Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 416793 razy)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-04-07, 10:03:26 »
pytanie - zakładamy klub facetów z niską samooceną, czy podnosimy samoocenę?? :-)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-04-07, 09:25:30 »
Nie tylko Twoja :P

Michał

  • Wiadomości: 108
  • Michał Blachowski
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-04-07, 08:55:29 »
Moja samoocena jest do d.... :(

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-04-06, 18:25:09 »
Na pewno, tylko trzeba zacząć się wgłębiać:)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-04-06, 18:11:24 »
Nieźle Karina. To naprawdę inspirujące. Ciekawe czy tak we mnie coś się odezwie gdy zacznę sie w siebie wgłębiać.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-04-06, 16:16:28 »
Przyznam szczerze, że nieodmiennie mnie zadziwiają efekty wgłębiania się w siebie i pracy na sobą. Od kilku dni zaczął mnie pobolewać bez żadnej przyczyny środkowy palec (w stawie)u prawej ręki. Wczoraj postanowiłam się w temat zagłębić, i zaczęłam rozmasowywać palec, wzmacniając ból. Czułam, że poruszają się we mnie jakieś trudne emocje, ale bez konkretów. Dzisiaj, gdy powtórzyłam masaż, nagle spontanicznie przyszedł do mnie obraz, jak jakiś mężczyzna w złości podczas kłótni podbiega do mnie i brutalnie mi ten palec łamie. Natychmiast podniosłą się we mnie na to wspomnienie taka fala emocji, że zaczęłąm płakać. Gdy się uspokoiłam, ból palca znacznie zmalał. Wiem, że takie zdarzenie nie miało miejsca w tym wcieleniu, więc prawdopodobnie zaistniało w poprzednim. Powtarzam, nieodmiennie mnie ta, nieprzypadkowość zjawisk zadziwia.

pjm

  • Wiadomości: 132
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-04-04, 20:03:55 »
Edyta - "dieta rewitalizująco odmładzająca" - co to za dieta? Gdzie mozna o niej więcej znaleźć? :)

Co do ciała - ja jestem z tych, co wygladają lepiej, kiedy są szczupli (55-57 kg); Pewnei też dlatego, że nie posiadam zbyt kobiecych kształctów. Teraz niestety mam sporo więcej, bo w pś jest jeszcze przekonanie, ze warstwa tłuszczu, szczególnie na brzuchu, ma funkcje ochronne. Dlatego pracuje nad bepzieczęństwem i boską ochroną - czuję, że jak to przepracuję, to i waga spadnie.

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-04-02, 17:29:42 »
Inga, ależ mnie to ruszyło. W ogóle mnie ten temat szarpie, coś musi być na rzeczy.. Dzięki

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-03-31, 11:48:47 »
a wiesz co Inga, że bardzo ciekawe doświadczenie, którym się podzieliłaś.
Mnie się kiedyś przypomniało wcielenie gdy miałam dużo dzieci, jeszcze jako poganin w Alpach, i wtedy czułam skurcze porodowe, no coś niesamowitego.

Za każdym razem je czułam, gdy wspominałam to wcielenie.


Inga

  • Gość
[#]   « 2014-03-31, 10:02:38 »
Czy wiadomo skąd bierze się otłuszczenie w takich miejscach jak biodra, uda i tyłek? Nie udało mi się ruszyć tych miejsc w żaden fizyczny sposób (głodówka, ćwiczenia, masaże, kremy), więc zaczęłam szukać przyczyn energetycznych, może jakichś blokad, ale nigdzie nie można znaleźć info na ten temat. Wygląda to o tyle groteskowo, że od pasa w górę jestem szczupła, wręcz chuda.

Przypomniało mi się takie wcielenie gdy bylam tak zbudowana jak na tych wykopaliskowych figurkach- szerokie biodra i grube uda a góra bez znaczenia. Taka budowa świadczyła o płodności. W tym okresie ( ale zresztą przez całą historię) wartośc kobiety była taka jak jej płodność. Im kobieta był płodniejsza tym była uważana za wartośćiowszą. Czułam się wtedy wartośćiowa gdy byłam zapłodniona a że byłam wtedy bardzo płodna więc rodziłam dziecko za dzieckiem z czego bardzo się cieszyłam.
Seks wtedy wyglądał tak jak u zwierząt czyli szybki stosunek w pozycji od tyłu, bez jakichkolwiek uczuć. A dzieci były potrzebne po to aby było wielu wojowników. Więc taka budowa ciała może byc po to aby się poczuć wartościową, będąc kobietą. Bo kobieta nie ma możliwośći zdobyć poczucia wartośći w żaden inny sposób jak tylko poprzez płodność.

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-03-27, 17:00:55 »
Laka
mam podobnie ze swoim ojcem nawet mnie rozśmiesza teraz, niektóre jego cechy mnie inspirują np. przedsiębiorczość,  ale to nie znaczy że uznam go za świętego. Mi się nie chce już  wybielać rodziców i tworzyć mity o moim dzieciństwie.
Co do wyboru rodziców to też nie wiem skąd oni , chyba dla rozwoju, kiedyś na sesji mi wyszło że byłam osądzana na jakimś astralnym sądzie i mnie do nich skierowali a osądzali mnie ci których uznawałam za bardziej rozwiniętych od siebie dlatego teraz już nikogo nie przedkładam ponad siebie :)

Grażyna Anna
Czerwiń i złoto - JESTEŚ TEGO WARTA ;)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-03-27, 14:57:54 »
Edyta :)
Wiem, że to slogany.
I wyszło na to, że sama siebie w podobny sposób jeszcze presjuje :P Stąd moja irytacja na takie teksty.
No, ale dobrze że to zauważyłam :D

Czerwień i złoto - też lubie :D

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-03-27, 14:49:55 »
Edyta

To u mnie się zgadza wszystko z tym co piszesz, w relacji z ojcem. Magia, wojownik, DDA
Co ja za rodziców sobie wybrałam:P? Ostatnio mi na myśl przychodzi.

Ale teraz to ja wiesz kocham go, lubię, czasem mi pomaga, widujemy się, razem gdzieś idziemy np
łyżwy, basen, pogramy rodzinnie w planszówki, pogadamy.
Choć widzę, pamiętam i mam w sobie ograniczone zaufanie. Jestem dorosła, dość już niezależna.
A wiadomo, że z DDA najgorzej wejść do jednej klatki;) Ja nie wchodzę. I moja relacja z tatą jest
całkiem ok. Z tym że wiem czego się mogę spodziewać, jestem na tyle blisko na ile jest to
miłe i bezpieczne dla mnie:)
Jednak wiesz, pracując nad sobą znów wracam do pewnych aspektów, ktore z dzieciństwa
jeszcze mi siedza w pś.

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-03-27, 09:42:40 »
Jolanta 16
fajnie że z nią rozmawiasz jest szansa że powyjmuje te gorące ziemniaki. Wiele ludzi umiera z "miłości" do rodziców bo nigdy nie wyjęli ziemniaka wstydu bo za bardzo kochają swoich rodziców aby cokolwiek złego o nich mówić a ziemniak z czasem staje się nowotworem który zjada od środka.

Córka pewnie też przyszła z karmą wojownika i przerobi ją dzięki twojemu wsparciu a mąż może też przerobi razem z nią. Przychodzimy tu nie po to by wypłacać innym wedle ich karmy ale po to by się od niej uwalniać. Szczerość i rozmowa uzdrawiają , udawanie że jest w porządku jak nie jest utrzymują stan zastały.