

co racja to racja,
 w ramach poszukiwań inspiracji do usuwania kolejnych blokad rozwojowych /wygaszania uwarunkowań, natrafiłem na stronie katolickiej Opoki  : ) na recenzję pewnej  książki , fragment książki cytuję stamtąd:

Cytuj
Erik Erikson, psychoanalityk duńskiego pochodzenia, utrzymuje, że każda osoba na przestrzeni całego swojego życia przechodzi różne fazy rozwoju. Przejście każdej kolejnej fazy pozwala na zdobycie jakiegoś niezbędnego składnika osobowości.

Nutą przewodnią pierwszej fazy, która obejmuje pierwszy rok życia jest poczucie ufności, będące gwarancją właściwej równowagi psychicznej. Kolejne fazy obejmują okres trwający aż do ukończenia szkoły podstawowej, a ich celami są zdobycie autonomii (druga faza), inicjatywy (trzecia faza) i przedsiębiorczości (czwarta faza).

Szczególnego znaczenia nabiera piąta faza, obejmująca wiek nastoletni i dotycząca przejścia z wieku dziecięcego w wiek dojrzałości. To, co dzieje się w tym okresie ma ogromne znaczenie dla osoby dorosłej, ponieważ to w tym właśnie okresie człowiek kształtuje swoją osobowość.

Następnie pojawia się faza szósta (obejmująca lata młodości), która przebiega pod znakiem intymności rozumianej jako zdolność głębokiego kontaktu z samym sobą i z drugim człowiekiem.

Faza siódma (wiek średni) to faza produktywności będąca bodźcem do przyjęcia nowych warunków psychofizycznych i realizowania się w nowym wymiarze oferując społeczeństwu oryginalny i dojrzały wkład, podczas gdy faza ósma stanowi syntezę całej egzystencji i prowadzi do odczuwania spełnienia.

Możliwość wykazywania produktywności i odczuwania spełnienia nie ogranicza się do sposobu przeżywania «trzeciego wieku» oraz «wieku dojrzałego», jej korzenie sięgają głęboko i związane są z poprzednimi fazami. Jeżeli bowiem poszczególne etapy nie zostają pozytywnie przebyte, dana osoba doświadcza: nieufności wobec świata (zamiast ufności, będącej dążeniem pierwszej fazy), zwątpienia i wstydu (zamiast autonomii), poczucia winy (zamiast inicjatywy), poczucia niższości (zamiast przedsiębiorczości), pomieszania ról (zamiast tożsamości), odizolowania (zamiast intymności), stagnacji (zamiast produktywności) i kończy swoje życie w desperacji, dalekiej od poczucia spełnienia. Jeżeli natomiast wszystko przebiega tak jak powinno, podmiot zbliża się do końca życia w poczuciu harmonii i satysfakcji, z uczuciem realizacji, które pozwala mu, również w tak delikatnym momencie, na pogodę ducha i równowagę. Bieg życia nie stosuje się oczywiście ściśle do prostoty i linearności teoretycznego schematu – zawsze istnieje możliwość nadrabiania strat.
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IP/bratnizew_pozytywne.html


jako, że mam doroczny wjazd na wahadła , zamierzam sobie to pooczyszczać akurat za pomocą ATLa
- a może ma ktoś też potrzebę/ochotę by wzajemnie/wspólnie  powspierać się /powahać np. w pojedynczych tematach, albo w takim całym cyklu 8 sesji nastawionych na  odblokowanie tych kolejnych faz rozwojowych? welcome : )

jak ktoś ma jakiekolwiek podpowiedzi/sugestie w temacie - również bardzo serdecznie welcome ; )

pierwszy temat na przełamanie lęków i oporów :
 uwalnianie od blokad ufności (do świata i ludzi)  i ich przyczyn powstałych w pierwszym roku życia,  (zachwalane tu jako podstawa równowagi psychicznej)


Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-11-16, 22:50:52 »
Mówić można dużo i długo.
A efekty przynosi dopiero praktyka:
regresing, wypalanie węzłów karmicznych, afirmacje, rebirthing, czy medytacja wykorzeniania.

