Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 415282 razy)

Sebastian Osuch

  • Gość
[#]   « 2014-09-02, 14:27:15 »
Meczy mnie potrzeba pamiętania o kluczach, telefonie, portfelu w kieszeni. A jak tracę kontrole to czuje sie niekomfortowo. Ale to tak ciężkie energetycznie, ze pozwolę sobie zaufać ze nie muszę tego kontrolować

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-08-31, 19:59:48 »
Na polu rodzinnym znów sporo się dzieje a ja w związku z tym miast ofiarnosci i współczucia jak to zwykle przychodziło mi naturalnie zamrazam się, czuję w sobie taki bunt na okazywanie wspołczucia i serca ze mnie to przeraziło dzisiaj. Wiem, że jest to forma obrony przed jazdami emocjonalnymi mojej siostry , której córka jest w szpitalu, jutro ma zabieg a siostra idzie do pracy i wyrzuca sobie ze jest złą matka bo nie wzieła wolnego a dwa ze juz widzi u małej raki i inne najgorsze sprawy. Z kolei nasza matka od razu wpadła w panikę , ryczy po kątach, a mnie i ojcu nie daje zyc , wszystkich wysyła do małej do szpitala . Ja tego najnormalniej w swiecie nie wytrzymuje psychicznie. Stad pewnie bronię się przez zatrzaśniecie emocji, chłód i takie stawianie ich do pionu, ze martwienie nic nie daje, w srodku mam tyle dynamitu ze najchetniej ryczałabym jak lew, oni wręcz nie wierzą ze dziecko też ma opieke nad soba, tą niewidzialną. Jedyny przytomny jest chyba szwagier.
A może to ze mną coś nie tak , zamknięcie n miłosc dało znać czy właśnie zakamuflowany strach...
strach przed ich strachem i wkurw ze tego nie przechodza jakos mądrzej
Tak mi przyszło teraz, że największy mój bunt nie ma nic wspolnego z tym aktualnym zdarzeniem ale z cyklicznością lamentujacych i panikarzy i narzekaczy ktorych mam dosc!
ktorzy zerują na uwadze
sio!

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-08-25, 21:26:07 »
a coś wam powiem
opowiadała mi dzisiaj jedna dziewczyna, że się struła koreańskim jedzeniem i jak bardzo rzygała do 3 w nocy
przyjechałam do domu, zjadłam obiad i czuję, że mi niedobrze

za bardzo się przejęłam

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-08-25, 20:46:54 »
Nów ponoć sprzyja oczyszczaniu :)

Cały dzień czuję się struta ... błe ... może pare szklanek wody pomoże

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-25, 19:16:21 »
Może tak być. Ja też mam dziś zjazd, siedzę i płaczę niemal cały dzień.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-08-25, 18:55:50 »
Tak się zastanawiam czy ten mój zjazd samopoczucia nie ma przypadkiem związku z dzisiejszym nowiem ...

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-08-25, 12:47:03 »
Kościół i cmentarz zupełnie w innej części miasta.
Ciek wodny być może.
Ale też może dochodzić czynnik ludzki

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-08-25, 12:39:33 »
Dobra. Coś dziwnego się dzieje u mnie w pracy. A konkretnie w moim pokoju.
Wystarczyła chwilowa zmiana miejsca, a nastrój mi się poprawił ...
A chwile wcześniej miałam takiego doła, że aż mi się niedobrze robiło.
czyli promieniowanie albo jakiś szlak astralny, a jest tam cmentarz albo kościół niedaleko ? może są dwa punkty i to jest w jakiś linii pomiędzy cmentarzem a kościołem albo pomiędzy szpitalem a cmentarzem ?

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-08-25, 12:32:44 »
jak tylko przychodzę rano do pracy to załapuje doła :(
zaczyna mnie to wnerwiać

Dobra. Coś dziwnego się dzieje u mnie w pracy. A konkretnie w moim pokoju.
Wystarczyła chwilowa zmiana miejsca, a nastrój mi się poprawił ...
A chwile wcześniej miałam takiego doła, że aż mi się niedobrze robiło.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-08-25, 11:31:54 »
jak tylko przychodzę rano do pracy to załapuje doła :(
zaczyna mnie to wnerwiać

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-08-06, 12:14:42 »
Nawet nie wiedziałam, ze wychowywanie dziecka to taka dobra terapia!

Obserwujesz sie cały czas i wychodzą rożne programy - na to reagujesz spoko, na inne o dziwo z agresja. I to jaka?  Mały mi kaszka pluje bo mu nie smakuje, a ja go chce zdzielić i z trudem sie hamuje!!!! Jakby to było normalne ....jeju on ma 11 miesięcy i jest w sumie grzeczny...a jednak siedza we mnie stare nawyki, bo wcześnie córce dałam po łapach i klapsa. Myślałam, ze teraz będę nad sobą panować...ale jest trudno, bo w tej sekundzie jakby przestaje myślec tylko działam jak automat.....uff  dużo pracy przede mną i wyzwań. Ale spoko nie będę go biła,choć granice będę stawiała.
ciesze sie jedak kiedy mogę coś zauważyć i zwalczyć....dużo mi daje rozwój duchowy mogę moje programy wyciągnąć na wierzch i to jest ok. Wcześniej byłam przekonana,ze nieraz trzeba dziecku przylac, żeby zrozumiało i śmiałam sie z rodziców, którzy nie panowali nad dziećmi.
jednak po czasie zrozumiałam,ze to jest podle i bardzo krzywdzące. Ja w dzieciństwie dostałam pare razy i tu była akceptacja dla klapsa, jeśli była taka konieczność. Nikt sie nie dziwił temu. Jednak czasy sie zmieniają i myślenie tez, cieszę sie ze teraz naprawiamy błędy wychowawcze i jesteśmy szczerzy z dziećmi. Przyznajemy sie do błędów i to jest dawanie przykładu, nie zastraszanie i przemoc.

Poza tym mam super frajdę z moim synem- bardzo go chciałam wiec staram sie delektowac wspólnym czasem.

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-08-05, 21:07:19 »
nie walcz, zarabiaj:D

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-08-05, 20:58:28 »
nieprawdopodobnie trafne
po prostu wizje

a walczę z nimi, bo ich za dużo było....

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-08-05, 20:41:19 »
po co walczysz?
ciekawe czy trafne?

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-08-05, 18:37:54 »
ale z nimi walczę