Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 413616 razy)

maja

  • Wiadomości: 168
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-15, 14:42:14 »
Laka,
Dzięki:)
Bo Twoje ostatnie zdania coś mi uświadomiły, rozjaśniły, przypomniały.
Że właśnie ostatnio namieszały mi chyba moje pretensje i oczekiwania- a ktoś się po prostu bronił.
I że to droga donikąd;)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-14, 22:32:36 »
U mnie jak ja puściłam u siebie różne karmiczne i z tego życia obciążenia, to moim rodzicom nagle zaczęło walić, między sobą, ale też ogólnie, dość mocno, bezpieczeństwo, samoocena. A ja już byłam poza tym. No i wybaczyłam im to co mi robili. Więc mogłam im pomóc, powiedzieć co i jak, no i nawet sesje zrobić. Robiłam siostrze( dzięki temu znalazła pracę w krótkim czasie, a wcześniej szukała rok i miała jazdy, ona pisała też afki co jej dałam), mamie( sama ze sobą pracuje dekretami i modlitwami), bratu też kiedyś i mu pomogło w konkretnej sprawie. Najbardziej oporny był mój tata, ale w koncu postanowił też coś ze sobą zrobić, poszedł do mojej koleżanki na kilka sesji, tez mu odpuściło trochę po nich. Robiłam im też masaże Lomi, które im pomogły.
Najgorzej było z moim bratem, stwierdziłam że się nie da z jego obciążeniami( poniżanie, gardzenie innymi, zwłaszcza jazdy rywalizacyjne do mnie ) i trzymałam się go z daleka, on się w sumie po moich odreagowaniach wyniósł z miasta na studia;), były czasem spięcia jak już bywał od święta. Ale to też przerobiłam, karmę z nim magiczną jakąś. Był zaskoczony, gdy wrócił, a tu w domu fajna miła atmosfera, rodzina do mnie przyjaźnie nastawiona;) Trochę zaczął się hamować, bo nie było podatnego gruntu, za dużo pozytywnie do siebie nastawionych ludzi. A jak ja jeszcze puściłam jakieś resztki wkurzenia na niego i lęku, to nagle zaczął się starać bym go polubiła, zmienił swoje zachowanie wobec mnie i od jakiegoś czasu traktuje dość miło i z szacunkiem. Nie tylko mnie zresztą.
Ja mogłam im pomóc, bo przebaczyłam, sama miałam uzdrowione, nie wykorzystywałam ich problemów by im coś udowodnić( że byli źli, źle mnie traktowali i nie mieli racji), czy dowalić. Ale też nie czułam misji czy zobowiązania. Było na czystych zasadach. I tak się dobrze poukładało:)

Zauważyłam, że dużo mieszają pretensje do kogoś i oczekiwania. Także by nam rodzic, czy ktokolwiek coś wynagrodził. Taka osoba czuje te presje i się broni. Dopiero jak się zwróci wolność i przebaczy robi się miejsce na zdrową relację.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-14, 21:58:44 »
Laka
Super:) ale fajnie czytać coś takiego, naprawdę to inspirujące :)) Mnie też się coś chyba uzdrowiło, bo na pewno jest z rodziną lepiej, niż miałam kiedyś, kiedyś mną każdy poniewierał na różne sposoby, teraz to sie skończyło. A mamę wzięło na spytki pewnie częściowo dlatego, ze mi tam wywalało poczucie niegodności, to się miała o co elegancko zahaczyć. Za kilka dni jadę do domu, zobaczę, jak będzie.

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-14, 21:45:50 »
Laka,
fajna zmiana :) najlepsze są takie realne zmiany

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-14, 21:29:45 »
Inda

"UBA są specyficzne dość, haha ; )) "
Mi jakoś na białe UA tak nie wywala, chyba, że jest jakaś osobista hard karma, no i chyba, że mi cisną swoją "lepszością", jeśli nie to luz. Część białych, albo wybielonych mnie unika, jakby się bali. Z mamą to co innego, bo to jednak rodzic;)
Ale już mnie tak nie irytuje no i odreagowałam jej trochę:-)
Chyba bardziej boje się takich zwykłych zaślepionych, brzydko mówiąc tępych i agresywnych ludzi.



