Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 415826 razy)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-14, 11:44:09 »
Leszku
Ciekawe pytanie, bo sama nawet zaczęłam sie nad tym zastanawiać niedawno i doszłam do wniosku, że nie umiem rozpoznać linii pochodzenia mojej mamy. Nie mam pojęcia, ale na pewno nie strzyga, ani żadne tam coś bez WJ.
W ogóle to nie tylko ja mam pomieszanie, mama też niezle ma. Od zawsze przestrzegała mnie, żebym się nie wiązała z mężczyzną, że to ZŁO, że najlepiej jest być samą, bez faceta, a o co jej chodzi teraz to nie wiem. Albo jej się odmieniło albo po prostu ma ochotę mi podowalać po już i tak rozjechanej samoocenie- widać moje niefajne intencje do siebie chyba :/

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-08-14, 09:59:41 »
Indra
 A znacsz pochodzenie swej matki i jej cechy, które są do tegoż pochodzenia przypisne?

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-14, 00:52:13 »
Najgorsze, że świadomie ona nie chce wbijać mi szpili, jej to po prostu tak wychodzi. Inna sprawa to to, że ma się to u mnie o co zaczepić, zazębia się z moimi jakimiś syfami :/

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-08-14, 00:44:37 »
bo mamy znają słabe punkty i potrafią wbijać szpile.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-13, 23:59:08 »
Aaaaaargh! Już zapomniałam, jak moja matka potrafi mnie wkurzyć! Jak ja nie cierpię tych jej głupich pytań o związek, dlaczego "nikogo nie poderwałam", dlaczego jestem sama i tych jej zasranych uwag "aaa widzisz, nie chciał cie!"
Od tych ohydnych presji robi mi sie niedobrze

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-08-13, 07:44:11 »
Też lubię tą afkę, czasem sobie powtarzam ją w nieco zmodyfikowanej formie "Ja Kinga już teraz zasługuję i jestem otwarta na cudowne, boskie niespodzianki" :).
Można nauczyć się żyć całkowicie bez lęków finansowych i egzystencjalnych, bo lęk to tak naprawde nic innego jak wibracja energetyczna. Dlatego podświadomość, która jest nauczona żyć w lękach (jakichkolwiek)  będzie go generować, nawet wtedy, gdy realnie nie ma ku temu powodów. I warto je odpuszczać, bo wiele nieodreagowych lęków finansowych ma to do siebie, że rosną w siłe wraz ze wzrostem dochodów :).

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-13, 01:02:57 »
Tak się dzieje, gdy główną naszą motywacją do zarabiania pieniędzy, rozwijania prosperity są LĘKI. Praktycznie prawie każdy człowiek początkowo ma taką motywacje „muszę zarobić, żeby w ogóle przeżyć, żeby się utrzymać, jeśli nie będę miał/a pieniędzy nie będę mógł/a sobie pozwolić na rzeczy na których mi zależy, nie da się funkcjonować w świecie materii bez pieniędzy” itd. itp. Gdy lęki są długotrwałe, z czasem zaczynają tworzyć napięcie. A napięcie ma to do siebie, że nakręca wysiłek (mentalny, emocjonalny i fizyczny) a przede wszystkim pożera większość energii, którą wkładamy w nasze cele i kreacje. W rezultacie sprawia to, że musimy włożyć dużo więcej energii, czasu, koncentracji niż to jest w ogóle potrzebne.  Problem też polega na tym, że wiele podświadomości tak silnie jest przywiązana do systemu motywowania lękami  (dzieciństwo pełne lęków i niespełnionych oczekiwań - mi np rodzice często powtarzali - jak się nie będziesz uczyła  nic w życiu nie osiągniesz - przykład negatywnej lękowej motywacji), że zwyczajnie nie potrafi i nie chce jej się działać, gdy lęków nie czuje. Dlatego prócz pracy nad lękami (oczyszczanie), warto też poświęcić trochę czasu na nauczenie pś.  nowego systemu motywowania.  Jak podświadomość przestawi się na inny system motywowania bardzo szybko okaże się, że czasu i pieniędzy jest dużo i na kreacje celów, na odpoczynek, na spotkania towarzyskie i na wszystko na czym nam zależy :).

