Ale ta historia zasuwa. Dwa dni temu coś odreagowałem, wczoraj poczułem że daję sobie dużo wsparcia i że inni dają mi dużo wsparcia, dzisiaj postanowiłem to wzmocnić i zacząłem ciągnąć energię od całego otoczenia wokoło, wszystkich którzy byli otwarci na to by mi ją oddać. Biegałem i prawie rzucałem tymi 65-kilogramowymi beczkami. Trudno pomyśleć że 2 tygodnie temu miałem problem z podniesieniem takiej. Zrozumiałem że to nie jest dobre, to ciągnięcie energii od innych i że powinienem skupiać się cały czas na Bogu a z innymi ludźmi cieczyć się rezonansem wysokich wibracji. I że to jest nawet o wiele korzystniejsze i to nawet także na krótką metę.
A potem usłyszałem u kierowcy melexa na iphonie na starówce kawałek, którego bit mi bardzo się spodobał. Poprosiłem go o tytuł. 20 minut później przypomniałem sobie wcielenie, którego istnienie już podejrzewałem, a przez które narobiłem sobie najpotężniejszych konsekwencji karmicznych, jakie do tej pory zrozumiałem że zaszły. To było wcielenie w którym byłem czarownicą, i uzależniałem od siebie ludzi, sterowałem nimi po to żeby czynić zło. Uzależniałem prostych ludzi, głównie facetów, ale też kobiety. Ta premedytacja narobiła mi cierpienia na wiele kolejnych wcieleń, i fatalnie podziałała na wszystkie czakry, a tym całkiem ścisnęła mi gardło. Jestem w tej chwili "wgryziony" w to wcielenie i przypominam sobie jakie okropieństwa potrafiłem robić, mieszać ludziom w umysłach żeby rzucali się nawzajem na siebie i inne takie, co tylko fantazja mi przyniosła. Zabawne jest to że po powrocie z pracy wróciłem do domu, i puściłem sobie ten kawałek który usłyszałem na starówce i wsłuchałem się w tekst i tekst i energetyka okazuje się całkiem odpowiadać temu co czułem w TAMTYM wcieleniu.
Pśka mocno przywiązana jest, trzeba będzie poafirmować żeby to puścić do końca.
To był w ogóle pracowity tydzień pod względem rozwoju duchowego, a przez ostatni miesiąc puściłem tyle co chyba przez ostatni rok. Czas zacząć weekend, bo plaża czeka na to żeby mnie porządnie przysmażyć. Z astrologicznymi analizami odezwę się po weekendzie bo ktoś mi wysłał tą książkę, ale nie miałem po drodze na pocztę żeby ją odebrać.
Jak ktoś ma ochotę poodreagowywać klimaty mocy & destrukcji to kawałek jest tu:
http://www.youtube.com/watch?v=IUGzY-ihqWc