Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 414839 razy)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-04-30, 10:05:26 »
Z tym odrzuceniem to jest też tak, że jak 2 osoby mają to się zasila, wzmacnia wzajemnie, trudniej o przytomność.
Moze byc tez lek, że gdy samemu sie uzdrowi to straci tą osobę, bo wzorce juz nie beda pasować.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-04-30, 10:03:12 »
Sebastian,
+1 co do facebooka. Chociaż nie zauważyłem żeby ludzie spełnieni spamowali takimi obrazkami. Cóż, każdy pisze o tym, co go emocjonuje, a im bardziej ktoś potrzebuje motywacji tym bardziej go ruszają obrazki motywacyje.

Co do dzielenia się efektami rozwoju, to zauważyłem że częstotliwość pisania na cudzie nader często jest odwrotnie proporcjonalna do bycia w związku ;)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-04-30, 09:35:17 »
A nie da się uzdrowić tego odrzucania pomiędzy dwoma osobami? Bo ja mam tak często, że jeśli nie widzę, że druga osoba chce uzdrawiać to tracę gdzieś wewnętrznie chęć do uzdrawiania na zasadzie "I co z tego, jak sama w sobie będę czuć miłość, jak nie będzie tej harmonijnej osoby, z którą tą miłością możnaby się podzielić" Eh, zakręcone to wszystko trochę...

Wg mnie, choć może też są inne sposoby i opinie - najlepiej takie wzorce odrzucenia uzdrawiać samodzielnie, nie pchając się w relacje, szczególnie te bliskie, z innymi osobami posiadającymi podobny pakiet obciążeń ;) Oczywiście taka próba stworzenia bliskiej relacji może sporo uświadomić i wyciągnąć na wierzch, ale raczej jest wtedy hardkorowa cokolwiek dla obu stron i na dłuższą metę to nic wtedy raczej nie wyjdzie.

Warto za to, posiadając takie wzorce i pracując nad uzdrawianiem ich (głównie praca nad samooceną, wybaczeniem, uwolnieniem się od poczucia krzywdy itp) inspirować się ludźmi, którzy są w tym temacie zdrowi. Myślę, ze najlepiej tworzyć z nimi relacje koleżeńsko-przyjacielskie, wszelkie bliższe relacje zostawiając naturalnemu biegowi rzeczy, odpuszczając sobie wszelkie napięcie, wysiłek, lęki itp. Nie napierać na samego siebie, by tworzyć bliższą relację, póki się czuje te lęki związane z odrzuceniem, byciem odrzucaną i odrzucaniem.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-04-28, 20:01:20 »
Złości mnie to tak bo wiele z tego co ja mówię to pseudorozwojowa papka. Wchodzę głębiej w siebie.

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-04-28, 17:45:44 »
Sebastian:

Najlepiej samemu się zająć sobą i przestać zwracać uwagę na 'pierdoły' ;) Do cukierkowości nikt nikogo nie zmusza :)

Amelka

  • Gość
[#]   « 2012-04-28, 17:38:30 »
Michal,

dziekuje za Twojego poscika.
Ha!
Ostatnio dostrzeglam ze kiedy rozmawiam z innymi to moje sprawy i to co mam do powiedzenia schodzi na dalszy plan, wazne zeby ktos sie wygadal. Ja jestem pytana grzecznosciowo "i co tam u ciebie" po czym cala uwaga zostaje przeniesiona na mojego rozmowce. Tolerowalam to ale miarka wlasnie sie przebiera.
( to tak troche nie na temat wtracilam, spontanicznie )

Michal,dziekuje za
Twoje propozycje afek: juz na to wpadlam :-)  ale to nie to bylo.
Bardziej dociera do mnie cos takiego, co dopiero niedawno sobie ulozylam:
- "rezygnuje z apatii i autosabotazu. Chetnie dzialam. Ciesze sie zyciem. Dbam o siebie i o sprawy dotyczace mojego zycia."

 

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-04-28, 16:44:06 »
W ogóle denerwuje mnie dzielenie się z innymi efektami rozwoju a jednocześnie czuję się od tego uzależniony. Najchętniej zostawiłbym to wszystko dla siebie i zaprzestał czytania co u innych.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-04-28, 16:30:41 »
No fakt, gdy jest tego przesadnie duzo może być sztucznie i cukierkowo - a nie o to w rozwoju chodzi.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-04-28, 16:25:54 »
Denerwuje mnie sztuczność tego wszystkiego. To że ludzie dają obrazki z inspirującymi myślami nic nie znaczy! Każdy i tak odbiera je subiektywnie, łącznie z osobą która to zamieszcza. Mogliby sie wszyscy zająć sobą. To powoduje że czuję głupią presję na światłość, harmonie i inne pierdoły!

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-04-28, 15:54:50 »
Też mam tak od jakiegoś czasu :) U siebie łącze to z pracą nad bliskością i przyjemnością (brzusio się otwiera na miłe odczucia) oraz wzrastaniem samooceny ( po raz pierwszy zaczynam odczuwać swoje centrum w splocie)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-04-28, 15:44:20 »
Za co odpowiada brzuch?

