Autor Wątek: Kącik językowy  (Przeczytany 24662 razy)

Ladaco

  • Wiadomości: 378
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-09-24, 06:04:35 »
Aha. Rozumiem. ;)

Daniel

  • Gość
[#]   « 2014-09-24, 05:48:24 »
...wstawiłem w oddzielnym akapicie, jako ogólną myśl, niekoniecznie do Ciebie, ale dla innych, co czasami trafiaja na opory przy nauce języków ;)

Ladaco

  • Wiadomości: 378
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-09-24, 05:06:25 »
No ok..

Polecam pogrzebać w temacie poprzednich wcieleń vs talentów językowych więcej :)
A w jakim to celu? Ja wiem wystarczająco w temacie. Nie trzeba mi nic tu wcale naprawiać i grzebać w temacie języków i talentów do nich...

Daniel

  • Gość
[#]   « 2014-09-24, 03:40:28 »
Ladaco,
no niby tak, ale niektore jezyki wchodza latwiej, niektore trudniej, sprawa indywidualna. Angielski nauczylem sie z przyjemnoscia, ale podejscie do niemieckiego na przyklad, to byla dla mnie droga przez mękę. Ciekawe, że z czasem odkryłem przyczyny - w moim przypadku, poprzednie wcielenie było w USA, więc - jak to dzisiaj widze - poszło lekko i przyjemnie. Natomiast niechęc do niemieckiego, to efekt II WŚ...

Polecam pogrzebać w temacie poprzednich wcieleń vs talentów językowych więcej :)

Ladaco

  • Wiadomości: 378
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-09-21, 13:44:32 »
Uważam się, jeśli mam się tak określić, za samouka, bo w szkole może tylko jakieś podstawy zdobyłem, a znam prawie tak jak polski, już tyci tyci mi brakuje i sądzę że w miarę szybko się to wyrówna do końca już w pełni i będzie to jak mój pierwszy język i no nie wiem, mi chyba dosyć łatwo przychodziła "nauka" angielskiego i może to po sobie tak oceniam. O żadnych poziomach, certyfikatach nie mam nawet pojęcia. Gramatyki też nigdy się wcale nie uczyłem, po prostu zapamiętywałem to, jak mówią.. Może kiedyś dawno czytanie byłoby męką, ale teraz może czasem mi zdarza się jakiegoś słówka nie znać. Ale niech będzie, że może na tych poziomach, o których piszesz lepiej takie rzeczy czytać i szybciej wtedy idzie. Ja w każdym bądź razie nie przypominam sobie, żebym coś takiego robił i nawet całkiem ładnie się nauczyłem...

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-09-21, 13:28:17 »
Readersy są baaaardzo uproszczone, jako że zaczynają się już od poziomu CEFR A2. Dodatkowo odpowiednio jest dobierane słownictwo, zawiera najczęściej używane słowa, które dodatkowo są często powtarzane -- aby łatwiej zapamiętać. No i jest pewność, że dane słowo czy ten zwrot będzie przydatny na naszym poziomie. I oczywiście odpowiednio dobrany stopień trudności gramatyki.

Do normalnych książek, nawet względnie łatwych, potrzeba znacznie większego rozeznania w języku. Nie tylko w słownictwie, a również w gramatyce. Uczenie się znacznie powyżej swojego poziomu jest drogą przez mękę i, z mojego doświadczenia, jest znacznie mniej skuteczne. A tak naprawdę póki nie osiągnie się jakiegoś w miarę dobrego poziomu konwesacyjnego (B1?) to większość książek będzie znacznie powyżej. Nie licząc książek dla dzieci, ale te już mają inne problemy (bo nadal są przeznaczone dla ludzi biegle władających językiem).

Zaletą dobrego readersa jest to, że czyta się go w miarę płynnie, więc uczy się też więcej podświadomie. (Przy słowniku jest ten problem że co chwilę przerywa się swój tok myślenia.) No i jest bardziej zabawą niż pracą.

Podsumowując: dla tych co lubią czytać, readersy są bezcenne, a dla samouków 3x bardziej:)

Ladaco

  • Wiadomości: 378
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-09-21, 12:56:00 »
Co to w ogóle znaczy, że to "książki uproszczone"? Nie rozumiem tej idei za bardzo. Że łatwiejszy język dla uczących się jest, czy co?
I jeszcze co, jak te książki są o jakiś bzdetach?
Nie lepiej nawet ucząc się czytać książki takie normalne - nie uproszczone i które nas faktycznie chociaż coś tam interesują, z utylizacją słownika? Też będzie dobrze...
:)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-09-20, 20:53:33 »
Fajna promocja, angielskie readersy (uproszczone książki dla uczących się języka) za pół ceny, czyli 15 zł :) Do końca 2014.
http://www.bookcity.pl/promocja-pearson-readers-za-pol-ceny

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-27, 13:22:43 »
   
 I honour my life as the best life my soul could choose
 to deal with its karma.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-27, 13:20:44 »
 Yesterday I was clever - wanted to change the world.
 Today I am wise - I'm changing myself.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-26, 19:46:29 »
No i chwała Bogu !

Diversity is the spice of life :)

VanillaOrchard

  • Wiadomości: 140
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-08-26, 19:41:23 »
places of power.
ile ludziów, tyle opcji :p 

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-26, 16:54:27 »
Sacred Power Places, Sacred Sites, Holy Places, Sacred Places, Sacred Ground

Przykład np. tutaj:
http://www.spirituality.lmk88.org/Lisa_K_Spirituality/What_is_a_Sacred_Power_Place.html

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-26, 16:21:37 »
 
 Power site.
 Centre of energy.
 Chakram ;)

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-08-25, 22:38:30 »
A to ciekawe bo zwrot zaczerpnalem z anglojezycznej strony dotyczacej miejsc mocy. Ale niech Wam bedzie, skoro znacie sie lepiej.