Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 416103 razy)

Freefalling

  • Gość
[#]   « 2012-08-02, 18:39:19 »
Black Rose

Przerabiam to samo...

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-08-02, 16:25:58 »
Więc raczej jestem na dobrym tropie :))

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-08-02, 16:07:16 »
BlackRose skądś znam te wzorce ;) u mnie puszczenie tego było niezbędne żeby wykreować mieszkanie samemu i życie na własny rachunek. Po odreagowaniu rodzina zaczęła mnie nawet w miarę możliwości wspierać w byciu niezależnym.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-08-02, 14:12:22 »
Robiłam sobie medytację połączoną z sesją. I tak do mnie dotarły pewne odczucia. U moich przodków rodzina była najważniejsza. Najważniejsza w negatywnym znaczeniu. Rodzina mojego ojca przykładowo odznaczała się wobec siebie chorą lojalnością. Zdrada była karana i to nie tylko poczuciem winy. Tam nikt nie pracował na siebie, nie dbał o to czy jest mu dobrze. Pracowano bowiem dla rodziny i dla wspólnego dorobku. Już bez znaczenia, że ciągle im było źle i nawet po latach nie potrafili wiele osiągnąć. Wspieranie się w ciągłej bezradności pozostaje na długą przyszłość.
I tak do mnie dotarło, że ja też boję się zarobić swoje własne pieniądze - bo zaraz by mnie chciała rodzina z nich ograbić. Boję się mieć cokolwiek swojego - bo przecież to należy do rodziny, a rodziny się nie zdradza. W rodzinie jest się zawsze na zawołanie i na wszystkie zachcianki. W ostatnich miesiącach moim najbliższym wychodzi zależność ode mnie, kiedy już od nich odeszłam. Nie mogą sobie beze mnie poradzić. Dobrze, że mi wyszedł ten temat, udało mi się dzisiaj częściowo go uzdrowić.

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-01, 15:33:47 »
Karina
"Ale widać wolisz sprawiać ludziom przykrość niż radość."

To jest ocena!
W znacznym zakresie pracuję z potencjałem ludzi i ich możliwościami i to co wypisujesz jest dla mnie zarówno w życiu zawodowym jak i w osobistym zupełnie mi obce.
Nie życzę sobie! abyś wypisywała takie oceny i uogólnienia na mój temat!


Jeśli uznałaś że możesz zarządzać moim czasem, presjować, rościć sobie prawa do moich osobistych decyzji i uważasz, że powinnam robić coś dla Ciebie nawet kosztem siebie i ponad własne siły i możliwości to dla mnie dalsza dyskusja nie ma żadnego sensu, a nie widzę też u Ciebie chęci zrozumienia, akceptacji i spojrzenia na to od wielu stron, a nie tylko od swojej.



Szczerze mówiąc Twoja data zainspirowała mnie i zaciekawiła, odczuwałam też fajną chęć popracowania nad nią w trochę szerszym kontekście, w sumie dla mnie jeszcze cały czas jest niezrozumiałe i zadziwiające co się tutaj wydarzyło


Tą dyskusją jestem już zmęczona i nie chcę jej kontynuować.
A forum też nie służy do tego typu dyskusji.

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-07-31, 18:48:00 »
Karina
 
ja nie moge sobie wyobrazic, aby Szafirek mogl Ci wyrzadzic przykrosc...moze to tylko nieporozumienie...chce w to wierzyc. Nieraz zdarza sie, ze nawet cos napisane w zartach, ktos opatrznie zrozumie. Szafirek probowala Ci to wyjasnic...ale fakt nieraz im wiecej mowisz, tlumaczysz -  tym gorzej. Dajcie sobie czas, dajcie czasowi czas.... emocje opadna. Gwarantuje ;)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-31, 17:19:38 »
Szafirowy Błękit

W ogóle żałuję, że Cię o cokolwiek poprosiłam, bo wynikły z tego dla mnie same przykrości. Ale widać wolisz sprawiać ludziom przykrość niż radość. Nie rozumiem takich ludzi.

Rozpisujesz się, żeby odmówić, zobacz Inga napisała do mnie jedno króciutkie zdanie, "postrzegam Cię jako osobe skrytą" i była to dla mnie bardzo cenna informacja.

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-07-31, 17:08:11 »
Ingus wiesz

