Dziewczyny
pomijam faktyczne zasyfienie, czy manipulacje energetyczne przy masażu, bo to oczywiste.
Jednak masaż fizycznie działa też tak, że po pierwszym, lub kilku pierwszych, to zależy od osoby, można czuć się fizycznie gorzej niż przed.
Dzieje się tak dlatego, że następuje po rozluźnieniu mięśnia jego napięcie obronne. I człowiek zaczyna być spięty jeszcze bardziej niż przed.
Ale przy kolejnych masażach to puszcza i następuje już duża poprawa. Dlatego dobrze jest brać serię masaży, po pojedynczym zabiegu może nie być efektu.
Warto to wiedzieć, by gdy wstanie się na drugi dzień po masażu jeszcze bardziej obolałym i poskręcanym, że nie jest to wina niekompetentnego masażysty,
ale normalny mechanizm.
Wiem też, że podczas masażu ruszają się obciążenia różne, więc może wywalić. Słyszałam też, że podczas masażu komuś pojawiały się wspomnienia karmiczne
traum z poprzednich wcieleń, choć ogólnie takiej pamięci nie miał i nadal nie ma.
Masaż jest wbrew pozorom dość silnym zabiegiem i na poziomie fizycznym, jak i energetycznym.
No i trzeba uwzględnić przeciwwskazania zdrowotne, bo może się okazać, że dużo bardziej zaszkodzi niż pomoże.
Np ktoś ma raka, idzie na masaż, a to powoduje, ze cały jego rozwój zaczyna baaardzo przyspieszać. To tylko przykład, ale różnych możliwości jest więcej.
To tak od strony czysto fizycznej. Trzeba mądrze z tego korzystać.