Inga
=============
Wyraziłam się jasno i czytelnie, po co ma się powtarzać, ale powtórzę, bo domagasz się.
Etykieta: „Przytomny rozwój duchowy, o ograniczonych preferencjach ukierowanych na buddyzm, z antychrześcijańskim nastawieniem. Zasada: <kochaj bliźniego swego, jak siebie samego>, jest nam obca.” Gdyby istniała taka etykieta, nie omiotłabym tego forum nawet jednym spojrzeniem. Jeśli zobaczę taką etykietę zniknę w sekundach, nawet się za siebie nie obejrzę.
I w czym nadal masz problem? Zobaczę taką UCZCIWĄ etykietę tego forum i zwijam majdan, nie ma mnie.
„Ja w ogóle nie operuję pojęciem wiara”. I właśnie z tego powodu jest jak jest, nie masz odpalonej nawet postawy. A wiara (jako klucz rozwoju) w wyższe siły, większe niż te, którymi dysponujemy, sprawia, że coś zaczyna się ruszać w temacie. Brak wiary jest
ateizmem, a ateizm tak naprawdę nie istnieje, jest to tylko odcięcie od Boga. Nie mieszaj przypadkiem wiary z religią, bo to są dwa całkowicie inne pojęcia.
„Ja się obawiam twojej siły wypierającej jednostki słabsze, obawiam się twojego rozprzestrzeniania się tu i zajmowania przestrzeni, wywierania wpływu i zmian energetycznych które tu wprowadzasz. Jesteś jak chwast zarastający teren i wypierający słabsze i delikatniejsze rośliny”.
Twoja troska jest z gruntu fałszywa i egoistyczna, bo nie masz prawa decydować za innych (i nakładać na innych swoją troskę), jaką drogą rozwoju mają iść i co im może pomóc w danej chwili, jako informacja. Twoja logika jest sprzeczna z Bogiem, Uniwersum, czy co tam chcesz sobie wstaw, w ramach statusu bezwiarowca. Twoja logika wygląda tak: skoro ja nie mam nawet odpalonej podstawy, to dlaczego inni mają mieć. I tak dokładnie wygląda. Twoja troska o innych. To, że posiadam charyzmę (i gruntowne wykształcenie w wielu kierunkach przy okazji), to co według Ciebie mam zrobić? Zatrzymać odpalone centrum splotu, a potem zniszczyć odpalone pierwsze i drugie centrum, cofnąć się o 20 lat w rozwoju, aby Ciebie to zadowoliło, bo będziemy rozmawiać na tych samych falach, tak? A może dyplomy mam również wyrzucić do kosza, abyś nie czuła się przy mnie taka „pomniejszona”. Może poważnie zastanów się nad stosunkiem do innych ludzi, skąd u Ciebie ta cała góra niepotrzebnych obaw. Zauważ, że ja nie wchodzę w 90% działów, nawet ich nie tykam palcem. To chyba o czymś świadczy, a o czym? Odpowiedz sobie sama na to pytanie.