Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 416093 razy)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-03, 11:31:28 »
Inda

Mi na takie problemy bardzo pomogła terapia czaszkowo-krzyżowa. Od jakiegoś czasu miałam silne bole w czasie miesiączki, też krzyżowe, jak przy porodzie, nawet uda mnie bolały. Dziwne to było. Po jednej takiej sesji, przeszło zupełnie:-)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-03, 10:21:27 »
 Dziękuję mojemmu ciału, że tak wyraznie pokazuje mi, co jest na tapecie i co w pierwszej kolejności muszę uzdrowić. Przeciągająca się menstruacja i ból z nią związany i ból serca raczej nie są przypadkowe ;) Dzięki za wskazówki! :)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-30, 23:45:41 »
Laka
Na szczęście już dotarłem do świadomości, że są fajne i wartościowe kobiety, a nawet zdarza mi się takowe spotykać :) Niektóre nawet zaczynają nieśmiało wnosić coś więcej do mojego życia niż zwykłe mignięcie gdzieś obok, więc wszystko zmierza w dobrym kierunku - a biorąc pod uwagę jak mi świrują te dwie z mojego domu - chyba się szykują grubsze zmiany :D

Indra, Semira
Dziękuje :)

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-06-30, 23:39:37 »
Dolaczam sie do stwiezenia,ze fajny z Ciebie chlopak Clint:)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-06-30, 23:33:14 »
 Clint
A ja Ci napiszę, że bardzo miło i przyjemnie Cię odczuwam i lubię Twoje wpisy, często są inspirujące dla mnie :) fajny z Ciebie chłopak :)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-30, 23:22:32 »
Clint

:) Kobiety mogą być naprawdę fajne:-)

Miałam tak kiedyś z facetami, że nie wyobrażałam sobie fajnego mężczyzny, czy chłopaka. A potem było tak, że fajniejszych chłopaków spotykałam i miałam z nimi lepsze relacje niż z kobietami. A teraz póki co to się unormowało:)

*Fajnego to znaczyło dla mnie bez pewnych wzorców i intencji.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-30, 22:45:41 »
Dzięki. Jak fajnie przeczytać coś miłego od normalnej kobiety - brakowało mi tego teraz :D

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-30, 22:42:28 »
Clint

"to takie rozpaczliwe chwytanie się byle czego. "

Tak na to wygląda. Powodzenia:)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-30, 22:35:40 »
Laka
No u mnie zaczęło się tydzień temu jak mi Leszek węzły wypalał - coś się konkretnie ruszyło odnośnie relacji z kobietami i teraz matka z siostrą, które od wielu wcieleń bawiły się ze mną w różnych układach ewidentnie próbują mnie zatrzymać w nich, ale to takie rozpaczliwe chwytanie się byle czego. Mnie na szczęście już nie są w stanie zatrzymać, bo mnie już zmęczyło tkwienie w takich układach. Może sobie wybuchnę kilka razy, ale to pewnie w ramach uwalniania się od tłumienia swoich reakcji.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-30, 22:19:49 »
Clint

To taka sytuacja przejściowa. U mnie jak ruszyłam temat miłości i harmonii to też nagle zaczęło dziecku walić jak cho...a. Teraz się trochę już uspokoiło. Nie ma o co zaczepić. Albo może ja nie jestem tak podatna. Bo zdarza mu się "bezinteresownie" mnie wyzwać, czy mocno walnąć pięścią, albo zaczepiać jakoś inaczej, ostatnio swoimi problemami ze zdrowiem, że coś mu się dzieje złego, albo się uderzył. A we mnie nie wywołuje to wściekłości, czy zaślepienia, że sama mam ochotę go walnąć i pokazać mu, że sobie nie będzie po mnie jeździł. A on jakoś też szybko odpuszcza, bo czuje, że mu się nie uda, takiej reakcji wywołać jak kiedyś.
Co ciekawe ostatnio zaczyna reagować placzem, na to, że nie ulegam jakimś presjom i wymuszeniom, jestem stanowcza, a jednoczęśnie nie wchodzę w walkę. Chyba do niego to wraca i zaczyna się konfrontacja z samym sobą, zamiast pójścia w zlość i agresję.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-30, 21:50:00 »
Miałem dzisiaj super świetną sesje regresingu, gdzie przez 2 godziny naprawdę intensywnie szło do przodu i zeszło mnóstwo syfu. Z ciekawszych rzeczy były moje wzorce dążenia do bycia mistrzem manipulacji i przeskoczenia mojego mistrza, którym była moja matka. Każdy manipulował każdym, a w rzeczywistości nikt nic realnego nie osiągnął - ale ile dumy i satysfakcji było z coraz bardziej złożonych gierek i manipulacji. A wszystko to oparte było na zwykłej chęci zmanipulowania samego siebie, swoich uczuć i myśli, żeby uwolnić się od bólu. Po puszczeniu tego od razu sesja wyglądała fajniej, bo byłem dużo szybszy i precyzyjniejszy w określaniu sedna kolejnych to obciążeń.

