Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 413665 razy)

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-11, 17:50:36 »
o właśnie, takich miałam zawsze zazwyczaj w swym otoczeniu-oprócz rodziny oczywiście:D.

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2013-09-11, 17:48:56 »
ja rozumiem taką motywację. ludzie zaradni ,zrównoważeni, dobrze funkcjonujący i raczej spełnieni w materii (w codziennym życiu), bez skomplikowanej karmy , traumatycznych przeżyć czy trudnego charakteru.
choć Leszek kiedyś pisał ,że to nierzadko tylko  pozory..?

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-11, 17:42:01 »
bo "zyją normalnie" bez medytacji i afirmacji (ja tez zyje bez medytacji bo jej nie umiem) i im nie odwala i nie mają takich dziwnych problemów i wydają się szczęśliwi, bo wszystko jest dla nich prostsze lub też, co zawsze mi sie zdawało, są super mądrzy bo muszą wiedzieć coś, co sprawia, że nie mają takich właśnie problemów jak ja miewałam/miewam.
Różni ale łączy ich powyższe.

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2013-09-11, 17:39:20 »
ale po co być takim jak inni? by nie czuć się wyobcowanym, bo nam czymś imponują, bo żyją "normalnie" bez np,medytacji i afirmacji?
a poza tym "Inni" są jednak chyba też  różni :)

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2013-09-11, 17:35:35 »
choć może każda motywacja jest na jakimś etapie dobra do rozwoju, nawet np. chęć niezdawania znowu matury czy powtórnego chodzenia do przedszkola :)

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-11, 17:35:16 »
tzn trochę bzdura bo słowo na k... i inne przeklenstwa też są w sumie w mowie potocznej:D.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-11, 17:34:24 »
a ja bym chciała być jak inni ludzie bo mi się wydają zajebiści i zawsze im zazdrościłam, że są jacy są (słowo zajebisty nie jestjuż ponoć wg słownika wulgaryzmem, bo weszło do mowy potocznej).

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2013-09-11, 17:31:44 »
ja myślę ,ze jeżeli przez miłość rozumieć w tym momencie szczęśliwy  związek partnerski,to  podejrzewam,ze przytłaczająca większość ludzi,także na  forum CUD nie miałaby nic przeciwko temu. Nie wiem czy wszyscy tu czy tam na ten moment pragną bardziej oświecenia, jeśli  już to prędzej ucieczki/wyzwolenia z materii z powodu cierpienia i niespełnienia w życiu ,także w sferze miłości.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-09-11, 16:01:50 »
Zresztą nawet czytałam wypowiedzi na forum Cud, że ludzie najbardziej marzą o oświeceniu a nie o miłości.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-09-11, 15:08:04 »
Gdyby zapytać ludzi jakie jest ich największe marzenie i co by im dało szczęście to niewielu z nich  odpowiedziałoby że miłość.
Nie znam ludzi którzy by szukali miłości.

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-11, 11:14:33 »
Mnie terapeuta powiedział, że ja najbardziej pragnę kochać i być kochana

Jak większość ludzi jeśli nie wszyscy.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-09-10, 16:47:44 »
W książce Bruce'a Moena "Podróże do zycia po śmierci" wspomina on o uzdrowieniu swojego stłumienia odczuwania uczuć.
opis
"{pamiętam, że}Szedłem tamtą drogą pewnego chłodnego alaskańskiego dnia, kiedy miałem sześć lat.
Martwiłem się. Potężne, okropne uczucia wpływały we mnie  środkiem piersi i  rozlewały
się po całym ciele odkąd tylko sięgam pamięcią – niezrozumiała, pomieszana plątanina
radości i bólu, wstydu i wściekłości, gniewu, miłości i obrzydzenia. Niektóre z nich były
tak błogie,  że moje  małe serce unosiło się nad drogą z radości nie dbając o  świat,
podczas gdy inne ciskały mnie mocno, twarzą w dół, w piach i żwir, raniąc mą duszę do
żywego.
Idąc tak, patrząc na to dziecko, wiedziałem że tylko ja widzę i czuję tubę wychodzącą
z mojej piersi. Wiedziałem, że owa tuba łączyła mnie z uczuciami wszystkich innych istot
zamieszkujących mój  sześcioletni  świat. Wiedziałem,  że to te istoty przynoszą w me
serce radość, miłość, gniew,  ból i wściekłość, gdzie uczucia te  ścierały się w
nieopanowanej, chaotycznej walce, z którą nie umiałem sobie poradzić i której nie byłem
w stanie zrozumieć. Radość i miłość były tak cudowne, a gniew i wściekłość raniły tak
głęboko,  że nie potrafiłem tego znieść. Do tej pory nic w moim sześcioletnim  życiu nie
przypominało owej szaleńczej, chaotycznej plątaniny.
Wiedziałem,  że jeśli chcę dalej  żyć, to te  uczucia muszą zniknąć. Stwierdziłem,  że
miłość i radość nie były warte tego bólu. W jednej chwili sięgnąłem prawą ręką duszy i
chwyciłem tubę, i ścisnąłem mocno, aby zatrzymać przypływ uczuć. W mojej lewej dłoni
pojawiły się nożyczki mamy, którymi przeciąłem połączenie serca ze światem. Ból ustał.
Od tego dnia nic nie wpłynęło ani nie wypłynęło z mego serca. Miłość, radość, gniew,
żałość i ból odczuwałem jednakowo – jak pozbawioną barw i życia szarość.
Bob powiedział, “Później jest teraz". Coś się wydarzyło. Serce tamtego małego chłopca
właśnie znów złączyło się ze  światem, po czterdziestu jeden  latach braku  wszelkich
odczuć. Uświadomiłem sobie, że mówiąc mi, iż nic nie zdarzy się teraz, a dopiero później,
Bob i Ed wyeliminowali wszelkie oczekiwania z mojej strony. Doskonały sposób pozbycia
się niepokoju związanego ze zrobieniem czegoś. Bob obiecał, że nic się nie zdarzy, więc
to nie ja siedziałem za kierownicą, ja po prostu pozwalałem się wieźć.
Kiedy spotkanie się skończyło, chciałem podziękować Robyn za jej udział w całym
zdarzeniu, ale nie mogłem wykrztusić ani słowa; jedynie łzy radości płynęły mi z oczu.
 "

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-09-10, 13:33:25 »
Mnie terapeuta powiedział, że ja najbardziej pragnę kochać i być kochana i aby spełnic to pragnienie, zrobię wszystko. I dla zdobycia tej miłości tak bardzo cierpię.
Gdy to mówił to aż chciało mi się płakać, bo poczułam że to jest prawda.
Nie wiedziałam że moje wszystkie cierpienia są po to aby zdobyć miłość.
Mechanizm takiego zdobywania miłości pochodzi oczywiście z dzieciństwa.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-10, 12:33:55 »
Hehe : ) oby to były ostatnie podrygi. Ja już nie ogarniam. Teatr kat-ofiara jest jrdnak na maksa męczący. Nie wiem,  dlaczego tak uparcie w tym siedzę.
Laka,  wspierajmy się wzajemnie,  może szybciej pójdzie :)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-09-10, 12:24:49 »
 Też o tym słyszałam. Fajnie by było:) Bo moja ostatnio mocno zaczęła świrować:P