Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 417091 razy)

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-13, 22:09:42 »
Najpierw a piątek wywaliła mi silna nerwica" muszę zdążyć na czas" - a i tak jakbym sie spóźniła to już wszystko było tak ustawione,że na te kolokwium bym zdążyła.
W ogóle zawsze boję się jaki będzie efekt mojej nauki- i o dziwo idzie mi nieźle, dobrze zapamiętuje choć dużo się nie uczę, nie czytam.
Afkuję ,że pytają mnie zawsze z tego co wiem i powiem,że działa ;)) ale na jedym kole wszyscy ściągali- babka dawała przyzwolenie na to- więc i ja się pokusiłam o 2 zadanka bo pewnie bym nie zaliczyła. Dziś pisałam już z główki i dobrze mi poszło ;)))
Ale znów wywala mi oddychanie. Spinam się , zaczynam 'czarnowidzieć' i z lęku się hiperwentyluje. W domu nic relax i poczucie ,że wracam do jaskini i już nie wychodzę. Odetchnę i już siedzę w domu. Na uczelni jakoś sobie radzę - z materiałem spoko a z głową gorzej. Już mam tego cholernie dość, chociaż walczę i jak wzięłam z tego powodu dziekankę na rok- bo dostawałam takie ataki paniki to teraz wróciłam żeby się z tym zmierzyć. Czasami siedze i wszystko jest ok, jestem zrelaxowana i git. A czasami spinam się, zaczynam tworzyć historie że brakuje mi powietrza i pocę się, serce mi łomocze. Teraz już jak zaczynam się denerwować, bać to przytykam ręce i filtruje, albo staram się odciągnąć uwagę od siebie na inną osobę czy zagadać i przechodzi. Ja już mam tego dość kurwa ale mi wywala- czasami mam ochotę narodzić się w jakiejś kochającej rodzince i zaczac wszystko od nowa. Bo po moich przeżyciach to ja jestem nerwicowym wrakiem człowieka z jakimiś schizami ,ze mi powietrza brakuje. Chore. Wstydzę się żeby ktoś nie zauważył ,że jakoś dziwnie się ruszam, nerwicowo i już zaczyna 'mnie brać'. Nikt by tego nie zrozumiał. Ja dostałam tak w dupe od życia ,że teraz mi nie jest do śmiechu z czyichś nerwic, problemów. Nie patrzę na człowieka przez pryzmat " miałeś tyle czasu trzeba było zrobić" bo wiem jak to u mnie jest i ,że może ktoś też ma jakies problemy dlatego społecznie kuleje. U mnie w grupie naśmiewają się jak ktoś przytomność straci a co dopiero jak taka sobie Ja mam chore jazdy,że powietrza mi brakuje - ale do sedna. Dziś było o molestowaniu seksualnym- w tym życiu nie byłam molestowana i znów zaczełam nieregularnie oddychać, pocić się , bać. Nie wiedziałam czemu taka reakcja- co mnie tak poruszyło. MOze moje traumy sie już tak wybijają ze niedługo nie będę potrafiła ich zakryć, już mnie to męczy.
Ogólnie jak słysze- depresja, stany lękowe, lęk, bezsilność- to zaczyna mnie to przerażać. Przypomina mi się fatalne dzieciństwo, relacje, cały chaos życiowy nieuzdowiony wywala jak szambo!
Czuję się pieprzoną pokrzywdzoną dziewczynką i nie wiem czy kiedykolwiek coś się ruszy, wywala mi na maxa ale jak zawsze będę dzielna i zagryzę zęby.
Czuję się taka zmęczona tymi traumami i teraz wydaje mi się niemożliwe bezemocjonalne wracanie do tego. Jestem nadwrażliwa i czasami mnie ta cecha dobija- bo siostra miała takie same warunki a jakoś się trzyma a ja sobie nie radzę.
Jak w ogóle po takim dzieciństwie ja jeszcze jestem przy zdrowych zmysłach.
a teraz sobie popłacze

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-01-13, 10:32:29 »
Tolkien w Hobbicie użył tzw. run staroangielskich, zaś we Władcy Pierścieni używał już swoich własnych wymyślonych, opartych w formie na futh. starszym i staroangielskich.