Dawid

  • Wiadomości: 31
  • Płeć: Mężczyzna
    • Anatomia zła. Rzecz o mentalności śmierci
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-11-16, 18:01:06 »
O wygaszaniu uwarunkowań mówi nie tylko psychologia behawioralna, ale i buddyzm i joga: naprawde sporo jest o tym w bardzo wielu tekstach, czasem bardzo inspirujących.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-09-25, 21:23:11 »
Na razie mi się zmienił rodzaj wkurzenia :)))
Czyli jest postep.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-25, 18:17:05 »
Czasem jest tak, że wydawać się może, że wystarczy pozbyć się intencji z jaką się trzyma pewną osobę, czy wiecej ludzi którzy nas wkurzają, puszcza się coś i ta osoba faktycznie odchodzi z naszego życia. Ale potem okazuje się, ze ten sam problem jednak wraca z innej strony.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-09-25, 12:48:55 »
Chyba coś w tym jest, ale jest też co innego, a trudno mi na razie ropoznac.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-25, 11:48:45 »
No i jak się czuje odpowiedzialnym za pomaganie nieprzytomnym ludziom (bo biedni sami nie rozpoznają co dla nich dobre, a co nie), to potem tacy nieprzytomni przychodzą po to, abyś rozwiązał ich problemy, a dokładniej - ich problemy wynikające z nieprzytomności - brakująca kasa na piwko czy urojone wyobrażenia o regreserach. :D

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-25, 11:40:44 »
Leszku, a to przypadkiem nie jest tak, że skoro wciąż odczuwasz potrzebę wchodzenia w dyskusje z nieprzytomnymi świrami (np. CUDowymi skowronkami i innymi ptaszkami), to wtedy inne nieprzytomne świry wyczuwają tą otwartą furtkę i włażą z buciorami? :P

W końcu nieprzytomny pseudo-rozwój, jego ślepi wyznawcy i ofiary ich manipulacji będą istnieć zawsze, niezależnie od tego co byśmy nie zrobili, więc chyba lepiej zaakceptować że tak po prostu jest i przestać wchodzić w jakąkolwiek interakcje z tym całym syfem.

Może się mylę, ale mam wrażenie jakbyś wciąż czuł się odpowiedzialny za rozwój innych ludzi(swoich aniołków?) i przez to wchodzisz niepotrzebnie w takie chore klimaty, aby bronić tych biednych i zmanipulowanych, aby walczyć z pseudorozwojem. A tak naprawdę skoro jest Bóg, to każda istota ma wolny dostęp do potrzebnej jej pomocy i wtedy żadne struktury, świry, pseudomistrzowie i żaden inny syf nie jest jej w stanie realnie zagrozić - to już kwestia intencji i otwartości tych osób.

Ja wiem, że pomogłeś już wielu osobom i spora część z nich zamiast się usamodzielnić, wywiera na Tobie presję że tylko Ty możesz im dalej pomagać i poprowadzić ku Bogu. Tych osób jest zapewne na tyle dużo, że powstała w miarę solidna struktura, włażąca Ci na to poczucie odpowiedzialności. I ja bym właśnie w kierunku tego poczucia odpowiedzialności pogrzebał :)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-09-25, 11:10:58 »
Wiele razy powtarzałem, że najtrudnijesze jest uwalnianie końcówek. Ilosciowo jest tego mało, ale podświadomość trzyma się ich jak ostatniej deski ratunku. Stąd dają się często we znaki. I bywa, że mocno eksplodują.
To, co mocne, jest dla podświadomości ważne. I tollowskie ciało bolesna nie ma z tym nic wspólnego. No chyba że potraktujemy je jeko jedną ze składowych podświadomości :))
Ja teraz mam coś podobnego. Napełniam się boską miłością, mądrością, światłością i mocą, a tu wokół jakieś szaleństwo: zawracają mi głowe pijacy, wariaci itp. A to mnie wcale nie uspokaja, tylko raczej rozwściecza. Bo jak tu zachować spokój, jak pijaczek budzi mnie dzwonkiem do drzwi o 7:00 bo mu brakło właśnie na alkohol, a potem przyłazi jeszcze ok 22:00, bo znów mu zabrakło? No i jeszcze jakiś świr mnie budzi w środku nocy, bo mu się uroiło, że pewna regreserka jest na rencie inwalidzkiej na głowę i nartychmiast muszę to wyjaśnić z policją, domem wariatów, urzędem skarbowym i oczywiście z nim.
Wiem, że to właśnie jest tego typu wywalanka, ale to niestety, wkurza. Bo trudno dojść do pierwotnej przyczyny.

