Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 416284 razy)

Semira

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-02-23, 15:45:08 »
Kontynuujac pisanie afirmacjii przebaczajacych sobie,innym odnosnie manipulowania,oglupiania itd zauwazylam u siebie narastajaca zlosc,frustracje i niemoc jakos dziwna do tego stopnia ,ze zaprzestalam pisania tych afirmacjii.Dzisiaj to osiagnelo swoje apogeum.Ogromnie wywalila mi moja niemoc,zupelny brak mocy kreacji,ze ja takiej nie posiadam,ze...nawet Bog takiej nie posiada tylko sciemnia,zeby Go lubiec..,a wszystko to co robilam te wszystkie oczyszczania,uzdrawiania to tylko po to aby przekonac sie jakim Bog jest oszustem,ze On nic nie moze nie potrafii.
Kurde od kilku dni czuje sie jak w jakims kokonie ,ktory mnie otacza a zbudowany jest wlasnie  kompletnej niemocy,bezsilnosci i przekonania,ze w wszystko co chce zrobic musze 10 razy wiecej wkladac energii niz przecietny zjadacz chleba,bo ja zawierzylam temu swojemu Bogu,ktory ma mi niby pomagac.
Cos wielkiego,chce sie uwolnic jakas moja ogromna wkretka,ale nie wiem jak sie a to zabrac,bo..czuje niemoc!
Mial Ktos cos podobnego?

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-22, 20:21:53 »
Lynd
hahahaha ;))) dobre :)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-02-22, 20:19:42 »
Indra,
możliwe że stąd ;)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-22, 20:15:40 »
ale się wkurzyłam dzisiaj! nie wiem skąd niektórym żonatym męzczyznom przychodzi do głowy, że moglabym chcieć zostać ich kochanką. Może wysyłam jakieś wabienie, czy coś, no ale niewazne. Pozbędę sie tego, niemniej jednak w tym momencie czuję niesmak.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-02-21, 16:33:38 »
Kolejny dzień pracy nad afką:

Ja, Seba, rezygnuję z dostrajania się do innych ludzi na rzecz czystej harmonii z Bogiem w sobie i w innych ludziach

7 powtózenie afki i kolumna reakcji: W innych ludziach nie ma Boga
8 powtórzenie afki: Nie ma Boga w innych!! Inni to tylko ich jebane wzorce które trzeba im pomóc oczyścić!!! aaaaaa!!!
11 powtórzenie afki: To w innych jest taki Bóg?:))

Uff, czuję że temat misjonarstwa zmierza mi ku końcowi. Dzisiaj od rana czułem się jak ksiądz.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-02-21, 12:27:30 »
Prawdziwe pieniądze zaczyna sie zarabiać wtedy gdy:
- to co robisz, cokolwiek to jest, ma w twoich oczach wielką wartość
-gdy robisz to najlepiej jak potrafisz
-gdy lubisz to robić, gdy sprawia ci to przyjemność


piękne :) Dokładnie tak

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-02-19, 17:48:10 »
Olga masz rację z tą samooceną.
Jak samoocena kiepska, to i żadne magiczne sposoby nie pomogą.

Czas na dobre wywali te perfekcyjne wzorce z głowy. :)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-02-19, 17:07:57 »
Ah, przypomina mi się takie zakłamanie:
" ktoś niedoskonały nie może uzdrawiać i zarabiać" I zazwyczaj ta osoba i uzdrawia, i zarabia, i tuszuje wszystko to co ją oddala od doskonałości.


Grażka,
Samoocena do przepracowania, skoro nie masz porównania z rzeczywistością a wyciągasz wniosek że to co robisz na pewno nie jest perfekcyjne:)

Prawdziwe pieniądze zaczyna sie zarabiać wtedy gdy:
- to co robisz, cokolwiek to jest, ma w twoich oczach wielką wartość
-gdy robisz to najlepiej jak potrafisz
-gdy lubisz to robić, gdy sprawia ci to przyjemność

Gdy robisz to najlepiej jak potrafisz to JUZ TERAZ dążysz do doskonałości i częściwo już w niej jesteś:)
Setki, tysiące ludzi może robić to samo i mimo to: każda z tych osób może być wyjątkowa w tym co robi i zarabiać kupe kasy.
Są ludzie któży mają tak wysoka samoocenę swoich produktów, ze pomimo iż nie jest to dobre to inni sie na to rzucają- tak działa samoocena, siła przebicia i zasługiwanie by inni dziękowali ci za to- co robisz:) ze to w porządku że inni dziękują ci za to co robisz, to są wzajemne kożyści, wymiana a im wyrzej siebie cenisz- tym lepsze są te wymiany i lepsi klienci:) A kompetencje- uwarzam że jest pewien prug od którego można juz prać spokojnie kasę, a potem to samo sie rozwija wraz z doświadczeniem:)
Chyba Hydro pisała dekret na podobne sprawy :)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-02-19, 16:35:52 »
Hmmm mam pewien problem z prawem przyciągania.

Podświadomość domaga się wyjaśnienia jak to działa w przypadku zarabiania pieniedzy, przyciągania pieniędzy.

Jeśli chodzi o możliwości rozwoju zarówno duchowego jak i zawodowego, to to prawo działa bezbłednie.

Ale w przypadku zarabiania jest kiszka.