Przeanalizowałem sobie temat i stwierdzam ,że ten lęk gdzieś mi ciągle towarzyszy .Teraz nie jest to lęk ,że nie zarobię(bo wiem ,ze mam mnóstwo różnych możliwości i to nie problem) tylko ,ze nie zarobię na twórczości itp. A właściwie to czy zarobię w przyszłości czy się coś nie zmieni, czy to się nie skończy ,czy to się w ogóle da(to mnie akurat dziwi bo przecież doświadczam ,ze się da).
Drugie co zauważyłem to ,ze faktycznie znacznie łątwiej się kreuje gdy ego lęku nie ma lub przynajmniej jest mniejszy .Dzieję się to w momencie gdy akurat mam dobre zlecenia(wówczas poziom lęku jest dużo mniejszy) .Wówczas ciągle pojawiają się następne ,aż musiałem całkiem niedawno odmawiać i wybierać  co jest dla mnie korzystniejsze i to z kilku ofert.Czasem sobie myślę ,ze może dobrze by było dla mnie mieć stałą pracę i łapać zlecenia dodatkowo ,czułbym się bardziej bezpiecznie ,bardziej stabilnie .



'Tak poczułem dziś jak to by było fajnie jakby tego lęku w ogóle nie było ,że może to jest możliwe .Na co dzień go nawet nie zauważam ale jak zwróciłaś na to uwagę to go nagle zobaczyłem w całej krasie .
Ogólnie to zawsze świetnie mi robiła afka "Moja przyszłość jest bezp. i pełna cud. niespodzianek " tyle ,ze pomagała na jakiś czas (aczkolwiek szybko mnie uspokajała).

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-12, 13:14:09 »
Porzadkując sobie temat, to moje chcenie ogranicza się do sfery duchowej, rutaj mam duże oczekiwania, łącznie z dążeniem do oświecenia i w tej dziedzinie mam duże osiągnięcia, jakims cudem kompletnie zaniedbałam sferę materialną. Ale chyba było mi to potrzebne dla jakiejś równowagi. Teraz zdaję sobie sprawę, że mogę się oświecać nawet w luksusowych warunkach.;D Chociaż moja p-śka jak troskliwa mamusia mówi, gdy skoncentrujesz się na kreacji materii to zaniedbasz rozwój duchowy. I postanowiłam znaleźć kompromis, zasługuję i otwieram się na wszystko czego potrzebuję do dobrego życia i rozwoju duchowego, ale najwyższej jakości.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-12, 12:59:48 »
Kinga dzięki,

no właśnie, tak jest, że chyba jednak powinnam odblokować chcenie, bo pś-ka, w którymś momencie się obraziła i powiedziała, nie to nie, nie będę więc chciała całemu światu na złość. Tak, godność i zasługiwanie to tez ten kierunek. Jakby ktoś miał jeszcze jakiś pomysł jak szybko odblokować chciejstwo to będę wdzięczna.:)

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-08-12, 12:35:35 »
hydrozagadka, fajnie że ci się rozjaśniło :)

Karinka, podświadomość która ma w pamięci ból niespełnionych oczekiwań może w pewnym momencie przyjąć postawę "od dziś już niewiele chcę". Bo doskonale pamięta, że chcenie = niespełnienie, frustracja, odrzucenie, zamknięcie, cierpienie itp. Może to być dobra droga, aby chciec coraz więcej, ale żeby to nie pozostało tylko na etapie niespełnionych oczekiwań warto do tego rozwijać poczuciu godności, zasługiwania itp.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-12, 12:04:45 »
No właśnie chyba mi wywala i wiem, ze wywaliło by mi na maxa jakbym pisała, lub powtarzała sobie to zdanie i mam lęk czy na pewno to jest dobry kierunek, ale z drugiej strony zawsze chciałam mało o wiele osób mi mówiło, żebym ćwiczyła chciejstwo, więc może to i dobra droga ...  ?

