Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 416031 razy)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-08, 20:41:30 »
Pod wpływem impulsu uaktywniłem swoje stare konto sprzed dwóch lat na portalu randkowym i uaktualniłem opis (swoją drogą to sporo mi się zmieniło w podejściu przez ten czas). Od dwóch dni przewalam dziesiątki profili (wciąż i wciąż znajdują się nowe) szukając czegoś sensownego, ale próżno. Jedyne kobiety mające jakiś bardziej zachęcający opis zawsze się okazują dążącymi do rozpłodu katoliczkami, dla których małżeństwo jest bardzo ważne, itd. Jakoś nie widzę przyszłości w takim związku.

Za to dla odmiany pojawia się jakaś inicjatywa ze strony różnych kobiet, ale jeszcze mniej ciekawych niż wyżej wymienione (ta, zdjęcie jak laska wydmuchuje dym papierosowy prosto w obiektyw jest niezwykle seksowne  ;/ )

Siedzę sobie więc w niemal transowym i pozbawionym emocji stanie szukając tego jednego, upragnionego profilu. Nie podoba mi się ta znieczulica i obojętność jaką teraz czuje, jakbym podskórnie czuł że to co robię i tak jest bez sensu, ale jednocześnie nie potrafił odpuścić i musiał robić cokolwiek, byleby tylko coś robić.

Dzisiaj mi się znowu śniła jakaś kobieta - głaskała mnie po głowie, a potem oparła swoją głową na mym ramieniu.

Chciałbym powiedzieć, że czuje jakąś potrzebę doświadczenia tego w realu czy cokolwiek, ale zamiast tego jest tylko pustka i obojętność.

Gdzieś tam przebija się złość, złość że żyje w świecie tak bardzo oderwanym od tego co wartościowe, że szukając partnerki muszę polować na jakiś pojedynczy egzemplarz wśród całego oceanu chłamu, a Bóg jeden wie czy taki egzemplarz się w ogóle znajdzie tu i teraz. Nie mogę trafić nawet na trop kobiety, która by spełniała absolutne minimum moich wymagań, a mieszkam przy jednym z największych miast tego kraju.

Zastanawiałem się czy to problem nie jest z moimi wymaganiami, ale one naprawdę tyczą się kilku podstaw, aby ten związek miał jakikolwiek sens, a po za tym wiem, że istnieją fajne kobiety, które na pewno byłyby warte wzięcia pod uwagę, gdyby nie to że mieszkają w innych częściach kraju czy też są już w związku. No i te cholerne dzieci - to jest jakiś społeczny fanatyzm, bo to nawet w rozwojowych środowiskach niektórzy krzywą na mnie patrzą, gdy mówię że jestem całkowicie pewien tego, że nie chce i nie będę chciał.

dscorpio10

  • Wiadomości: 88
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-12-08, 12:09:03 »
Za swiecami niestety nie przepadam :)

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-07, 22:38:22 »
A one mają odpowiednio jonizować powietrze? To może lepiej palić świece z wosku pszczelego.

dscorpio10

  • Wiadomości: 88
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-12-06, 23:00:45 »
Witajcie
Mam pytanie - uzywa ktos jonizatorow w domu. Mam jeden i chcialem kupic kolejny mocniejszy ale przeczytalem ze one wydzielaja ozon, ktory jest podobno bardzo szkodliwy. Mam teraz watpliwosci czy kupywac

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-05, 22:16:35 »
Zresztą - nie wiem, czy jest tu bezpośredni związek między tymi akurat snami i materializacjami, może sny dotyczyły jakichś pragnień dotyczących konkretnych osób, a materializacje wynikły z takich a nie innych intencji wobec związków w ogóle, ale tak mi się skojarzyło:)

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-05, 22:14:14 »
U mnie sny miały trochę inne przełożenie na rzeczywistość (ale to przez to, że mam mętlik w głowie).

W grudniu pewnego roku sniło mi się, że wchodzę do jakiejś galerii (w sensie muzealnym) i spotykam swoją koleżankę (w której podkochiwałem się z wzajemnością, ale i tak nic z tego nie wyszło;)). Ona podeszła i uściskała mnie na powitanie. Było to tak błogie i radosne, że długo nie mogłem się otrząsnąć i do dziś uważam ten sen za najmilszy w moim życiu:) Rzeczywiście, niedługo potem pojawiło się w moim otoczeniu kilka dziewczyn, które miały ochotę na bliskość ze mną (był to aż w pewnym sensie "niezręczny" nadmiar).