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-09-23, 19:52:36 »
Zagłodzić gnojka ;D Niech wpieprza światło i boską miłość, o! ;}}

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-09-23, 08:19:48 »
No i -- tam chyba tego nie było -- fragment z polskiej wiki:

Załóżmy że psa nauczono na dźwięk dzwonka podnosić przednią łapę po czym podawano porcję jedzenia. Wystarczy zaprzestać podawania pokarmu a zwierzę po początkowo licznych podnoszeniach łapy (tak jakby się upewniało czy dobrze reakcję wykonało) zobojętnieje i na sygnał łapy już nie podniesie. (...) W powyższej sytuacji nawet dobrze wygaszony odruch po podaniu wzmocnienia wraca do pierwotnej postaci, bez konieczności ponownego stosowania długiego warunkowania.

Czyli na dobrą sprawę jeśli chodzi o zmianę nawyku (czyli czegoś, co możemy wzmocnić sobie sami) to nawet jednokrotny "wybuch" potrafi być mocno destruktywny.

O czymś podobnym pisał Eckhart Tolle przy okazji "ciała bolesnego": że czasem wszystko układa się fajnie, podczas gdy nagle wychodzą silne, negatywne emocje, człowiek traci poczucie sensu życia, cierpi itp. Po niedługim czasie emocje same znikają. To właśnie tollowskie ciało bolesne domaga się "pożywienia," negatywnych emocji w ilości tylko takiej, aby podtrzymać swoje wzorce. Jak widać, nie potrzeba ich wcale aż tak wiele...

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-22, 23:48:13 »
Zgadza sie, u mnie tak wiele razy bywało, taka niespodzianka,az sama w szoku byłam:)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-09-22, 21:02:08 »
Lyndzik - ciekawe :) I nie da się ukryć, ze rzeczywiście, jeśli jakiś zwyczaj jest mocno zakorzeniony, to szczególnie, kiedy wydaje się, ze już wygraliśmy i wyluzowujemy, to wtedy uzależnienie od tej czynności, wzorca, mechanizmu potrafi wyjść z całą siła. Tak jak w przykładowym w artykule obżarstwem i chęcią liczenia kalorii ;)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-09-22, 15:07:17 »
(Nie mogłem znaleźć odpowiedniego tłumaczenia z angielskiego, dlatego tytuł wątku wygląda jak wygląda.)

Chodzi mi o zjawisko "wybuchu podczas wygaszania" (extinction burst). W wielkim skrócie: jeśli staramy sie zmienić jakiś nawyk, może być podświadomy opór. Z czasem opór i nawyk będzie słabnąć... aż do ostatniego momentu, kiedy to nagle objawi się spektakularnym "wybuchem" czynności której próbowaliśmy się oduczyć.

Dla znających angielski, świetny artykuł tutaj:
http://youarenotsosmart.com/2010/07/07/extinction-burst/

A tu wersja google translate (może przynajmniej idea będzie zrozumiała :P)
http://translate.google.com/translate?sl=en&tl=pl&js=n&prev=_t&hl=en&ie=UTF-8&layout=2&eotf=1&u=http%3A%2F%2Fyouarenotsosmart.com%2F2010%2F07%2F07%2Fextinction-burst%2F&act=url

Bardzo ciekawe wytłumaczenie o metodach "kompensacji" które stosuje pś.