No i wracam zadowolony do domu, a tam siostra atakuje ze zdwojoną siłą ze swoimi jazdami. W takiej sytuacji rozumiem już z grubsza co musiał mój ojciec przeżywać, gdy go matka ciągle podjudzała i miał dwójkę dzieci ofiar, prowokujących do najgorszego. Święty by nie wytrzymał. Ja też nie wytrzymuje, kiedy mi po raz kolejny siostra robi wszystko, żeby udowodnić, że jaki ze mnie bydlak - typowe DDA. We mnie ostatnio się coś tak zmieniło, że o ile do tej pory przez całe życie się z nią cackałem - to teraz pozwalam sobie na przejawy agresji do których mnie prowokuje (oczywiście w granicach rozsądku). Do tej pory na przykład lubiła sobie przychodzić do mojego pokoju i miała w tyłku, że ja akurat nie mam ochoty na to, żeby u mnie siedziała - ta potrafiła zająć mi krzesło i się dobrze bawić tym, że się wkurzam chcąc żeby sobie poszła. Oczywiście przy okazji zawsze mnie podjudzała żeby wywalił ją siłą - zdziwiła się gdy następnego dnia, gdy sytuacja się powtórzyła po prostu ją wziąłem za ramię i nie patrząc na to czy ją to boli czy nie, wywlokłem z pokoju. Ta wielce oburzona od razu mnie trzasła otwartą dłonią w moje ramię, co oczywiście nie bolało, ale sprawiło, że automatycznie zrobiłem jej to samo, z czego nie jestem dumny, ale straciłem całkowicie nad sobą kontrolę. Czysta patologia. Matka próbuje zrobić ze mnie bydlę przy pomocy słów, a siostra czynów. Na szczęście jedyne do czego są w stanie mnie doprowadzić to pojedyncze wybuchy.

Cóż, przynajmniej się poważnie czyści, a ja przestaje być ofiarą w relacjach z kobietami. Niech no tylko jeszcze puszczę te wzajemne prowokacje.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-06-29, 13:37:57 »
Tak, korzystałam, co do ceny to można się spokojnie targować, więc da radę.:)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-06-29, 13:26:09 »
Nie, nie byłam na tych warsztatach, póki co dla mnie cena zaporowa. Ale w przyszłości chciałabym się wybrać, myślę, że to by mi się bardzo przydało.
A Ty korzystałaś?

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-06-29, 13:21:25 »
Byłaś na warsztacie Krasowskiego ?, polecam daje solidne narzędzie do uwalniania różnych uczuć, naprawdę warto.:)

Mi też temat wsparcia ostatnio wywala, zauważam, że nigdy nie czułam się wspierana, więc sama nie wspierałam, a teraz zrozumiałam, ze warto zmienić intencje na wspieranie innych.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-06-29, 12:43:52 »
Dobrze, że chociaż komuś moje wywalanie jakoś pozytywnie się przydało :) Pisz, pisz, otwieraj się, im bardziej pozwala się czemuś wyjść, tym lepiej, nie ma sensu tłumić, czy odmawiać sobie prawa głosu.
Mnie akurat wywala, emocje są na wierzchu, stąd te wpisy różne. Fakt faktem jak mi nie wywalało (w sensie nie było żadnych dramatów w moim życiu) to się rozwojem chwilowo nie zajmowałam, bo mi się nie chciało. Żyłam sobie spokojnie, bez większych emocji, nie miałam więc motywacji do robienia czegokolwiek ze sobą. Teraz jak wszystko w środku boli to sama nie wiem, za co sie złapać ;) Dopiero teraz myślę, co by tu zrobić, żeby się uwolnić od tego, czy tamtego.
Zobaczę, co będzie dalej, bo nie chciałabym tego zamieść pod dywan, a uwolnić raz na zawsze.