Na tyle mi się pouzdrawiało, że zaczęłam mieć świadomość brzucha, to niesamowite! Wcześniej go nie czułam, nie miałam tam odczuć, nie chciałam go dotykać, masować, ugniatać. Teraz są bardzo przyjemne odczucia, dziwne to.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-04-28, 15:32:18 »
Sebastian,

co Cię najbardziej w tym denerwuje? jakieś zdjęcia, opisy?


Ja się opalałam na balkonie, super pogoda ; ) słońce działa na mnie uzdrawiająco.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-04-28, 14:05:12 »
Na tym facebooku jest tyle INSPIRACYJNEGO CHŁAMU że rzygać sie chce! Można puszczać jednego wielkiego nieskończonego pawia! Co ci ludzie chcą przez to pokazać? Że są tacy k*** oświeceni?? Że rzygają szczęściem? Ja pierd***, już raz kasowałem facebooka bo nie mogłem na to patrzeć. Nie wkurzyłem się tak od dawna.

Wychodzę z założenia, że jak ktoś znalazł wieczne szczęście na Ziemii to nie ma potrzeby dzielić się tym na facebooku. Jeden wielki fałsz!
« Ostatnia zmiana: 2012-04-28, 14:07:19 wysłana przez Sebastian »

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-04-27, 15:02:43 »

Tak, też jeszcze miewam z tym problem - łatwiej wybaczam innym, ze mnie odrzucą, niż sobie, ze np.: sama kogoś odrzucę, działając z poziomu lęku "odrzucić, by nie skrzywdził bardziej". Gorzej, ze de facto sama najbardziej się ranię... pchając się np.: do harmonijnych osób wbrew rozsądkowi, mimo że na poziomie realnym z tą harmonią różnie bywa, no i są wzorce odrzucenia.
Teraz już jest lepiej niż jakieś 3 lata temu, jestem bardziej świadoma, mam wyższą samoocenę, ale i tak odpala mi się pchanie między młot i kowadło, bo poczułam trochę harmonii... :>

O bosze... Prawie jakbym czytała siebie ;)
A nie da się uzdrowić tego odrzucania pomiędzy dwoma osobami? Bo ja mam tak często, że jeśli nie widzę, że druga osoba chce uzdrawiać to tracę gdzieś wewnętrznie chęć do uzdrawiania na zasadzie "I co z tego, jak sama w sobie będę czuć miłość, jak nie będzie tej harmonijnej osoby, z którą tą miłością możnaby się podzielić" Eh, zakręcone to wszystko trochę...

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-04-27, 11:47:20 »
Olga,
Ciekawe, ja miałam to samo w ostatnich 3 dniach:)
To była masakra, jezu, takie rzeczy mi powychodziły ze nie wiedzialam jak sie do nich ustosunkować ; p
Mam nadzieję że to koniec.

I hope so, too. Życzę tego i Tobie, i sobie :-))

Cytuj
Pozatym, jesli druga osoba ma bardzo silne wzorce odzrzucania, to osoba odrzucana [ z obserwacji], na planie fizycznym dostaje często mega bólu w oku, rozsadza głowę przez silne ataki. Miałam tak kilka razy, od 2 osób z super mocnym odrzucaniem, i to chyba to. Ciężar który wysyłają który ma ich uchronić, przed małą chudą Olą; p

U mnie najczęściej idzie to jednak na serce, w moim odczuciu.
Choć z drugiej strony mi samej wtedy odpalają się na sercu rozpacz, ból, przerażenie, ze znów tak się dzieje i już zatem nigdy lepiej nie będzie... pozostaje umrzeć ;) Tylko ze wczoraj też wiedziałam, ze śmierć niczego by nie zmieniła w tej sprawie na lepsze;), byłaby po prostu kolejną ucieczką, zamiast uzdrowieniem tematu. To jest postęp, patrząc z perspektywy wcześniejszych wcieleń i mych wcześniejszych autodestrukcji :D

Choć na 3 oku też są ataki odrzucające, plus własne znieczulanie się i tłumienie...

Cytuj
Najbardziej przykro mi było, ze przyjmowałam to, ze dałam się krzywdzić, i z wybaczeniem sobie bylo mi najciężej i otwarciem się na miłośc, poprzez wybaczenie sobie.

Tak, też jeszcze miewam z tym problem - łatwiej wybaczam innym, ze mnie odrzucą, niż sobie, ze np.: sama kogoś odrzucę, działając z poziomu lęku "odrzucić, by nie skrzywdził bardziej". Gorzej, ze de facto sama najbardziej się ranię... pchając się np.: do harmonijnych osób wbrew rozsądkowi, mimo że na poziomie realnym z tą harmonią różnie bywa, no i są wzorce odrzucenia.
Teraz już jest lepiej niż jakieś 3 lata temu, jestem bardziej świadoma, mam wyższą samoocenę, ale i tak odpala mi się pchanie między młot i kowadło, bo poczułam trochę harmonii... :>
« Ostatnia zmiana: 2012-04-27, 11:52:14 wysłana przez hydrozagadka »