Autor Wątek: Spanie  (Przeczytany 8785 razy)

Kornel

  • Wiadomości: 304
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-05-06, 22:41:09 »
Dziewczyny - to bardzo budujące co piszecie. Cieszę się razem z Wami.
Również poproszę Grzesia  o pomoc.

pozdrówka

iloveperfumes

  • Wiadomości: 95
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-05-06, 21:29:32 »
Ja również dziękuję Grzesiowi za zabiegi na bezsenność (i nie tylko), na pewno dużo się poprawiło bo potrafiłam ze stresu nie przespać całej nocy, teraz nie jest co prawda idealnie ale da się funkcjonować. Poza tym Grześ ma bardzo trafne wglądy dotyczące różnych spraw, właściwie w 100% zgodne z rzeczywistością.

Nata

  • Wiadomości: 35
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-05-06, 20:59:53 »
Chciałabym podziękować Grzesiowi, za zabieg który mi wykonał i po którym minęły moje problemy z zasypianiem. Po prostu jak ręką odjął. Zasypiam jak dziecko. Niesamowite. I nie ma znaczenia czy jestem wyspana, czy niewyspana. Nawet hałasy już tak nie przeszkadzają. Po prostu zasypiam i śpię spokojnie do rana.

Dzięki Grześ :)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-05-03, 22:08:41 »
Danny7
Opisana przez Ciebie reakcja jest typowa dla osób przepracowanych, przetrenowanych.
Jeśli coś się robiło ponad siły, to automatycznie budziło to niechęć i ucieczkę.
Co robić?
Afirmacje, że
lubisz działać, że odpuszczasz sobie przymusowe zajęcia, których nie lubisz (od tego są eksperci, którzy lubią i którym się za to płaci).
Dekret Sensowne i skuteczne działanie (z mojej strony).
Przebaczenie ojcu i matce.
dopiero po tym odreagowanie presji ojca, treningów i przemęczenia prowadzącego do zniechęcenia i ucieczki.

Danny7

  • Wiadomości: 158
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-05-01, 13:41:22 »
U mnie z kolei jest tak, że śpię bez opamiętania. Szczególnie gdy męczę się jakimś problemem i nie "muszę" rano wstać.

Tracę przez to mnóstwo cennego czasu. Dlatego że nie wiem jak go dobrze spożytkować to odlatuje w sen.
Problemy ze snem mam właściwie odkąd pamiętam. Z jego nadmiarem i co za tym idzie brakiem odpowiednio zrównoważonej energii i siły życiowej.

Próbowałem wielu rzeczy. Skracałem, wydłużałem, programowałem się na wszystkie sposoby. Dużo trenowałem, więc potrzebowałem powiedzmy tych 8 godzin na regeneracje. Jeśli trening był bardzo obciążający (a często był) to robiłem jeszcze drzemkę w ciągu dnia.

Teraz czy ćwiczę dużo czy mało, czy wcale... Snu wciąż potrzebuje więcej i więcej.

Myślę że odgrywają tutaj kwestie co najmniej 2 sprawy:

a) brak poukładania, motywacji, wyzszego celu

jestem ostatnio w swoim życiu w momencie chaosu, trochę nie widzę sensu w wielu działaniach, staram się otworzyć na intuicje, boskie inspiracje, chce robić coś ważnego w życiu, nakręcającego mnie, istotnego, strasznie duszę się w sobie poprzez blokadę swojej przebojowości i ekspresji, nie mogę jej wyrazić, gdy chce to robić - czuje się poblokowany i NIC nie robie... można od tego dostać szału, taki "dołek" trwa już około 3-4 miesiące, mimo że staram się go odrzucać na wszystkie sposoby i działać to ostatnio już mi brakuje motywacji i poddaje sie temu...

b) Dziecinstwo
Ojciec zawsze wrzeszczał na mnie żebym wstawał (powiedzmy około 6-7) bo bede nierobem jak cała reszta mojej rodziny od strony mamy :) darł się tak i robił awanture po czym wychodził do roboty i wracał za około 16 godzin... kiedy ja już znowu spałem ;] matka pozwalała wrócić mi po kłótni jeszcze na troche do spania i tak wstawałem około 10...

Kolejna kwestia z Ojcem to taka, że zawsze było w domu tak, że trzeba coś koniecznie robić, non stop, bez przerwy, żeby przypadkiem tym nierobem nie zostać... i tak mi się wyrobił kontr-nawyk, że cokolwiek się nie dzieje chce mieć ten święty spokój i nie robić NIC!!!!!

nawet często jak chce coś robić, to podświadomie się sabotuje i chce od tego uciec i odpocząć....  i tutaj pojawia się sen i jego namiar :)

antoninapajak

  • Wiadomości: 7
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-02-20, 15:53:42 »
Ja od pewnego czasu ćwiczę jogę, pozwala mi ona pozbyć się wszystkich negatywnych emocji, dzięki temu jestem w stanie położyć się i przede wszystkim leżeć spokojnie. Zasypianie kiedyś sprawiało mi bardzo dużo problemu, teraz jest zdecydowanie lepiej. Teraz też zaczynam wprowadzać do swojej diety więcej ziół i z zasypianiem jest o wiele lepiej.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-19, 20:54:23 »
Nata
Warto próbować różnych metod, wszystkiego co pomaga. Nie ma zaś konieczności uświadomienia sobie spraw karmicznych tylko przyzwalać na uzdrowienie tego.