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-12, 11:49:07 »
Ale ja nie pisałem tego, że to ma być afirmacja. A nawet jeśli, to afki są sprawą bardzo indywidualną. Na logikę pogląd ten buduje ego, bo wtedy możemy chcieć więcej i więcej i tak bez końca. Jednak myslę, że na pewnym etapie, może być bardzo korzystny, ale jak już pisałem to kwestia indywidualna. A może po prostu Ci wywala?

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-12, 11:45:36 »
Lucjan,

jak przeczytałam tą twoja afkę "Im więcej chcę, tym więcej otrzymuję" to mi się niedobrze zrobiło i jak to powtarzam to wręcz wymiotowac mi się chce i mam wrażenie, ze od tego chcenia to się zapcham. Co to jest do diaska ? Pracowac z tym, czy ta afirmacja jest aby na pewno w porzadku, bo moja pśka mówi, że nie mogę za duzo chcieć.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-08-12, 10:57:44 »
Tak się dzieje, gdy główną naszą motywacją do zarabiania pieniędzy, rozwijania prosperity są LĘKI. Praktycznie prawie każdy człowiek początkowo ma taką motywacje „muszę zarobić, żeby w ogóle przeżyć, żeby się utrzymać, jeśli nie będę miał/a pieniędzy nie będę mógł/a sobie pozwolić na rzeczy na których mi zależy, nie da się funkcjonować w świecie materii bez pieniędzy” itd. itp. Gdy lęki są długotrwałe, z czasem zaczynają tworzyć napięcie. A napięcie ma to do siebie, że nakręca wysiłek (mentalny, emocjonalny i fizyczny) a przede wszystkim pożera większość energii, którą wkładamy w nasze cele i kreacje.

Tak, Kinia, dokładnie tak! Dzięki:) tylko czemu nikt mi tego wyraźnie nie powiedział w ciągu tych 8 lat ;-)) Owszem, dostawałam wytyczne, by nie skupiać się na braku... ale to nie to samo co nie skupianie się na lękach i działanie poprzez lęki.

Dopiero niecałe pół roku temu sama doszłam do tego, że dlatego było u mnie coraz gorzej z prosperity, bo jechałam od czasu kupna mieszkania i kredytów na lękach. Wcześniej się nie bałam, bo nie miałam czego i prosperity mi kwitła lekko i naturalnie. W 2011 zaś doprowadziłam przez te lęki i skupianie się na tym, "by przeżyć, by wydostać się z zadłużeń, by nie dać się pożreć" ;) do całkowitej załamki na tym froncie. Teraz juz jest zdecydowanie lepiej, jak odpuściłam sobie skupianie się na lękach i tylko na tym w tej materii, nawet zaczęły się pojawiać sytuacje i ludzie, jak kiedyś, sprzed kredytu - sami z siebie, z atrakcyjnymi ofertami zarobku dla mnie, dodatkowo umożliwiającymi mi doskonalenie się bez presji, bez żadnego szefa nade mną - tylko ja i klient, który jest znany i wiem, co może go zadowolić. Oby tak dalej:))

Jak napisałaś teraz to wszystko tak jasno, to zakumałam to jeszcze bardziej :) Bo niedawno cały czas pś - mimo ze już wiedziałam, że działanie poprzez lęki jest jakąś przyczyną niepowodzeń - nadal oskarżałam samo mieszkanie o te kłopoty;) A teraz widzę, ze to najprawdopodobniej jest bzdura, że powodem rozwalenia prosperity i ciągłego schodzenia w dół był przede wszystkim strach związany z zadłużeniem i kredytem.

UFFF :)

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-12, 09:11:26 »
Cieszę się, że w jakiś sposób mogłem Cię zainspirować ;) Ja po prostu bardzo dobrze czuję ten temat i rozumiem osoby tęskniące za "tą jedyną", ponieważ dla mnie zawsze to było priorytetem. A afirmacja jest super, ponieważ dotyczyć właściwie może wszystkiego, a zatem otwiera furtkę na wiele możliwości w różnych tematach.
Czasem są dobre afki szczegółowe a czasem właśnie takie bardziej ogólne.
Powodzenia zatem! :-)