Karina
: )
ja ostatnio staram się właściwie wszystko przepuszczać przez Boga i zakładam, że on to zrobi zgodnie z moim i innych Najwyższym Dobrem. A jeżeli gdzieś mam się skupić na precyzji to będę wiedziała kiedy i gdzie.
On wszystko może zapewne zrobić ; ) i chodzi tak jak piszesz o uzyskanie jasności co z tego On może
dla nas zrobić, czyli co wciąż i nadal należy do nas,
żeby mu to umożliwić, bo stan w którym jesteśmy to stan w którym On nieustannie spełnia wszystko w zgodzie z naszym Najwyższym Dobrem ... i naszymi programami oraz ograniczeniami, które świadomie lub nie podtrzymujemy
- czyli nie proszę żeby On zrealizował precyzyjnie mgliste plany, ale składam wystarczająco precyzyjnie wypełnione wnioski i spełniam wszystkie warunki, jak o dotacje unijne ; )
więc co przepuszczasz przez Boga? są to mniej lub bardziej precyzyjne programy/życzenia, których wypadkową On nieustannie realizuje , więc ten program że zostajesz poinformowana zawsze kiedy pojawi się taka potrzeba czyli zaistnieją takie czy inne przeszkody w realizacji celów , które trzeba bardziej precyzyjnie usunąć, jest całkiem inspirujący i fajny - czyli nie tylko zdolność odczytywania informacji zwrotnych która jest cenna... mówisz, że prócz tego On Cię informuje jeszcze o takiej czy innej konieczności już na wstępie? : )
pewnie każdy ma trochę inne uwarunkowania i i inne sposoby ich wygaszania i podejścia się sprawdzają ,
taki przykład mixu prostego poddania realizacji życzeń z potrzebą ich doprecyzowania (jaki stworzył się z biegiem czasu i pojawiających się wyzwań, czyli o których byłem informowany na bieżąco przez Boga ; ) tych które starałem się przewidzieć i tych które przychodziły jako info zwrotne (hehe) , u mnie:
swego czasu tak się stało (nie będę się rozwodził jak), że zacząłem w jednym i tym samym miejscu w drodze do pracy afirmować z dużą siłą, że wszystko czego potrzebuję pojawia się w moim życiu w odpowiednim czasie , po kilku tygodniach idąc tam nocą stanąłem nagle jak wryty bo dokładnie w tym miejscu na murze pojawił się mural (czterometrowy) a na nim namalowana cała na czerwono wielgachna kobieta woła (o) coś do nieba ;
no i tak z tego zrobiłem sobie miejsce/świątynię modlitwy/portal do nieba gdzie zawsze kiedy przechodzę tamtędy to powtarzam sobie tą afirmację/modlitwę ,
z biegiem czasu dołożyłem jeszcze, bo czułem że warto doprecyzować, że pojawia się to czego potrzebuję w odpowiednim czasie oraz w odpowiedniej ilości oraz jakości, żeby wygasić wszelkie tlące się wątpliwości i sabotujące programy : )
do tego uświadomiłem sobie, że chcę żeby pojawiało się wszystko to czego potrzebuję do realizacji wszystkich
moich celów , planów i marzeń, więc i to dołożyłem sobie do całości
na dodatek przypomniałem sobie pewnego dnia modląc się w ten sposób, że jak miałem wjazd na motory i zobaczyłem w necie dokładnie co do joty wymarzony motocykl który płynął do mnie w tym czasie z ameryki... bo akurat taki był czas że gościu otworzył filię niedaleko mnie... więc się tak pojawiło jak chciałem, ale nie mogłem z tego skorzystać ...więc dołożyłem na końcu, że "korzystam z tego z łatwością" ...
i na tym poprzestałem na dłużej no bo po takich jasnych informacjach, cóż można jeszcze dodać? chyba wszystko uwzględniłem, co nie? : )
ano to są takie figle i nie wiem czy to Bóg czy umysł się ze mną tak bawi haha:
niedawno szedłem tamtędy i uświadomiłem sobie że właśnie co stałem się szczęśliwym posiadaczem takiej fajnej kurtki i fajnej kamery (które ktoś mi podarował) i to wychodziło na przeciw moim potrzebom, które gdzieś tam nawet wyrażałem i służyło realizacji moich celów, marzeń i planów, pojawiło się więc w odpowiednim momencie, ilości oraz jakości i skorzystałem z tego z łatwością, bo ktoś mi to przywiózł i nawet nie chciał kasy za to ... jedna rzecz: ta kurtka była ciut za duża, a kamera choć świetna to jak na mój gust dla odmiany ciut za mała ...
cóż było robić ? ano musiałem doprecyzować, że wszystko to pojawia się również w odpowiednim rozmiarze (co by na przykład marzenie o domu nie zrealizowało się w formie miłego i przytulnego domku dla lalek )
; )