Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 416779 razy)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-15, 19:16:01 »
Jestem z siebie dumny.

Tuż przed powrotem rodziców z pracy, jak w końcu przestał sypać śnieg - poszedłem odśnieżać nasz długaśny podjazd do garażu. Chwilę później ci przyjechali i okazało się, że nie mogą otworzyć bramy wjazdowej z powodu śniegu, więc ojciec kazał mi zmieść śnieg w odpowiednim miejscu, za co też się zabrałem. Po chwili przyszła matka, pomogła mi z tym i powiedziała żebym wracał do domu, bo resztę zrobimy po obiedzie. No i ledwo weszliśmy to ojciec zaczął drzeć ryja na matkę, że ta znowu mnie wyręcza, że przecież rączki by mi nie odpadły, że mógłbym przez te 20 minut do obiadu jeszcze poodśnieżać, itd. po czym puścił focha i sam poszedł machać łopatą. Zignorowałem ich kłótnie i poszedłem do siebie.

Ojciec jak wrócił na obiad to zaczął tym razem bezpośrednio na mnie podnosić głos i robić awanturę, że wybieram sobie wygodniejszą opcję jak mi mamusia powiedziała, że przecież nie musiałem jej ulegać i dalej pracować, itd.

Analogiczne sytuacje miałem całe życie - rodzice nie mogą dojść ze sobą do porozumienia, a mi się obrywa za to, że nie potrafię pogodzić ze sobą ich sprzeczności. Dzisiaj jednak po raz pierwszy w życiu cała sytuacja potoczyła się inaczej - nie słuchałem biernie jak przestraszone dziecko, ponieważ nie czułem w ogóle strachu, tylko samą złość - i dlatego też podniosłem na niego głos, odbijając jego irracjonalne argumenty. Oczywiście nic to nie dało, ale dla mnie to był istny przełom - przeciwstawienie się swojemu katu i zrobienie czegoś na co miałem ochotę przez całe życie - po prostu na niego nakrzyczeć, tak jak on zakrzykiwał mnie przez całe dzieciństwo.

Nie jest zbyt miłe doświadczenie i nie mam ochoty tego powtarzać, ale muszę przyznać że jest to wyzwalające.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-02-10, 15:19:59 »
Bezpieczeństwo - tego mi brakuje :) Dzięki kochani

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-10, 14:39:28 »
Jestem bezpieczna niewinna i w porządku gdy rezygnuję z bycia ofiarą. To dla mnie korzystne.
Jestem bezpieczna niewinna w porządku gdy odmawiam.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-10, 14:34:02 »
To może też być zwykłe zabieganie o cudzą akceptację - dużo osób wyrobiło sobie takie mechanizmy, że akceptują i są mili dla innych, dopóki ci spełniają ich cele. Gdy odmawiają poddawania się presjom - wtedy się zaczyna jazda - wjazdy na poczucie winy, odrzucanie, nieakceptacja czy cokolwiek innego na co dana osoba jest podatna.

W takim wypadku trzeba przepytać pś, czego się ona boi:
Jeżeli odmówię komuś pomocy to...
Jeżeli nie będę pomagać innym to...
Muszę dawać się wykorzystywać, aby...
Muszę się zgadzać na bycie wykorzystywaną, ponieważ...

Na koniec pozostaje przeafirmować wyniki :P

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-10, 14:26:26 »
Grażyna

Może to pomaganie w pewnym momencie stało się zobowiązaniem do pomagania w Twojej pś.
To możecjest tak, jakbyś czuła się zobowiązana i winna gdy tego nie robisz pś. Wtedy inni mają zielone światło.
Mi się wydaje, ze może chodzić o jakieś misje, albo inicjacje, zobowiązania by innym pomagać w przeszłości. A może miał być to sposób na "odpokutowanie win" dla Ciebie?
To jest trochę tak jakby Twoją pś uważała, że ona od tego jest i ona ma to robić. Pytanie dlaczego?

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-02-10, 14:19:56 »
Clint, też tak myślę, po za tym od dzieciństwa jestem przyzwyczajona do pomagania. Pomaganie sprawia mi frajdę.
Niestety dopuściłam do tego, że inni nadmiernie z tego korzystają i dochodzi do sytuacji, że chcą żebym ich wyręczała i robiła coś za nich.
I teraz mam kłopot, bo czasem nie wiem, w którym momencie powiedzieć stop. A czasem bywa, że to moje stop jest brane za postawę roszczeniową.
« Ostatnia zmiana: 2012-02-10, 14:22:17 wysłana przez Grażyna Anna »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-10, 14:01:44 »
Może po prostu chcesz czuć się potrzebna, a podświadomość to rozumie poprzez usługiwanie innym.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-02-10, 13:39:44 »
Pytanie na dziś z serii "kontemplacja życia" ;) Skąd u mnie przekonanie, że jestem po to by innym zycie ułatwiać ?
Większość otaczających mnie osób tak właśnie mnie traktuje.

Michał

  • Wiadomości: 108
  • Michał Blachowski
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-03, 08:53:31 »
Małgosia
Dziękuję :)

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-02, 14:06:36 »
okej, dzięki  :)

małgosia

  • Gość
[#]   « 2012-02-02, 14:03:15 »
Michał,
Wchodzę w stan medytacji i się dzieje;). Też chodzi o to, że wchodzę z konkretną intencją, więc samo to ukierunkowuje proces ale jak się zrobi wcześniej  modlitwę, to czasami lepiej działa.
Czasami siadam do medytacji z tematem i wyczuwam, na której czakrze są blokady czy opory z tym związane i przekładam prawą rękę z czakry na czakrę, tak jak czuję.

lukaszlm,
Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam pytanie.
Lewa dłoń leży na kolanie, wierzchem do góry, jak w popularnej pozycji medytacyjnej. U mnie modlitwa i medytacja przeplatają się często ze sobą. Sam wypróbuj, kiedy zrobić modlitwe.
Nie wizualizuję, to dzieje się samo, ale z reguły widzę, co się dzieje;).

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-02-02, 13:57:47 »
Lukaszlm - mi się zawsze wydawało, ze to ze względu na symbolikę ;) - prawa ręka dająca, lewa biorąca.  Lewa do góry - "pobiera energię", prawa na czakrze - "emituje energię" do czakry.

Ale skąd dokładnie bierze sie ta symbolika, to nie pamiętam, mi pasuje.

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-02, 13:51:48 »
dzięki wam, poprubuję tak i tak :)

a że tak się zapytam dlaczego akurat prawa na czakrę a lewa do góry ;)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-02-02, 13:31:53 »
"małgosia,
ustawiasz te dłonie jak się modlisz, czy po modlitwie w medytacji ?"

Ja nie małgosia :)
Ale ... ja tak robie przy modlitwie i świetnie działa. Wtedy prawa ręka na czakrze, do której przyporządkować można temat modlitwy.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-02-02, 13:29:48 »
Lukaszlm - wypróbuj i zobacz, jak Tobie najlepiej działa z tymi dłońmi - z wizualizacją czy tylko z samym oddechem (medytacją). U mnie działa i to, i to - czasem lepiej sama medytacja, czasem medytacja + wizualizacja.