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-13, 09:27:32 »
Hehe, najlepsze było pisanie pismem runiczym po angielsku na plecaku, lol ;P (Tzn. znam młodszy futhark, z tego co wiem tolkienowskie runy były stylizowane na nim, ale są zupełnie inne. Czy Tolkien bardziej posiłkował się starszym futharkiem?)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-01-12, 23:24:46 »
aa... języki wymyślone - tak, tak - to tez, zapomniałam o nich. Swego czasu pisałam w alfabecie elfickim tengwar języki quenya i częściowo sindarin ;), nawet iluś tam słów się nauczyłam z obu.
Nie wspominając juz o wszelkich runach, także tych utworzonych przez Tolkiena:)

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-12, 21:35:44 »
A mi by się podobał włoski, bo jak słucham to jest prosty i podobny do francuskiego i nie trzeba tak akcentować jak francuski-poza tym wychowałam się na bajkach japońskich na POLONII 1 tłumaczonych na włoski:). Yattamany, dżidżi i sally czarodziejki:).

Wracając dziś z miasta-po obejrzeniu "Życia Pi" słuchając radia usłyszałam tą samą piosenkę w wersji...angielskiej:))).
Zdecydowanie bardziej w moim guście, wklejam poniżej:

http://theolevinsky.wrzuta.pl/audio/3lSbOTTzvtB/brother_feat._brother_-_if_you_did_not_exist

Co do niechęci do francuskiego-kiedys w węzłach wychodziło mi, ze w niedawnym wcieleniu zdradzałam męża z dwoma kochankami-co najmniej dwoma;) jak bylismy razem we Francji na delegacji z jego pracy:). Wtedy znienawidziłam francuski, bo się dowiedział;). Ale podejrzewam głębsze powody:D.

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-12, 20:56:22 »
Asia:

<3 Z twoich nie bardzo przystają mi tylko słowiańskie (są dla mnie trochę dziwne :/ Jak obserwuję polski nieutożsamiając się z nim to jest dla mnie śmieszny :P Tak samo rosyjski lub np. czeski)

A straroegipskiego nie znam, ale jakoś mnie fascynuje :}

+japoński. Miód na uszy :) Chiński trochę mniej, ale zdecydowanie ciekawy :)

Ola:

<3 Już wiem dlaczego się 'kochałam' w Danielu z SG-1, haha ;D I nie czuję potrzeby, bo to odreagowywać ;P

Fajne są też języki 'sztuczne', tworzone na potrzeby filmów i powieści np. klingoński (brzmi straszniej niż niemiecki, bardziej jako ciekawostka :D). Elficka quenya jest za to przepiękna :)
Ostatnio czytałam, że jest ich całkiem sporo np. Daniel Tammet też stworzył swój własny język oparty o fiński, brzmi przecudownie. Niestety tak z biegu nie pamiętam nazwy, musiałabym pogrzebać :)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-01-12, 19:17:43 »
Swoją drogą ciekawe, jak mocno nasze poprzednie życia kształtują nasze obecne preferencje i jak głęboko niektóre rzeczy potrafią być 'karmicznie zakorzenione' :) Przez to wiem, skąd mój dziki pociąg do staroangielskiego, staronordyckiego i niechęć do wszelkich języków z kręgu romańskich (francuski, włoski, hiszpański). No może z wyjątkiem łaciny, ale to stary wyjątek :)

Stety/niestety, to co wybieramy ma swoje powody:)
Mnie bardziej fascynowały języki pozaziemskie, wiem że to odleciane;) kiedys znalazłam osobe która posługiwała się w malarstwie/grawerunku podobnym językiem i symbolami co ja. Pozatym stworzyłam 10 lat temu swuj własny alfabet w którym nie było liter a kolory. Teraz jest mi to wszystko juz obojętne, pasja się odreagowała;)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-01-12, 19:06:40 »
O języki, jestem napitym mate to też się wbiję:D