Tłuką mi się po głowie dwie sprawy:
1. nie zasługiwanie
2. przekonanie, że to co oferuję jest małej wartości

Z jednej strony mam jeszcze wyśrubowane wyobrażenia o tym, że powinnam oferować coś perfekcyjnie dobrego.
A z drugiej brak mi porównania z rzeczywistością.
A ponieważ wg. mnie samej to co oferuję do perfekcji ma jeszcze daleko, więc to przekonanie o niezasługiwaniu ...

wrrrr to ostatnia rzecz

Strasznie nie chcę się przed ludźmi zbłaźnić ....

małgosia

  • Gość
[#]   « 2013-02-18, 21:31:31 »
Nakręcenie może dawać chwilowo złudne poczucie mocy i zwiększonej energii, realnie powoduje jej ubytek i jest on odczuwalny, jak opadnie trans. Pojawia się wtedy właśnie uczucie zmęczenia.

Jasiu

  • Wiadomości: 92
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-02-18, 21:24:53 »
Sebo
"Lubię to." :) ostatnio emocje i doznania które mi pś podsyła jakieś mniej kolorowe i atrakcyjne są

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-02-18, 20:50:30 »
Zaczynam czuć się zmęczony tym niebieskoanielskim nakręceniem emocjami które panuje u mnie w relacjach.

Semira

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-02-17, 12:08:37 »
Od wczoraj pisze afirmacje:Ja Semira wybaczam Sobie,ze pozwalalam sie oglupiac,manipulowac i wykorzystywac.
(odnosnie tematu jaki teraz przerabiam czyli manipulacje astralne itd) i musze powiedziec,ze jeszcze nigdy przy zadnej afce mi tak nie walilo!Czulam taka zlosc wkurzenie na siebie ,ze dawalam sie rolowac na lewo i prawo ,ze masakra:))
Dzisiaj juz troche lepiej,bo dochodze do dna tych manipulacji(Atlantyda sie klania:)) )A najciekawsze jest to,ze zawsze myslalam,ze mnie wykorzystac sie nie da,ze manipulacje wyczuje na kilometr.:)Hahaha
« Ostatnia zmiana: 2013-02-17, 12:10:40 wysłana przez Semira »

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-13, 22:45:28 »
Afirmuję sobie uwalniam się od całego poczucia winy względem matki i czuję się z tym...
i miałam jakieś skojarzenie ,że kiedyś była moja córką a ja ją zostawiłam, odeszłam , porzuciłam. Trochę się zdziwiłam nie powiem ;-) czuję,że to może być prawda ale chyba nie do końca ufam własnym wizjom, skorzajeniom, sobie. Szkoda ,że nie mam możliwości tego sprawdzić. Ale z drugiej strony zrobiło mi się jaśniej ,że ona może teraz się za to mścić (między innymi) bo czuję ,że ta walka trwa bardzo długo. Z ojcem ciągle walczą jakby ich pokój był polem bitwy- kto mądrzejszy, kto ma racje.
Moja matka ma taki wzorzec ,że musi mieć rację i nie może pokazać domniemanej słabości(ze czegoś nie wie) jak na maga przystało wszystkowiedząca jest. Przypomniałam sobie ze ja tez tak mam( jak czegoś nie wiedziałam to zmieniałam temat żeby tylko nie wyszło" że nie wiem" mam to od matki. Nie chce uczestniczyć w walce z nimi. Odcinam się dosłownie zamykając drzwi od pokoju. Tam ciągle walka trwa i tylko ucicha z pójściem spać.
Ze mną też chcą walczyc, ciągle prowokują i wysyłają lęki o moją przyszłość, że sobie nie poradzę. Jedzą , walczą i chodzą do kościółka. bleh.
Zastanawia mnie to,że np. ok wybacze matce dzieciństwo ale np. te presje to tak mnie wkurzają,że nie wiem jak mam się tego pozbyć. Złości do nich za presje, najlepiej żeby mi ich nie słali.
Znów zaczełam dostrzegać ,że matka ciągle wzdycha , co chwilę jakby przekazywała"jakkk mi cięężko" , "życie jest ciężkie, mam przesrane- patrzcie i czujcie się winni że mi tak ciężko" i ciągle robi takie mlaskanie. Normalnie nie wiem co to za magiczny znak ale coś w stylu trąbienia kościelnych dzwonów przypominających katolikom żeby zasilali kościelny astral :DDD OCHYDA ! .
a najlepsze dziś bylo to(matka) : co robicie dziś? też nic? NO KURDĘ albo ciągle -powinnaś, zrób. A spadaj. Tyle że sobie pogada co powinnam i co mam zrobić, ale słuchać mi już się tego nie chce.
Przypominam sobie tekst ciotki- że ja to nawet do ojca nie jestem podobna i nie wiadomo czy ja jestem jego. Bolało kiedyś, ale teraz zauważam,że mało mamy wspólnego nie tylko w kwestii wyglądu.
Dobra czas wracac do afek;)


Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-02-13, 21:53:58 »
Wymyśliłem sobie afkę:

Ja, Sebastian, rezygnuję z dostrajania się do innych na rzecz czystej harmonii z Bogiem w sobie i innych ludziach. Piszę 3 dni i zrobiłem się jakiś aspołeczny i mało rozmowny. Puszczają mi dostrojenia, ale pojawia się większa przestrzeń i mocno Bóg wspiera ten proces. Pojawia się sporo nowych perpektyw, na czyste relacje z ludźmi - mam nadzieje że to w miarę szybko pójdzie. Proszę o wsparcie żeby temat szybko się oczyścił. Tyle tematów razem z tym wychodzi że mam wrażenie że tą afkę to spokojnie można klepać do samego oświecenia ;))
« Ostatnia zmiana: 2013-02-13, 21:59:02 wysłana przez Sebastian »