W ubiegłym roku z kolei śniło mi się, że obok mnie leży jakaś dziewczyna i przytula się do mnie. To też był miły sen, choć nie aż tak, jak ten powyżej. Nie widziałem, jak wygląda, znałem tylko jej imię i wkrótce zmaterializował się związek z dziewczyną o tym imieniu. Za harmonijny to on wprawdzie nie był, raczej emocjonujący i burzliwy:)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-05, 19:45:37 »
Tulia
Mam nadzieje, że jest tak jak piszesz :)

No w sumie ewidentnie sprawy bliskościowe idą do przodu - ostatnimi czasy pojawiło się w moim życiu trochę koleżanek (zawsze tkwiłem w całkowicie męskim gronie) i jakieś tam przytulaski i całuski na powitanie się pojawiają, co jest chociaż jakąś małą namiastką tego, co potrzebuje. Serducho też jakiś mega optymizm podtrzymuje, intuicja podpowiada cierpliwość, więc cóż - chyba rzeczywiście pozostaje poczekać i pozwolić wszystkiemu się ułożyć własnym biegiem :P

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-12-05, 19:26:59 »
Clint
Skoro masz takie sny to znaczy, że juz jesteś na to gotowy;-) To już tylko kwestia czasu.
Ja miałam taki sen gdy pracowałam nad tematem partnera - czyli podobnie jak Ty teraz. Śniło mi się skrzyżowanie ulic gdzie na chodnikach było peeeeeeeeelno ludzi -po prostu tłumy. I w tym tłumie stałam ja a wokół mnie zrobił sie taki mały pusty plac. I z tego tłumy wyszedł mężczyzna (nie widziałam jego twarzy), podszedł do mnie, przytulił mnie mocno i mi szepnął do ucha - jeszcze troszkę Kasieńko, jeszcze troszkę poczekaj. Potem odwrócił się i zniknął w tym tłumie. Sen był bardzo realny i kilka dni chodziłam myśląc o tym snie. Ale mocno mnie uspokoił a jakiś czas potem pojawił się mój obecny partner;-) i jak mnie przytula to czuję to co w tym śnie - błogość, miłość i spokój;-))))

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-05, 18:31:09 »
Boże, jaki sen miałem - wzbudził we mnie uczucia, które mi zdominowały dzień :P

Właściwie chodzi o bardzo krótki fragment snu, ale tak okrutnie realistyczny, że potrafię poczuć nawet teraz te odczucia, mimo że cały dzień minął.

Śniło mi się, że spotkałem jakąś kobietę, która dość otwarcie miała na mnie ochotę, ale nie w taki dziko namiętny sposób, ale raczej erotyczno-subtelny. Jej pieszczoty i przede to jak się w nią wtuliłem i autentycznie czułem ciepło jej ciała - to wszystko było tak strasznie realistyczne, prawie jakby się zdarzyło naprawdę.

Obudziłem się oczywiście z soczystym "jaaaaa chceeeeeeeeeeeem".

Generalnie wychodzi na to, że pieszczoty, przytulanie i ogólnie fizyczne bycie z kimś jest dla mnie totalnie najważniejszą rzeczą w związku, spychając wszystko inne na dalszy plan.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-04, 23:42:28 »
może nie całe życie, ale kto wie co mi w dziecinstwie już w pś siedziało ? faktem jest, że teraz bardzo bym nie chciała być taka jak tatuś i zasmuca mnie to, ze widze, iż mam kilka jego cech :/  na pewno nie jestem jego kopią, ale czasami przypominam go stanowczo bardziej, niż bym sobie tego życzyła.
No i aż się zjeżyłam cała na wers "tatuś był fajny" ;) ale nie mam puszczonej nienawiści i pretensji do ojca, to tak jest. I musze pamietać o tym, ze nam wszystkim się jakoś intencje dograły, również moja mama nie byłaby jego ofiarą, gdyby jakoś nie wyrazila na to zgody.

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-12-04, 23:35:44 »
Indra
tak mi sie wydaje, ze Ty za wszelka cene nie chcialas byc jak tatus wiec wszystko robilas na odwrot. Tatus byl fajny-cale zycie uczyl Cię luzu, tyle ze takiego jaki znał. Podziekuj i otworz siena Boski luz. To nie jest zdrada mamusi ani sabotaz wobec mamusi

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-04, 23:19:34 »
głównie ta ciężkość normalnego życia mi doskwiera :) a ja i tak niewiele od niego oczekuję ;) trochę luzu i żeby nie odbywało się to cudzym kosztem, nic więcej

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-12-04, 23:17:06 »
A to proste jak puscisz tatusiowe wyobrazenie luzu i wyobrazenie o tatusia luzu oraz przekonanie o ciezkosci w imie normalnego zycia to sama zobaczysz:)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-04, 21:35:57 »
Iustitia
wolałabym mieć luz tak po prostu, zgodnie z ND, nie na zasadzie bycia pasożytem-agresorem-terrorystą chorym psychicznie :)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-12-04, 21:31:08 »
Indra
czyli wolisz tkwic w tematach uposledzeniowo-debilowatych niz być podobna do Tattusia, który ma luz na swoich zasadach?
:D