Kiedyś miałam tragiczne relacje z rodziną, a dziś, o dziwo( tak po jakiś 5 latach mojej pracy nad sobą) nawet z bratem mam dość miłe relacje, możemy gdzieś wyjść w gronie ludzi, czy pograć rodzinnie w gry planszowe. Mieszkam na jednym osiedlu z rodzicami, a oni wcale prawie do mnie nie przychodzą. Ja częściej idę do nich, jak mnie zaproszą na dobre jedzonko, albo coś milego, co się często zdarza. Oni bywają u mnie by mi coś przynieść dobrego, posprzątać(nawet o to nie proszę i nie oczekuję), gdy wyjeżdżam, no i o kwiatki zadbać:) Ja tez jestem dla nich miła, wspieram i pomagam, jeśli mam możliwość. Ale jest to na zasadzie dobrowolności mojej i ich. Ale jakoś sami chcemy.

Parę lat temu byłam przekonana, że nigdy już nie będę miała z nim kontaktu, zerwałam go na dłuższy czas, po jazdach jakie się odgrywały. Zresztą przez całe moje dzieciństwo. Ale samo się jakoś uzdrowiło, w trakcie mojej pracy nad sobą.
Na początku uznali, że jestem w niebezpiecznej sekcie;)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-08-14, 14:47:40 »
Tak, napisałam w przenośni. Nie mam na myśli manipulowania.

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-08-14, 14:40:50 »
- wtedy jest się nie do zagięcia :)
BR mam nadzieję, że to z dużym przymrożeniem oka napisalaś, bo jak na serio to dalej swiadczy o bawieniu się w udawadnianie, kontrolowanie, etc. Wiem, że wiesz:)Patrzę ostatnio po moich znajomych jak się w to bawią, patrzę na moich rodziców jak są zdumieni, że ja sie w to przestalam bawić-choinka-dorosli ludzie, a zachowania rodem z grupy 5latkow

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-08-14, 14:00:47 »
Mamusie najczęściej widzą w córkach siebie. I próbują nie dopuścić do czegoś czego się boją, wstydzą lub nienawidzą. Inaczej tak namacalne poczują w sobie to, co córce się nie udaje. To jest niefajne uzależnienie. Z rana Leżałam i mówiłam sobie dużo afirmacji, szczególnie na dobre samopoczucie, zwracanie wolności rodzinie. Dobre samopoczucie i pewność siebie to jest najlepszy odpromiennik - wtedy jest się nie do zagięcia :)


Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-14, 13:12:06 »
BlackRose
To wszystko prawda, co piszesz. Nikt nie zna naszych słabych stron tak dobrze, jak najbliższa rodzina. No nic.. Mimo wszystko nie mam zamiaru w tym ugrzęznąć, nie chcę dać dalej ciągnąć się w dół. Albo sama się wzmocnię albo będę pozwalała na niszczenie mojej samooceny. Wybór dość oczywisty. Nie dam się tłamsić i już. Koniec z tym,

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-14, 13:06:42 »
Mariusz
Ja się wyprowadziłam dość daleko, ale są jeszcze telefony :D  Zaczynam myśleć, że się nam zazębiają wzorce- u niej to jakieś jej, u mnie moja nadszarpnięta samoocena i przekonanie, że jestem nie dość dobra, bo zostałam odrzucona przez męzczyznę, poczucie, że jestem niechciana, nieatrakcyjna, itd. Mama widać odpowiada na te przekonania...

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-08-14, 13:05:34 »
Ja odwiedziłam rodzinny dom i od razu nastrój spadł. Wywala okrutnie. Agresja z mojej strony i poczucie zagrożenia, nie lubię gdy mnie pouczają i mówią swoje mądrości. Od razu coś dziwnego się ze mną dzieje. Tym bardziej, że nie ma tutaj odpromienników i oni mnie ciągną energetycznie w dół. Od razu pytania: jak ty sobie poradzisz, przecież ty o życiu nie myślisz...
Gdziekolwiek wyjdę to dzwonienie czy nic mi się nie stało. Widzisz Indra, to jest bardzo popularne. Rodzice przenoszą swoje poczucie zagrożenia i olbrzymi stres życiowy na dzieci, bo tak im wygodniej. Z pewnego przyzwyczajenia. Dziecko poniekąd jest jak pluszak dla rodzica, do którego moze mówić, dzielić się z nim różnymi rzeczami. A normalnie jest to dla innych ludzi niedostępne. W rodzinie większość wie o swoich słabych punktach, uczy się reagować w taki sposób aby nie oberwać, nie podpaść. Każdy siebie zna z tej bardziej zagrażającej strony, tak myślę. Uczymy się tendencji ucieczkowych, unikowych - potem to projektujemy na ludzi. Tak samo z myśleniem o sobie. Zawsze żyłam w przeświadczeniu, że nikt nie zna cię lepiej (od wywalankowej, słabszej strony) niż własna rodzina. Tak powstają uzależnienia i rozmaite walki. Rodzina jaka by nie była, zawsze dąży do zachowania swoistej równowagi. Dlatego ciężko się wyrwać. Gdy jeden się wyłamuje, inni muszą sie często przyznać do własnej głupoty czy niezaradności. I to jest trudne.

