Marylka,
OK, skrzywienie belferskie rozumiem

Wiesz co, kiedyś też bardzo dużo dorzucałem ze znajomymi, bo to tak jakoś "lepiej brzmi", albo "w polskim tego nie ma". Tylko że nieraz okazywało się że jak najbardziej jest, i tworzy się pewne lenistwo językowe. A że chyba 99% informacji czytanych jakie przyjmuję jest po angielsku (w zasadzie wszystko poza tym forum i facebookiem;) to naprawdę boję się zaniku językowego

Zresztą ostatnio pomagam komuś w nauce języka przez tłumaczenie dość kwiecistego tekstu na polski, i mam okazję docenić piękne subtelności obu języków.
Nie mówię tego abyś przestała, tylko tak o, dzielę się spostrzeżeniami
[MOD] poprzednia część dyskusji tutaj