Tom

  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-19, 18:24:22 »
...
Tom Twój sposób z afirmacjami tez mi się spodobał. Wczoraj powtarzałam w myślach afirmacje i szybko usnęłam.

widocznie pomogło Ci to w skupieniu myśli, które może wcześniej były rozbiegane i były o wszystkim tylko nie o głębokim relaksującym śnie ;)

ale - tak czy inaczej - jeśli chodzi o głęboki relaks lub głęboki sen, polecam Om Mani... w tym wykonaniu, jak w linku

Nata

  • Wiadomości: 35
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-19, 17:39:51 »
Mateusz to bardzo prawdopodobne co napisałeś. Ja niestety nie potrafię jeszcze sama w sobie odnaleźć przyczyny. Dziękuje Ci za modlitwę, bardzo mi przypasowała. Będę ją odmawiać przed zaśnięciem.

Tom Twój sposób z afirmacjami tez mi się spodobał. Wczoraj powtarzałam w myślach afirmacje i szybko usnęłam.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-19, 10:48:46 »
Nata
U Ciebie przychodzi mi że zostałaś uduszona podczas spania.
Polecam modlitwę o spalenie wszystkiego, co z tym związane.
oraz przed snem:
Powierzam Ci Boże całą siebie podczas mojego snu. Dziękuję za ochronę i bezpieczeństwo. Dziękuję za to, że szybko zasypiam; dziękuję za spokojny sen przez całą noc, w którym wypoczywam. Jestem spokojna i bezpieczna, Bóg czuwa nade mną.

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-19, 10:27:46 »
W tej chwili przypominam sobie taką przyczynę.
leżałam i coraz bardziej się kręciłam a sen odchodził coraz dalej. Doszło do tego że leżenie stało się nie do wytrzymania. Więc usiadłam na łóżku. Chwila poprawy a potem poczucie że nie wytrzymam na tym lóżku i muszę chodzić. Jak już wstałam, to myslę, pójde po kamertony i posłucham. Zaczęłam słuchac i wtedy mi się pojawiła przyczyna. Otóż płaskie leżenie kojarzy mi się z płąskim leżeniam w trumnie, czyli bałam sie śmierci, czułam że zasnięcie to umarcie. I przypomniałam sobie te XIX wieczne przykrótkie łóżka w których ze strachu przez śmiercią spało się na półleżaco. Po kamertonach zasnęłam bez problemu.
Inny przypadek
Leżę i się przewracam, a ręce i nogi bolą mnie coraz bardziej. Zrozumiałam że to mi się przypomina niemowlęctwo, gdy leżałam w beciku skrępowana i tak bardzo mnie bolały ręce i nogi. To mi tez pomogło w zaśnięciu.
Innym sytuacji już sobie nie przypominam.
Jeżeli chodzi o kamertony to każda technika i każde kamertony mi pomagają.

Nata

  • Wiadomości: 35
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-19, 10:07:32 »
Inga mogłabyś napisać coś więcej? Jakich kamertonow używasz? Czy mogłabyś też podać przyczynę czy to zbyt osobiste?
Pozdrawiam :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-19, 09:51:53 »
Mam ten sam problem ze spaniem. Bez zatyczek nie zasnę. Budzi mnie każdy dźwięk. A w zaśnięciu przeszkadza myslenie o problemach.
Kilka razy gdy absolutnie nie mogłam zasnąć, udało mi się znaleść aktualną przyczynę.
Teraz gdy zastosuję kamertony przed snem to zasypiam potem od razu.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-01-19, 08:10:02 »
Jak byłem mały, to mama opowiadała mi bajkę o królu który nie mógł zasnąć. Pomogło mu rąbanie drewna przed snem.

Wziąłem to sobie do serca. Jako jednak, że nie mam pod ręką drewna, to rąbię przed snem w inny sposób.

Śpię jak suseł.

Tom

  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-18, 23:50:41 »
Spróbujcie zasypiać słuchając mantry Om Mani Padme Hum, tylko w tym właśnie wykonaniu:
https://www.youtube.com/watch?v=owL1HNAV8qs
Głęboko relaksuje i wycisza - można sobie puścić nawet przez głośniki w czasie zasypiania i snu.
Sprawdzone - działa :)

Bo może lepiej jest postąpić niestandardowo i zasypiać przy utworze Om Mani..., nawet wskazane jak jest głośniej niż cichutko w tle, niż leżeć i niespokojnie rozmyślać czy stopery są wystarczająco dobre ;)
W każdym razie warto spróbować.
Można nawet zrobić próbę w ciągu dnia - np. położyć się i posłuchać/pospać przez 1-1,5 godz.
Tu jest wersja na ponad 2 godz.:
https://www.youtube.com/watch?v=77UCWq5DpC4


A tutaj jest opisana technika zasypiania z metody Silvy:
http://www.silvaalpha.fora.pl/techniki-metody-silvy,17/kontrola-zasypiania,116.html
Można spróbować w taki albo podobny sposób. Sposób musi być nieciekawy i monotonny, wtedy zadziała.
A liczenie pięknych kolorowych baranków brykających na kwiecistej łące -oczywiście odpada ;)


Aha i jeszcze jeden sposób.
Przed zaśnięciem powtarzamy w kółko swoją ulubioną afirmację
ale tylko słowa bez wyobrażeń, czy wizualizacji
Efekt jest podwójny: i zasypianie, i programowanie PS :)