Germańskie, w rosnącej skali: niemiecki, szwedzki, norweski/duński, islandzki. Angielski, ale z tego względu. Łacinę, acz z języków łacińskich tylko francuski. Podejrzewam że wkręciłby mnie starogrecki, ale jest zbyt odległy aby mi się chciało. Słowiańskie, im bardziej na pn-zach tym lepiej (z wyjątkiem Polski:D). Japoński, moźe też Sanskryt, kantoński za cudowne brzmienie :) Podejrzewam ze hebrajski też by mi przypadł do gustu, ale nic innego środkowowschodniego. Z zupełnie innych kręgów kulturowych miałem okazję dłużej posłuchać More, z nigero-kongijskich i przypadł mi do gustu, nie wiem jak z innymi afrykańskimi.

I Python:D

I Lojban, gdyby tylko trochę inna była konstrukcja słów korzennych:P

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-01-12, 17:37:53 »
Starfire, to masz prawie takie same preferencje językowe jak ja :D

LUBIĘ - staronordycki, islandzki, ogólnie języki skandynawskie, staroangielski, angielski, języki celtyckie, języki ugrofińskie, hiszpański :), języki indiańskie (nahuatl - azetcki i quechua - inkaski), łacina, greka, języki słowiańskie
(i większości z nich albo się uczyłam, albo przynajmniej "lizałam";) w tym życiu)

NIE LUBIĘ - języki francuski i włoski bleee;) (ale już rumuński traktowany jako fajny), niemiecki (i inne współczesne podobne), staroegipski (z jednej strony pociągał, z drugiej odrzucał - mieszanka:); Z tych, których nie lubię, to chyba tyle ;)
« Ostatnia zmiana: 2013-01-12, 17:48:07 wysłana przez hydrozagadka »

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-12, 16:32:58 »
Swoją drogą ciekawe, jak mocno nasze poprzednie życia kształtują nasze obecne preferencje i jak głęboko niektóre rzeczy potrafią być 'karmicznie zakorzenione' :) Przez to wiem, skąd mój dziki pociąg do staroangielskiego, staronordyckiego i niechęć do wszelkich języków z kręgu romańskich (francuski, włoski, hiszpański). No może z wyjątkiem łaciny, ale to stary wyjątek :)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-01-12, 15:14:56 »
Aniu,myślę że przyjemniej by ci było, jakbyś doszła do tego skąd ta niechęć:)

Ja mam dość dobra karmę z Francją, więc lubię;) Tak to te gusta sie kształtują;)

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-12, 14:54:04 »
kurcze, a ja nie cierpię francuskiego a muszę się go uczyć, bo mi każą. Na szczęście dobrze mi idzie, ale podchodze do tego jak kot do jeża. Dzięki za wklejenie, dużo conditionela który muszę ćwiczyć:).  jak patrze na tekst to nawet rozumiem.
niestety mam jakąś niechęć do narodu francuskiego która się pogłębia im więcej mam z nimi stycznosci, chociaż filmy mają swój klimat i polot. Ale ciągle wyczuwam w nich tą ich megalomanię.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-01-12, 14:41:44 »
Tak:)

BTW, uwielbiam francuskie piosenki, chyba karmicznie:)

Klu

  • Wiadomości: 22
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-12, 14:22:30 »
Olga ->
Utwór przepiękny. Tekst do indywidualnej oceny, jednym się spodoba innym nie. Uzależnienie istnienia od drugiej osoby to nic dobrego ale harmonijny, przytomny, głęboki związek to co innego.

Kaja ->
Ależ możesz :) Do czasu w którym tak będzie naucz się czerpać choć trochę przyjemności z wykonywania codziennych czynności. Ja np. często słucham medytacji kiedy zmywam naczynia (przyjemne z pożytecznym:). 


Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-01-11, 19:36:07 »
A ja lubię sprzątać - byle nie codziennie ;)
Lubię gotować, gdy mam chęć i pomysł. :)
Lubie zarabiać pieniądze - jeśli nie muszę w to wkładać ogromnego wysiłku.