na poczatku zaczelo sie od palpitacji serca - wystraszylam sie nie wiedzialam co to jest - ale codziennie przychodzilam do domu po pracy (pracuje do 12.00) i jestem sama - zapalalam swiece w intencji zdrowia i kadzilam sie biala szalwia aby oczyscic aure...prawie automatycznie to robilam- podswiadomie. Mysle, ze to mi bylo potrzebne i jeszcze Monika zaproponowala mi odciecie wahadlami. Ale nie czekajac na zabieg Moniki postanowilam sama dzialac i wlasnie tak jak piszesz uwierzylam, ze cokolwiek bede robic - przyniecie pomoc i poprawe.
Moge potwierdzic, golym okiem - nastroje sie poprawiaja z dnia na dzien...nauczylam sie Mundry ochrony i wiem kiedy mam jej uzywac i w jakich okolicznosciach. Wczesniej nie odczuwalam takich napasci w taki sposob..teraz wiem, ze bede umiala sie bronic i z pomoca zyczliwych ludzi jak Wy nikt nie bedzie ze mnie wysyssal mojej energii.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-31, 16:55:11 »
Bez łaski.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-07-31, 16:20:23 »
Jolanta
Jednak znam jeszcze jakiś sposób i sama go używałam.
Marek Białach ma taki rytuał z kadzidłem na astrali.
Ja w nim zmieniłam słowo astrale na imie osoby od której chciałam się odciąć i czytałam przy świecy 2 razy dziennie. i to działało. Czułam jak tego człowieka odrzucam od siebie, jaki on jest zły że go odsuwam a on nie może robic co chce.
Z tym że ja nie miałam z nim kontaktu fizycznego a jedynie karmiłam go na odległość.
Dzięki temu rytuałowi odcięłam się od niego.

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-07-31, 15:57:10 »
HDR

glowa do gory...badz dobrej mysli. Tutaj na forum masz wsparcie, jakiego nigdzie nie znajdziesz. Powoli dojdziesz do siebie- do rownowagi i bedziesz chcial wiecej sie rozwijac i czerpac radoscc z kazdego nawet zwyklego dnia i kazdego doswiadczenia (nawet zlego). Wydaje mi sie, ze nawet bardzo zle sytuacje sa nam dane, a nawet je wczesniej zaplanowalismy sami - aby poczuc cos. Przezyc cos... Ta swiadomosc dodaje mi otuchy i jak to wiem nie boje sie "co teraz bedzie???!!!".

Kazdy z nas ma wzloty i porazki - to nieuniknione...ale my tutaj patrzymy z innej strony (perspektywy) i wiecej nieraz rozumiemy niz inni. Nasze leki, strachy,negatywne emocje - umiemy z czasem sie z tym obchodzic...ale to musi kazdy zaczac od poczatku i nie ma zlituj sie....nieraz mysle, ze z tym bagazem w ps. to jak z lasem "im bardziej w glab- tym wiecej drzew"
Jednak jak sie poznajesz i pracujesz- masz sukcesy i satysfakcje...a wiec do dziela...nikt Cie nie popedza...rob co Ci podpowiada intuicja i badz aktywny.
Oplaca sie rozwijac i ulepszac swoje zycie...cieszysz sie Ty - cieszy sie Bog...



Inga  ;)

dziekuje, Ci za podpowiedzi....wiesz Monisia Korbut napisala mi superancko wiecej szczegolow, ktore pomogly mi zrozumiec moje polozenie. Napisala mi tez fajny tekst i ja walkujac go ciagle widze...ze sie uzdrawia duzo. Naprawde swiadomosc pomaga duzo...lepiej sie czuje fizycznie...witrualizowalam juz, ze sie odcinam od niej i jak czuje, ze mnie chce zdenerwowac to wiem jak sie chronic. Nie boje sie stracic prace...choc mi sie podoba....wiem, ze jestem dobrym pracownikiem i mam szanse znalesc zawsze inna prace. Ciesze, ze to mnie spotkalo- mam okazje pozbyc sie tego balastu i tyle. Choc mozesz miec racje...musze przekonac ps, ze nie boje sie stracic tej pracy. ;)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-31, 13:31:29 »
heh, cały czas coś mi na sercu siedzi albo się czyści, bo czuję ból na sercu w ciele fizycznym... poddaję się cały czas Bogu, oczyszczam, oczyszczam, oczyszczam.. Niech się oczyści do końca, zgodnie z wolą Boga..

lisbet

  • Wiadomości: 5
  • Płeć: Kobieta
  • elżbieta kruchowska, regreser
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-07-30, 23:02:50 »
Leszek
 Dzieki :)

HDR

  • Wiadomości: 19
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-07-30, 22:40:49 »
Inga
Nie mam pojęcia co to mogło być, wg Twojej rady zacząłem się zastanawiać co czuję. Nie czuję lęku, nie czuję się bardziej ograniczony nie czuję też innych zachowań. Tak więc albo pozytywny wpływ afirmacji albo zwykła nerwówka po incydencie. Teraz jak emocje i lęk już opadły pozostał tylko niesmak i potworny zawód. Z erdami u mnie na tym etapie to i tak mizernie więc mój strach chyba był na wyrost
:) Teraz już na spokojnie wiem, że przyczyną było skandaliczne zachowanie kogoś kto na pozór uchodzi za autorytet. Tak to po prostu już jest, że gdy ktoś kogo chcielibyśmy szanować okazuje się zupełnie innym człowiekiem. Szkoda bo później podchodzimy ze zbyt dużą rezerwą do tych, którzy wiele mogą nam przekazać.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-30, 22:34:25 »
Pozwalam odejść wszelkim strażnikom, wszystkim, którzy strażnikują wiadomą mi relację, zwracam im wolność... a ich miejsce niech zajmie czyste, boskie światło:)