« Ostatnia zmiana: 2012-08-14, 13:09:57 wysłana przez BlackRose »

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-08-14, 12:57:12 »
Indra
to jest znana umiejętność rodziców. Potrafią w nas trafić wykorzystując nasze uzależnienie emocjonalne i/lub życiowe(jeśli się nie wyprowadziliśmy).  Dobrze jest się jak najszybciej wyprowadzić, a jak zachodzi zagrożenie, że będą często odwiedzać i udzielać "dobrych rad" - to wyprowadzić się daleko :-))

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-14, 12:32:36 »
Hydro
No bingo z tym myśleniem o sobie jak o nieudacznicy, mama rzeczywiście takie ma odczucia, że jej się w życiu nie udało, że była głupia, że sobie nie umiała ułożyć życia, że ma cholernie nieudane dzieci, czyli mnie i mojego brata.
Najgorsze, że powoli i ja sama zaczynam dokładnie tak samo o sobie myśleć  :/

Laka
Nie wiem, czy mama jest biała, ale jakoś nie czuję jej na biało. UBA są specyficzne dość, haha ; )) Tak, zniechęcała mnie zapewne po to, abym ja się nie władowała w takie życie, jak ona, żebym nie związała się z potworem- w jej mniemaniu wszyscy są tacy, prawie nie ma wyjątków, a kobieta w małżenstwie zawsze jest nieszczęsliwą ofiarą.
Teraz natomiast czuje jakieś presje od niej, żebym się jednak z kimś związała. Może upatrywać w tym jakiegoś zródła bezpieczenstwa dla mnie, gdyż wiem, że się o mnie martwi i o mój byt.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-08-14, 12:11:06 »
Ja podejrzewam, że tu chodzi o taki dość typowy mechanizm, szczególnie u kobiet występujący - mi się nie powiodło, miałam złe doświadczenia z mężczyznami, ale to że mi się nie powiodło, to sama jestem sobie winna, gdyż pewnie nie byłam dostatecznie dobra - dlatego tez z jednej strony zniechęca i wysyła kody, ze faceci są bee, a z drugiej - używa ich jako taryfikatora i weryfikatora wartości kobiety.

Podejrzewam, ze mama Indry sama o sobie myśli jako o nieudacznicy.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-14, 11:54:41 »
Inda

Jesli ona uważa, że związek i mężczyźni to ZŁO, to będzie postępowała wg swoich przekonań. Zniechęcała Ciebie, żeby Cię ochronić( w mniemaniu jej pś) udowodnić sobie, że mężczyźni są źli, bo ja skrzywdzili i nie ma wyjątków. Trudno będzie jej znieść nagle to, że córka mogłaby mieć wysoką samoocenę i być szczęśliwa z partnerem, bo to nie przystaje do jej wyobrażeń. Może też być zwykła zazdrość, że ona nie może, to Ty też nie:)
To takie przykłady do naświetlenia sytuacji. Różne ludzie mogą mieć wkręty.

Leszek dobrze Ci podsunął. Mi osobiście bardzo pomogło( też w uzdrowieniu samooceny, pozbyciu się poczucia winy, ograniczeń) uświadomienie, że moja mama jest BUA i ma swoje jazdy, misje i nastawienia wobec mnie, ojca, czy UNA ogólnie. Więc mogłam spojrzeć na nią i na siebie przytomniej. Co nie było takie proste, bo ona nade mną pracowała od dzieciństwa, jak to UBA potrafi, a ja miałam intencję by się wybielić za tego jeszcze życia, by się komuś przypodobać. No i karma z nią już osobista robiła swoje. Bazowało to na poczuciu winy, niezasługiwania i niskiej samoocenie z poprzednich wcieleń. Więc był podatny bardzo grunt:)
« Ostatnia zmiana: 2012-08-14, 12:00:02 wysłana przez Laka »