Ludzie, ale wy sie miotacie. Przy zalozeniu ze jest tylko to wcielenie, to przyczyny nawykowych zachowan znajduja sie rowniez niedawno, kilka, kilkanascie lat do tylu, a nie tysiaclecia.

To co sie tu dzieje, to wychodzenie na zewnatrz emocji, ktorych zrodla nie jest sie w stanie ustalic - nieswiadomosc. Przy pisaniu afirmacji u osoby silnie zaburzonej napewno jej wywali ze zdwojona sila.
U osoby, ktora ma konflikt z ojcem jak Inga, konflikt przenosi sie na autorytety, osoby starsze, terapeutów. Wychodzi w tym zachowaniu caly ukryty bunt z domu. Dla mnie to oczywiste.
Wynajdywaniu przyczyny, samooklamywanie sie, potwierdzane emocjami z innych traum, jakiegos stanu wiaze sie z maskowaniem prawdziwego powodu powstania tych emocji. Temu emocje karmiczne wychodza, bo ucieka sie swiadomoscia od problemu z tego zycia.