Clint
Jak dla mnie to niepotrzebnie stawiasz sobie ograniczenia co do tego ,ze ona musi być z Twojej okolicy .Bóg ma więcej możliwości ,żeby mimo tego ,że jest z daleka mogli byście być razem już teraz nawet.
Fajnie ,że wreszcie przyznałeś przed sobą ,że Ci tego cholernie brakuje ...teraz możesz już bez ściemniania ,ze wszystko jest cacy tą presję nieco odpuścić .Ja jako ,ze miałem podobne (że sam nie mogę być szczęśliwy) to kreując związek starałem się równocześnie rozwijać zadowolenie z tego co jest (że mam przyjaciół ,to tamto i że już jest fajnie).Nie zamiast ,nie udowadniając sobie ,ze mi nie potrzeba i że to wystarczy ale równocześnie.
Wyobraź sobie jeszcze ,że to zależy od Ciebie ,bo tak naprawdę tylko wtedy kiedy wyrobisz w sobie wiarę i pewność ,że to możliwe to to się stanie (zresztą moim zdaniem z jakąkolwiek kreacją tak jest).
Jest jeszcze droga na skróty .Poprosić Boga ,żeby już teraz dał Ci taką partnerkę najodpowiedniejszą dla Ciebie na jaką jesteś już teraz gotowy .Mi trzy razy zadziałało jak byłem w dołku takim jak Ty teraz albo głębszym i zadziałało natychmiast .
No i jeszcze poszukaj w sobie jakichś oporów ,które mogą Ci blokować relację seksualną z kobietą .Mi się coś widzi ,ze jakieś opory przed seksem,bez tego nie pójdzie dalej choć możesz mieć przyjaciółkę(to tylko moje odczucia).